Felietony

Różowy vs niebieski. Czy wprowadzając nowy gwint SodaStream utrzyma pozycję buzującego lidera?

32

SodaStream jest trochę jak Pampers czy Adidas. Zamiast saturator czy syfon mówimy SodaStream i wszyscy wiedzą o co chodzi. Podobnie z nabojami, które pasują do wszystkich obecnych na rynku maszyn. A raczej pasowały…

W sklepach można wybierać pomiędzy kilkoma markami saturatorów do wody zwanych też syfonami, ekspresami czy maszynami do gazowania wody. Wbrew pozorom wszystkie te urządzenia działają tak samo i są podobnie wykonane. Użytkujemy w rodzinie równolegle saturatory SodaStream i innej marki. Oprócz gwintu pasujących butelek - nic ich nie różni. Cylindry z gazem do wszystkich urządzeń są takie same. Chociaż nie, wróć, nie do wszystkich są od jakiegoś czasu takie same…

Naboje do SodaStream

Oczywiście najprościej udać się do któregoś partnera SodaStream i uzupełnić nabój za 49 zł. Ale że cena jest zwyczajnie nieatrakcyjna, to warto poszukać alternatywy. Usługa napełniania przez firmy inne niż oficjalni partnerzy SodaStream nie wszędzie jednak działa. W moim rodzinnym Toruniu nabicie butli gazem spożywczym jest niemożliwe. Wysyłam więc tam, gdzie się najbardziej opłaca.

Dla obniżenia kosztów wysyłki i ułatwienia sobie życia niedawno kupiłam dodatkowy “nabój do SodaStream”. A tu lipa. Niby wszystko ok, ale uż różowa owijka wzbudziła moją nieufność. I słusznie, bo okazało się że ten nowy cylinder różni się gwintem od klasycznego niebieskiego i do żadnego mojego saturatora nie pasuje. 

Obecny w tym nowym naboju zawór Quick Connect okazał się więc raczej “bad connect”, bo nie dość że pasuje tylko do dwóch konkretnych modeli SodaStream, to można go nabić w zdecydowanie mniejszej ilości miejsc i kosztuje to przynajmniej dwa razy więcej niż w przypadku niebieskiego klasyka.

Dlatego też klienci nie próżnują i wymieniają się w internecie pomysłami na obniżenie rosnących kosztów eksploatacji sprzętu. Podobno można za pomocą przetoczki, zaworu i dużej, klasycznej butli samodzielnie wtłaczać gaz do nabojów. Można nawet bezpośrednio do saturatora podłączyć dużą butlę z gazem. Wtedy temat napełniania nabojów znika. A razem z nim jeden ze sposobów na przywiązanie klienta.

Butelki do SodaStream

Wprowadzenie nowego gwintu w nabojach ciągnie za sobą inne niedogodności dla użytkowników. Różowy nabój pasuje tylko do modeli ze szklaną butelka. A ta z kolei nie pasuje do tych z plastikową. Plastikowe z kolei występują w dwóch wariantach: nadające i nienadające się - według producenta - do mycia w zmywarkach. Internauci, którzy spróbowali je w nich umyć donoszą, że “zrobiły się blade” i odpadły im przyklejone denka. Niestety tylko szklane butle można użytkować bezterminowo. Plastikowe (a właściwe tritanowe) mają gwarancję tylko na cztery lata.

 

SodaStream czy inny ekspres do gazowania?

SodaStream na swoim blogu dementuje “wszelkie informacje o rzekomym zaprzestaniu produkcji, dystrybucji i wymiany cylindrów CO2 przez SodaStream”. Wątpliwe, że firma chciałaby sama siebie pozbawić nieprzerwanego źródełka dochodów. Konkurencja więc nie śpi a lider próbuje się bronić, m.in przez wprowadzenie drugiego rodzaju gwintu w cylindrach. 

Urządzenie to jedno, a jego eksploatacja to zupełnie co innego i Polacy bardzo starają się to robić “po swojemu” samodzielnie napełniając cylindry. Wtedy oznaczenie marki na maszynie nie ma żadnego znaczenia…

Na swojej stronie SodaStream obiecuje że część dochodu z każdego sprzedanego w kwietniu syfonu pójdzie na ochronę żółwi morskich. Reklamujący to David Hasselhoff to chyba jedyny powód na wybranie akurat tej marki - ale tylko w kwietniu. A że mamy maj, to ta niezła zachęta przestała obowiązywać.

Siedem lat temu słychać było o planach Sodastream na wypuszczenie syfonu sterowanego smartfonem. Niestety w ofercie SodaStream wciąż brak takiego rozwiązania. Próżno szukać go też u konkurencji, więc kto pierwszy je wprowadzi, ten wyjdzie na prowadzenie. Jeśli będzie to pomysłodawca, to ciekawe czy do różowego i niebieskiego naboju dojdzie wtedy kolejny jego wariant?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu