Świat

Rewolucja na miarę miniaturyzacji dysków twardych?

Karol Kopańko
16

Amerykański profesor ogłasza, że odkrył nowy materiał, który w przyszłości ma szansę zrewolucjonizować komputerowe dyski twarde, power-banki, a także elektryczną sieć przesyłową. Konkretne i praktyczne zastosowania maja się jednak jeszcze wyłonić zza horyzontu. Dyski twarde typu magnetycznego prz...

Amerykański profesor ogłasza, że odkrył nowy materiał, który w przyszłości ma szansę zrewolucjonizować komputerowe dyski twarde, power-banki, a także elektryczną sieć przesyłową. Konkretne i praktyczne zastosowania maja się jednak jeszcze wyłonić zza horyzontu.

Dyski twarde typu magnetycznego przechowują informacje o zapisanych na nich plikach w postaci namagnesowywania małych fragmentów bardzo szybko obracających się talerzy. W latach 80., zapis i odczyt danych dokonywał się dzięki użyciu cewki i przepływającego przez nią prądu, który determinował owo namagnesowanie. Do dziś w naszych HDD właśnie tak zapisuje się informacje, ale zmianie uległ sposób odczytu – rewolucja ta dokoła się w 1988 roku, kiedy Francuz Albert Fert i Niemiec Peter Gruenberg niezależnie od siebie odkryli tzw. efekt gigantycznego magnetooporu.

W wyjaśnieniu powyższego efektu posiłkował się będę artykułem z Polskiej Agencji Prasowej, w którym czytamy:

Pole magnetyczne może ogromnie zmieniać opór elektryczny głowicy odczytującej, jeśli jest zbudowana z kilku warstw różnych materiałów o grubości zaledwie kilku-, kilkunastu atomów. Pole magnetyczne sprawia, że elektrony o określonym spinie (niełatwa do wytłumaczenia właściwość elektronów) poruszają się z trudem, co oznacza, że rośnie opór elektryczny.

Dzięki temu rozwiązaniu dyski twarde mogły stać się mniejsze i bardziej pojemne. Można więc rzec, że gdyby nie obaj wymienieni wcześniej panowie, to wciąż siedzielibyśmy przy desktopach uwiązanych do biurek, a rewolucja mobilna mogłaby śnić się tylko filozofom.

Wspominam o tym wynalazku nagrodzonym nagrodą Nobla, ponieważ możemy właśnie być świadkami przełomu na podobną skalę. Ivan Schuller profesor Uniwersytetu w Kalifornii ogłosi, że odkrył materiał, który na nowo może zdefiniować przechowywanie danych, a także elektryczności.

Mowa tu o dwuwarstwowym materiale, złożonym z niklu i tlenku wanadu, który tworzy strukturę szczególnie wrażliwą na ciepło. Ponoć jest to jedyne do tej pory odkryte tworzywo o takich właściwościach. W niskich temperaturach zachowuje się ono jak izolator, natomiast w wysokich nabywa cech metalu. Co się dzieje pomiędzy?

Pomiędzy tymi stanami jest bardzo dziwnym materiałem - tak odkrycie komentuje sam Schuller, który zaraz dodaje - na razie nie można jeszcze mówić o praktycznym zastosowaniu, ale może one poprowadzić nas do kompletnie nowych technologii.

Te technologie mają ponoć zrewolucjonizować rynek dysków twardych na wzór zmian z lat 80, a także ulepszyć proces przesyłu i magazynowana energii. Mówi się o transformatorach, które mogą sobie radzić z nagłymi skokami napięcia jak podczas burzy z piorunami

Pojawiają się głosy, że odkrycia tego typu są właśnie świetnym komentarzem dla współczesnej nauki, która prze to przodu bez zastanowienia o praktyczne zastosowanie swoich rozwiązań. Wynalazek Ferta i Gruenberga prawie natychmiast trafił do produkcji, tu natomiast, Schulelr sam jeszcze nie wie, co może przynieść przyszłość. Ale czy właśnie nie to stanowi o pięknie nauki? Ta szczypta nieprzewidywalności jak przy odkryciach promieni X, mikrofalówki czy penicyliny.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

badaniaUSAnaukaKalifornia