Sprzęt

Odręczne notatki nigdy nie były przyjemniejsze. ReMarkable 2 czy Onyx Boox Note Air?

KK
Konrad Kozłowski
10

ReMarkable 2 i Onyx Boox Note Air trafiły do mnie, czyli miłośnika odręcznych notatek, kilka tygodni temu. Które urządzenie bardziej polubiłem, a które będzie w sam raz dla Was?

Czytniki ebooków sprawiły, że nie musimy już nosić ze sobą ani gromadzić setek przedmiotów, by dysponować gigantyczną biblioteczką. Tę można zawsze zabrać teraz ze sobą i czytać w warunkach zbliżonych do tych, które oferuje tradycyjna książka. Pod niektórymi względami są one nawet korzystniejsze, bo do kluczowych atutów należą oświetlenie i uniwersalność plików, których treść można wyświetlać na wiele różnych sposobów. Bardzo chciałem by to samo spotkało notatniki, bo to właśnie pismo odręczne oberwało najbardziej w dobie klawiatur.

Odręczne notatki w XXI wieku - cyfrowe możliwości

Dysponujemy tak rozwiniętą technologią, a do niedawna rysiki i stylusy przywodziły na myśl erę urządzeń PDA i ekranów oporowych. Wszystko zaczęło się zmieniać dzięki takim urządzeniom jak iPady i Surface’y, z którymi współpracują znakomite Apple Pencil oraz Surface Pen, ale nie brakuje osób, które wolałyby coś pośrodku - coś bliższego tradycyjnym notatnikom, ale na tyle cyfrowego, by można było wykorzystać te zalety swojej codzienności. Wystarczająco udane produkty nie tylko obronią się same, ale też zachęcą tych, którzy nie wiedzieli o ich istnieniu. ReMarkable 2 i Onyx Boox Note Air to przedstawiciele takiej kategorii urządzeń i są to na tyle różne produkty, że dość szybko powinny znaleźć swoich odbiorców.

ReMarkable 2 vs. Onyx Boox Note Air

Już na samym wstępie zdradzę, że po kilku tygodniach spędzonych z ReMarkable 2 i Onyx Boox Note Air mam swoje ulubieńca. Jest nim ReMarkable 2, co wynika tylko z moich własnych preferencji i potrzeb. Od razu też wyjaśnię, że nie wskażę tu obiektywnie lepszego urządzenia, ponieważ obcując z obydwoma gadżetami błyskawicznie przekonałem się o ich odmiennych zastosowaniach, mimo że na pierwszy rzut oka mogą być dla siebie bezpośrednimi rywalami.

Specyfikacja Onyx Boox Note Air

  • wymiary i masa: 229,4 x 195,4 x 5,8mm, 420 g
  • ekran E Ink HD Carta 10,3” z podświetleniem
  • 1872 x 1404px, 227ppi
  • dotyk pojemnościowy (na palec) lub rysik WACOM w zestawie
  • Qualcomm Octa-core (Cortex-A72 + Cortex-A55)- 8 rdzeni
  • pamięć RAM 3GB LPDDR4, wbudowana pamięć 32 GB (eMMC)
  • Android 10.0, USB-C
  • obsługiwane pliki: PDF , TXT, HTML, RTF, FB2, FB2.zip, DOC, DOCX, PRC, MOBI, CHM, PDB, DOC, EPUB, JPG, PNG, GIF, BMP, PDF, DjVu, MP3 – DOC i DOCX wymagają instalacji dodatkowego oprogramowania
  • cena: 2 149 zł

Specyfikacja ReMarkable 2

  • wymiary i masa: 188 x 246 x 4.7 mm, 403.5 g
  • ekran E Ink częściowo oparty o technologię Carta 10,3”
  • 1872 x 1404 resolution 226 DPI
  • dotyk pojemnościowy (na palec) lub rysik WACOM w zestawie
  • 1.2 GHz dual core ARM
  • pamięć RAM 1 GB, wbudowana pamięć 8 GB
  • własny OS bazujący na Linuksie, USB-C
  • obsługiwane: PDF i ePUB
  • cena: 399 euro + Marker (rysik) od 59 euro

Sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana, ponieważ punkty wyjścia przy projektowaniu i produkcji obydwu urządzeń są kompletnie inne. ReMarkable 2 aspiruje do roli cyfrowego zamiennika dla klasycznego notesu. Onyx Boox Note Air to urządzenie wielozadaniowe, które pozwala tworzyć notatki. Prowadzi to do sytuacji, w której ReMarkable 2 staje się niedoścignionym liderem swojego rynku, ale ukierunkowanie na pojedynczą rolę urządzenia oraz gigantyczne przywiązanie do detali sprawiają, że jest to system bardziej ograniczony i zamknięty. Dla równowagi Onyx Boox Note Air może być i działać tak, jak sobie tego zapragniemy, ale ta wszechstronność przychodzi z pewną ceną. Mógłbym wręcz pozwolić sobie na pewne porównanie ReMarkable 2 do iPhone’a, a Onyx Boox Note Air do smartfona z Androidem. Chyba już wiecie o co mi chodzi.

ReMarkable 2 to iPhone wśród notesów eink - nie każdemu będzie odpowiadać

ReMarkable 2 już przy pierwszym spotkaniu wręcz zachwyca wykończeniem, bo użyto także aluminiowych elementów. Takie materiały i sama konstrukcja przekładają się na niezwykle przyjemne i wygodne wrażenia podczas notowania. Przewidziano nawet to, że urządzenie może znajdować się na śliskiej powierzchni, dlatego na tylnym panelu znajdują się cztery gumowe elementy, które stabilizują położenie urządzenia. Ekran e-ink pokryty jest ciekawą teksturą, która sprawia, że przemieszczająca się po niej końcówka rysika zachowuje się jakbyśmy pisali po papierze.

Delikatne opóźnienie jest prawie niezauważalne, a i sam rysik jest chyba najwygodniejszy i najciekawiej wykonany ze wszystkich jakie miałem w rękach. Warto też dodać, że posiada magnetyczne elementy, dzięki którym można go przyczepić na stałe do ReMarkable 2. Siła przyciągania nie jest na tyle silna, bym nosił urządzenie z rysikiem bez dodatkowego etui, gdyż obawiałbym się, że go zgubię, ale w codziennych zastosowaniach, gdy odkładam go na półkę czy biurko, to takie rozwiązanie jest nieocenione.

Ograniczone możliwości ReMarkable 2 są mocno odczuwalne

ReMarkable 2 pracuje pod kontrolą autorskiego systemu bazującego na Linuksie, a to przekłada się na dwie kwestie: dzięki temu, że jest dopracowany działa bezproblemowo i niezwykle wydajnie, lecz z drugiej strony brakuje mu kilku rozwiązań, które mogłyby okazać się niezwykle przydatne. Sama praca z notatkami jest fantastyczna, bo możemy tworzyć wiele notatników, pracować na warstwach, organizować zapiski naprawdę dowolnie, wybierać pomiędzy różnymi wersjami “pisaków” i dostosowywać grubość kreski, a także wycinać, wklejać oraz wymazywać.

Do dyspozycji są też szablony stron z tabelami, checkboxami, kalendarzem itp. Odręczny tekst jest opcjonalnie zamieniany (zaskakująco skutecznie!) na tekst cyfrowy, a wszystko to synchronizuje się z chmurą, więc dostęp do notatek mamy także z innych urządzeń. I tutaj naprawdę zależałoby mi na tym, by można było je także edytować na innych urządzeniach, choćby w minimalnym stopniu.

Brak podświetlenia w ReMarkable 2 to spora wada

Dostępne na komputery, tablety i smartfony aplikacje służą głównie do tego, by przeglądać notatki i je eksportować (do pliku graficznego, PDF-a czy wektorowego SVG). Tryb tylko do odczytu sprawia, że nie naniesiemy jednak w notatkach nawet minimalnej poprawki, jeśli nie będziemy mieli pod ręką ReMarkable 2, za to za pomocą apki można organizować pliki oraz przesyłać je za pośrednictwem chmury na urządzenie (uważajcie na chronione DRM-em pliki, bo nie są obsługiwane). Funkcje udostępniania i eksportowania w tych działają naprawdę dobrze, więc można te notatki “wynieść” gdzie indziej.

Największa wada ReMarkable 2? Brak podświetlenia, wobec czego z urządzeniem pracujemy jak z typowym notesem - tutaj liczyłbym na krok naprzód, bo choć dobre oświetlenie do pracy to podstawa, tak nie zawsze można na nie liczyć. O tym, jak przydatne i użyteczne jest podświetlenie ekranów e-ink przekonali się posiadacze czytników. ReMarkable 2 nie będzie też notesem, gdzie wklejamy wygodnie obrazki, zrzuty ekranu czy fragmenty stron www, więc jeśli jest to dla Was istotne, to nie jest to urządzenie dla Was.

Wszechstronny Onyx Boox Note Air będzie bardziej uniwersalny

Onyx Boox Note Air to dla równowagi to sprzęt przypominający czytnik ebooków na sterydach. Jego obudowa jest wykonana przede wszystkim z plastiku, a ekran nie różni się niczym od innych urządzeń na rynku. Ma podświetlenie, co jest jego ogromną przewagą nad ReMarkable, ale jest całkowicie gładki. Ta cecha w parze z rysikiem, który bardziej przypomina mi stylusa od Sony Ericssona P1i, aniżeli nowoczesne urządzenie z XXI, sprawia że pisanie czy szkicowanie niewiele różni się od tego, czego doświadczam na iPadzie czy Surface.

Nie przeszkadza mi to, ale moje odczucia są wtedy mniej osobiste, czynność mniej namacalna i zbyt… cyfrowa. Nie wiem, czy dobrze mnie zrozumiecie, ale próba odwzorowania tego, jak pisze się na kartce papieru powiodła się ReMarkable znakomicie, dzięki czemu czynność wydaje się bardziej naturalna. W przypadku Onyx Boox Note Air wracają do mnie emocje towarzyszące obcowaniu z gadżetem elektronicznym, do którego muszę dostosować się ja, zamiast on do mnie.

Dokładnie przeciwna jest jednak moja reakcja na możliwości Onyx Boox Note Air, dla którego platforma Android jest jak solidna trampolina. Systemowe (preinstalowane) rozwiązania wystarczają, byśmy przeczytali coś więcej, niż tylko pliki PDF i EPUB,co oferuje ReMarkable, a w razie potrzeby możemy zainstalować nowe aplikacje. Domyślne narzędzia do notowania również wykraczają poza to, co posiada na starcie konkurencja, a perspektywa pracy w OneNote na Onyx Boox Note Air wydawała się szczytem marzeń. Niestety, aplikacja nie powstawała z myślą o takim środowisku - z ograniczoną wydajnością, opóźnieniami we wprowadzaniu danych i rzadziej odświeżanym ekranem e-ink.

Ekrany e-ink skutkują limitami, które mogą zirytować

W efekcie, szybko porzuciłem tę wizję, ponieważ opóźnienia podczas pisania, przypadkowe rysowanie dłonią i bardzo odczuwalne przycinanie zniechęcają raz dwa. Systemowa aplikacja Notes sprawdza się za to bardzo dobrze i oferuje nawet integrację z OneNote, ale tracimy wtedy wszystkie możliwości aplikacji Microsoftu, więc notatki nie będą spójne z tymi utworzonymi gdzie indziej. Muszę jednak dodać, że Onyx Boox Note Air świetnie sprawdzi się jako czytnik ebooków - obszerna lista wspieranych formatów, duże możliwości czytnika (aplikacji) oraz wsparcie dla apek z Androida (w okolicznościach read only urządzenie dobrze sobie radzi), co w połączeniu z dużym ekranem daje mnóstwo przyjemności i frajdy z czytania. 

Otwartość czy wydajność? ReMarkable 2 vs. Onyx Boox Note Air

Domyślnie notatki na obydwu urządzeniach synchronizują się z chmurą producenta, ale Onyx pozwala na eksport plików PDF do innych usług jak Dropbox i OneDrive’ To jedyne odstępstwo od reguły, bo obydwa ekosystemy polegają na własnej infrastrukturze. Zauważalne są też większe możliwości Onyx Boox Note Air, gdy przyjrzymy się funkcjom dodawania kształtów geometrycznych, zamiany tekstu pisanego na cyfrowy (ReMarkable robi to tylko wysyłając e-maila na podany adres) czy personalizacji interfejsu, bo Onyx może wyświetlać menu z narzędziami po każdej ze stron oraz oferuje opcję doboru widocznych narzędzi. W ReMarkable mamy wszystko na sztywno, choć pozwala odwrócić interfejs dla osób leworęcznych.

Podobnie, jak nie jest możliwe jasne wskazanie zwycięzcy pomiędzy iPhone’em i smartfonem z Androidem, bo górę nad specyfikacją urządzenia i możliwościami systemu biorą oczekiwania i potrzeby użytkownika, tak i tutaj nie napiszę wprost, co będzie lepszym wyborem. Obydwa urządzenia mają swoje wady i zalety, które zniechęcą lub skuszą klienta. ReMarkable 2 i Onyx Boox Note Air oferują zbliżony czas pracy na baterii (7-10 dni), są podobnych rozmiarów (ReMarkable jest nieco większy i cięższy), ale pozostałe kwestie znacznie je różnią.

Zwykłe cyfrowe notatki? Wybierz ReMarkable 2. Cokolwiek więcej? Wybierze Onyx Boox Note Air

Osobiście wybrałbym ReMarkable 2, bo stawiam na naturalność tworzenia notatek i jestem w stanie zaakceptować pewne ograniczenia oraz potrzebę lawirowania wewnątrz tego nietypowego ekosystemu. Nie do końca odpowiada mi model dystrybucji (tylko online spoza Polski, co rodzi obawy o respektowanie gwarancji), ale koniec końców to produkt lepiej odpowiadający na moje wymogi. Nie byłbym jednak zdziwiony większą popularnością Onyx Boox Note Air ze względu na wszechstronność i uniwersalność platformy, a także lepszą dostępność w sklepach i lokalnego dystrybutora. Niezmiernie cieszy mnie jednak ciągłe dążenie wielu firm do stworzenia jak najlepszego cyfrowego odpowiednika tradycyjnego notesu, a niektórzy są już naprawdę blisko ideału.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: