Recenzja

Co potrafi telefon za 600 zł? Niewiele - recenzja realme C30

Krzysztof Rojek
13

realme pokazało swojego kolejnego budżetowca, czyli model C30. Czy tym razem firma w końcu zrobiła tani telefon dobrze?

realme to firma, która potrafi zrobić dobrze wyceniony telefon z niezłą specyfikacją. Pokazała to już nie raz, wypuszczając bardzo udane modele 6 i 7, a także takie flagship killery jak GT czy GT 2. Wielu smartfonów marki używało mi się bardzo przyjemnie, ale jest jednak grupa produktowa, z którą zwyczajnie jest mi nie po drodze. Tak, mówimy tu o serii C, która ma być najbardziej budżetową propozycją w portfolio marki. Niestety, po tym jak sprawdziłem już kilka smartfonów firmy z przedziału 500-700 zł, jeszcze żaden nie wywarł na mnie odczucia, że mógłbym go w tej cenie polecić. Najbliżej tego był chyba model C11, ale reszta to niestety festiwal większych bądź mniejszych błędów. Ostatnio miałem w rękach C35, więc naturalnym jest że teraz przyszła pora na... C30 (nie pytajcie mnie o schemat nazewnictwa marki). Co możemy dostać za 620 zł?

realme C30 - specyfikacja techniczna

  • 6.5  calowy wyświetlacz IPS, 720x1600 pikseli (270 ppi), 400 nitów
  • układ Unisoc Tiger T612, grafika Mali G57
  • 2/3 GB RAM
  • 32 GB pamięci wbudowanej, gniazdo microSD
  • dualSIM,
  • Android 11 z realme UI Go,
  • łączność bezprzewodowa: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/, Wi-Fi Direct, hotspot, Bluetooth 5.0, A-GPS, GLONASS, GALILEO, BDS
  • microUSB, gniazdo minijack, brak czytnika linii papilarnych, brak NFC
  • aparat z tyłu:  8 MPix, f/2.0, autofocus
  • aparaty z przodu: 5 MPix, f/2.2,
  • bateria 5000 mAh,
  • wymiary: 164.1 x 75.6 x 8.5 mm
  • waga: 182 g
  • cena: 629 zł

realme C30 - wygląd i wykonanie

Podobnie jak w modelu C35, tak i tu realme konsekwentnie trzyma się stylistyki "jak Apple coś zrobiło, to my też". Mamy tu więc wyraźnie bardziej kanciastą bryłę, choć oczywiście wykonaną w pełni z raczej taniego tworzywa, co pod palcami czuć. Plus za to, że faktura na pleckach skutecznie uniemożliwia pozostawienie jakiegokolwiek odcisku palca. Drugi plus za fakt, że wyspa na aparaty nie odstaje (na niej po prostu plecki nie są fakturowane), a sam obiektyw wystaje tylko minimalnie. W ogóle, co zapewne niektórych zdziwi, mamy tu tylko jeden aparat, który zdecydowanie cierpi na jakieś kompleksy, ponieważ pod dużym szkłem kryje się malutka, 8 Mpix matryca. Idąc dalej, mamy tu klasycznie dla realme wszystkie przyciski po jednej stronie.

Zapytacie - gdzie jest czytnik linii papilarnych? Odpowiem - nie ma. Tak, w 2022 r. ktoś wypuścił telefon bez takiego modułu. Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na spód smartfona. Obok gniazda słuchawkowego przywita nas tam... mikroUSB. Tak - telefon bez USB-C w 2022 roku. Jeżeli już dwa lata temu dyskredytowało to realme C11, tak tutaj mogę jedynie powiedzieć, że w mojej definicji takie coś zakrawa już o wypuszczanie na rynek elektrośmieci. Naprawdę nie wiem bowiem, gdzie w tym znajduje się oszczędność dla producenta, że zdecydował się na taki krok.

realme C30 - ekran

Drugą kwestią, która w telefonach z tej półki cenowej kuleje od lat są wyświetlacze. I nie inaczej jest w tym przypadku. Co prawda 270 PPI to nie jest jakaś niekomfortowa wartość przy 6,5 cala, ale już jasność na poziomie 400 nitów sprawia, że z tym smartfonem lepiej w ogóle nie wychodzić na zewnątrz, chyba ze w nocy. O ile sam fakt tego ekranu tutaj nie boli, to to, że absolutnie nic się w tej kwestii nie ruszyło od lat, w połączeniu z tym, że panel ten ma chociażby fatalne kąty widzenia, sprawia, że nie mogę ocenić go nawet poprawnie.

realme C30 - działanie

Działanie tego modelu może być dla wielu kupujących sporą niewiadomą, ponieważ jest to telefon wyposażony w naprawdę biedny układ Unisoc Tiger, a do tego - zaledwie 2 bądź 3 GB pamięci RAM. Co więcej, smartfon w lipcu 2022 został wypuszczony z... Androidem 11! Czy więc coś go może w tej kwestii ratować? Cóż, realme w tym modelu zastosowało swoją specjalną nakładkę - realme UI Go, która musi znacznie obniżać wymagania systemu, ponieważ z telefonu... zaskakująco da się korzystać do podstawowych czynności. Oczywiście - mierną moc widać na każdym kroku, szczególnie jeżeli np. instalujemy aplikację. Procesor nie ma też Wi-Fi w standardzie ac, więc wszystkie aplikacje będą pobierały się nam bardzo długo. Co jednak zaskakujące - smartfon nie wywalił mi się na żadnym z benchmarków, co w przypadku urządzeń z serii C trzeba zaliczyć na zdecydowany plus.

Oczywiście, bardzo klasycznie, niska moc w połączeniu z dużą baterią oznacza, że telefon jest królem wytrzymałości, jeżeli chodzi o pracę na jednym ładowaniu. 5000 mAh pozwala spokojnie na dwa, albo nawet na 2,5 dnia pracy. Zważając na to, że jest to telefon który raczej nie będzie intensywnie używany i prawdopodobnie będzie drugim (np. służbowym) urządzeniem, myślę, że w takich zastosowaniach kilka dni w trybie czuwania jest spokojnie do osiągnięcia. Niestety, towarzyszy temu bardzo powolna, 10 W ładowarka, więc naładowanie tak dużego akumulatora potrafi zająć grubo ponad 2h.

realme C30 - zdjęcia

Wydawać by się mogło, że z racji na to, że mamy tu tylko jeden obiektyw, to realme postanowi zrobić w tym temacie coś fajnego i da taką jednostkę, która wysadzi z siodła inne budżetowe propozycje. Tak się jednak nie stało. Podstawowy, 8 Mpix aparat teoretycznie ma HDR i autofocus, ale jeżeli chcemy zrobić zdjęcie w jasnym słońcu, to radziłbym... wziąć inny smartfon, ponieważ tutaj detale w ciemnych miejscach są ledwo widoczne.

Niestety, po zmroku sytuacja wygląda jeszcze gorzej, miejscami czułem się jakbym wrócił do czasów zdjęć z telefonów z klapką.

Selfie z 5 Mpix aparatu bez autofocusu również nie jest niczym, nad czym warto byłoby się rozwodzić.

realme C30 - podsumowanie

Jeżeli miałbym ocenić ten telefon względem tego, co dziś można by otrzymać na rynku za 620 zł, to naprawdę ciężko jest mi znaleźć jakikolwiek argument za tym, żeby postawić właśnie na model C30. Jest to telefon, można z niego dzwonić i sms'ować i toooo... w sumie tyle. Duża bateria jest na pewno plusem, ale powolne ładowanie trochę tę zaletę zbija. Oprócz tego patrząc na listę wad naprawdę (ale to naprawdę) nie widzę argumentu by kupować ten smartfon a nie np. ex flagowca, albo nawet ex-średniaka z drugiej ręki. W końcu patrząc na to, że na pokładzie od startu jest Android 11 nie sądzę, aby telefon kiedykolwiek dostał jeszcze jakąś aktualizację oprogramowania, więc wyjdzie na to samo.

realme C30
plusy
  • niska cena
  • duża bateria
  • nadaje się do najbardziej podstawowych zadań
minusy
  • microUSB w 2022!
  • brak czytnika linii papilarnych gdziekolwiek
  • bardzo słaba wydajność
  • słabe zdjęcia w dzień
  • fatalne zdjęcia w nocy
  • powolne ładowanie
  • ciemny ekran o małej rozdzielczości
  • Android 11 od startu

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu