Recenzja

Recenzja realme 9 Pro+. Wciąż jest dobrze, ale już nie jest tanio...

Mirosław Mazanec
5

Za najmocniejszy z przedstawionych dziś średniaków realme trzeba zapłacić 1799 bądź 1999 zł, w zależności od wersji. Widać tanio już było i szkoda, że skończyło się tak szybko.

realme ma pomysł na model 9 Pro+ i to, zgodnie z nazwą telefonu, spory plus. Tym co ma go wyróżniać na tle konkurencji, jest główny aparat fotograficzny z optyczną stabilizacją obrazu. Jasne, nie jest to najoryginalniejszy pomysł na świecie, ale jednak jest. Bo smartfonów z OIS i dobrym procesorem za mniej niż dwa tysiące złotych nie ma zbyt wiele. Ostatnim był OnePlus Nord 2 i właśnie ten model będzie pewnie największym konkurentem  realme 9 Pro+.

Co jeszcze ma do zaoferowania najnowsze urządzenie chińczyków? Na papierze zalet jest sporo. Wyświetlacz Super AMOLED z jasnością maksymalną sięgającą 1000 nitów. Głośniki stereo. Czytnik linii papilarnych w ekranie. Zmieniająca kolor pod wpływem światła obudowa. I przede wszystkim zdjęcia – identyczny sensor z głównej matrycy znajdziemy m.in. w OPPO Reno 6 Pro, OnePlus Nord 2, Xiaomi 12. Choć pamiętać trzeba, że o jakości fotografii nie decydują tylko podzespoły, ale i oprogramowanie. Procesor to MediaTek Dimensity 920 5G i tu jest leciutki zgrzyt, bo np. Nord 2 ma mocniejszego MediaTeka Dimensity 1200. Na szczęście nie samym procesorem człowiek żyje, zobaczmy więc co w telefonie jest na tak, co na nie i czy warto go kupić za takie pieniądze.

Budowa realme 9 Pro+

realme 9 Pro+ jest niesłychanie cienki, 7.99 mm czyni go najcieńszym urządzeniem z całej serii, np. grubość realme 7 pro to 8.7 mm. Dzięki odchudzaniu i stosunkowo niewielkim rozmiarom trzyma się go doskonale w ręce. Urządzenie możemy kupić w trzech kolorach: Aurora Green, Midnight Black i Sunrise Blue. Ciekawa jest zwłaszcza ta ostatnia wersja, która potrafi zmieniać kolor pod wpływem światła – z niebieskiego staje się różowa. Wszystkie załamują padające na nie promienie  i efektownie się mienią. W zielonej wersji, jaką mamy do testów, ślady palców widać w stopniu średnio umiarkowanym. O wiele więcej zbiera się ich na ekranie pokrytym folią ochronną. Silikonowe etui zabezpieczające telefon znajdziemy w pudełku.

Wyspa z aparatami jest niemal kwadratowa, z niej wystają jeszcze trzy obiektywy.

Na dolnej, płaskiej krawędzi znalazło się miejsce na mini-jack, USB-C i jeden z dwóch głośników. Drugi jest nad ekranem i razem grają donośnie, czysto, z zauważalną ilością basu. Trudno się czepiać w tym przedziale cenowym.

Na prawym boku jest tylko jeden przycisk – do włączania urządzenia.  Dwa klawisze do regulacji głośności są położone na przeciwległym boku. Nad nimi mamy gniazdo na dwie karty SIM. Niestety nie ma możliwości zainstalowania karty pamięci, a sam slot nie jest chroniony przed zachlapaniem – nie mamy charakterystycznej uszczelki.

Wyświetlacz realme 9 Pro+

Ekran w realme 9 Pro+ jest płaski, ma przekątną 6.43 cala. Wykonano go w technologii Super AMOLED, ma rozdzielczość FHD+ (409 PPI), jest odświeżany w 60 bądź 90 Hz, przy czym dostępne są również ustawienia adaptacyjne. Jasność maksymalna w szczycie może wynieść 1000 nitów.

W codziennym użyciu nie zgłaszam do wyświetlacza żadnych zastrzeżeń. Może poza tym, że folia ochronna strasznie zbiera odciski palców więc kusiło mnie, by jednak z niej zrezygnować. Ale finalnie pokusie się oparłem. Jakość obrazu jest dobra nawet w słoneczne dni, kąty widzenia i kolory są świetne. W ustawieniach można wybrać tryby kolorów ekranu, łącznie z trybem pro (kinowy i olśniewający) oraz ustawić temperaturę kolorów.

Zamiast diody powiadomień mamy informacje wyświetlane na wygaszonym ekranie. Pojawiają się powiadomienia ze wszystkich aplikacji, jest data, godzina, poziom baterii oraz sterowanie multimediami. Są również do wyboru różne motywy graficzne.

realme zdecydowało się na umieszczenie w ekranie czytnika linii papilarnych. Działa on bardzo dobrze – szybko i bezbłędnie. Do dyspozycji mamy też rozpoznawanie twarzy – również błyskawiczne. Działa dwukrotne uderzenie w ekran w celu wybudzenia i wygaszenia, ekran wybudza się również gdy weźmiemy telefon do ręki.

Działanie realme 9 Pro+

Sercem urządzenia jest MediaTek Dimensity 920 5G (2x2.5 GHz Cortex-A78; 6x2.0 GHz Cortex-A55) z układem graficznym Mali-G68 MC4. Mamy dwie wersje pamięciowe – 6/128 i 8/256 GB. RAM można zwiększyć o wirtualne 2, 3 bądź 5 GB, korzystając z zasobów pamięci ROM.

W AnTuTu Benchmark urządzenie osiąga 490442 pkt. Nieźle, z tym że bez trudu znajdziemy smartfony z lepszymi wynikami za podobne bądź mniejsze pieniądze. Ale oczywiście trzeba zauważyć, że producent nie stawia w tym modelu na wydajność, choć ta i tak jest na dobrym poziomie, a na właściwości foto.

Telefon podczas codziennych czynności jest szybki i płynny (w moim przypadku z adaptacyjnym odświeżaniem ekranu). Można go jednak złapać od czasu do czasu na dłuższym wczytywaniu strony przy scrollowaniu, czy zapisie zdjęcia. To te nieliczne momenty w których widać, że nieco więcej mocy by mu nie zaszkodziło. Za to w grach (PUBG) żadnych przycięć nie zauważyłem. Telefon utrzymuje cały czas dobre temperatury nawet po dłuższej rozgrywce. To z pewnością zasługa specjalnego systemu chłodzenia, którym chwali się producent.

Nie miałem również nigdy problemu z działaniem GPS, NFC czy z jakością rozmów telefonicznych – zawsze stała na bardzo dobrym poziomie.

Bardzo dobrze wypada jakość dźwięku na słuchawkach. Ustawienia Dolby Atmos działają na słuchawkach Bluetooth, są profile otoczenia i sytuacyjne, gdzie w „muzyce” mamy do dyspozycji korektor z ustawieniami predefiniowanymi i ręcznymi.

Oprogramowanie realme 9 Pro+

Telefon dostajemy z Androidem 12, przykrytym nakładką realme UI 3.0. W stosunku do starszej wersji zmienił się jej wygląd, dostosowany teraz do nowszego systemu.

Mamy mnóstwo możliwości dostosowania wyglądu – tapet, ikon, ekranu zawsze aktywnego, widoku szybkich ustawień. Do tego jest możliwość ustawienia rozmiaru czcionki, animacji odcisku palca oraz podświetlanie krawędzi, po otrzymaniu powiadomienia.

Jest sporo ustawień prywatności – z wyłączeniem dostępu dla usług i aplikacji do aparatu i mikrofonu, blokadą wybranych aplikacji, ukrywaniem aplikacji, prywatnym sejfem i klonowaniem systemu.

Są również funkcje specjalne – z „elastycznymi oknami” przypinanymi do ekranu głównego, szybkim uruchamianiem, inteligentnym paskiem bocznym, trybem prostym i dla dzieci. Mamy również gesty na wyłączonym ekranie, tryb jednoręczny, nagrywanie ekranu.

Z ciekawostek – jest możliwość podłączenia słuchawek Bluetooth i na kablu jednocześnie oraz pomiar tętna z wykorzystaniem czytnika linii papilarnych.

Oczywiście dla graczy mamy tryb gry odcinający nas od powiadomień, jest menadżer telefonu, aplikacje muzyka oraz filmy, kompas, kalkulator bądź rejestrator rozmów.

Zdjęcia, filmy

Dochodzimy do tego, na co szczególnie stawia realme w tym urządzeniu, czyli do zdjęć. Zwłaszcza z głównego obiektywu. Generalnie zestaw kamer wygląda następująco:

  • obiektyw główny Sony IMX766 50 MP, f/1.8, 26mm, PDAF, OIS;
  • szeroki kąt 8 MP, f/2.3, 119˚, 16mm, 1/4.0", 1.12µm;
  • obiektyw makro 4 MP, f/2.4;
  • selfie 16 MP, f/2.5, 1/3.0", 1.0µm.

Sama aplikacja jest bardzo rozbudowana. Mamy w niej tryby Ultra Night z ustawieniami ręcznymi i trybem Pro dla szerokiego kąta i obiektywu głównego dla wartości 1 i 2x. Następny to tryb ulica z długą ekspozycją, wideo, zdjęcie, portret, zdjęcie w 50 MP rozdzielczości, tryb pro, panoramę, ultra makro, ustawienia ręczne dla filmów, zwolnione tempo, film poklatkowy, podwójne wideo, skaner tekstu, tryb gwiaździsty i efekt makiety.

Na górze jest HDR z trybem auto, AI, wybór formatu zdjęcia i wejście w ustawienia.

Na początek zajmijmy się zdjęciami nocnymi z głównego obiektywu, bo one grają tu główną rolę. Są dobre w tym sensie, że mniej więcej zgadzają się z klasą i ceną urządzenia. Czyli droższym, flagowym smartfonem zrobimy zdjęcia lepsze. A telefonem z podobnej półki cenowej zdjęcia bardzo podobne – może nieco gorsze, może nieco lepsze. Rozjaśnianie jest z tych bardziej dyskretnych albo naturalnych a nie sztucznych, przerabiających noc w dzień. I to zaliczyłbym na plus. Dobra jest ilość szczegółów, a jedyne zastrzeżenie mam do zbytniego natężenia żółtego koloru przy ujęciach ze sztucznym miejskim oświetleniem.

Bardzo ciekawe efekty daje tryb „ulica” i malowanie światłem albo szlak neonów, czyli fotografowanie z długim czasem ekspozycji. Dobrze wyglądają też zdjęcia dzienne, choć tu widać już mocną ingerencję AI która podkręca saturację i podbija kolory, przez co czasem lepiej ją wyłączyć. Ale to też jest kwestia gustu, natomiast ilość szczegółów i rozpiętość tonalna są na bardzo dobrym poziomie. Ładnie wypada tryb portretowy.

Szeroki kąt zgodnie z moimi podejrzeniami jest gorszej jakości – mniej szczegółów jest nie tylko na bokach kadrów ale i w centrum przy przybliżeniu zdjęcia na podglądzie. Za to kolorystyka zgadza się mniej więcej z obiektywem głównym.

Makro jest słabe, za to selfie, także to z rozmyciem tła, dobre.

Filmy nagramy w 4K i niższych rozdzielczościach z tyłu i FHD z przodu. Są ładnie stabilizowane (OIS + EIS) a dźwięk dobrze zbierany.

Bateria realme 9 Pro+

Ogniwo ma 4500 mAh pojemności. Starcza na półtora do dwóch dni, przy włączonym adaptacyjnym trybie odświeżania ekranu. Ładuje się szybko 60 W ładowarką z pudełka – w około 35 min do pełna. Nie ma ładowania indukcyjnego.

Podsumowanie

realme 9 Pro+ jest smartfonem którego używało mi się bardzo przyjemnie. Ma dobry ekran, głośniki, działanie, baterię i zdjęcia. To samo jednak dostaniemy w urządzeniach od niego tańszych np. POCO F3, OnePlus Nord CE 5G. Jak dla mnie telefon padł ofiarą swojego marketingu. Być może miałem zbyt mocno rozbudzone oczekiwania względem zdjęć, zwłaszcza nocnych, w końcu tym kusi nas producent. Tymczasem są one na solidnym poziomie, ale nie mogę napisać, by było to coś, czym smartfon deklasuje konkurencję. Ale oczywiście – w momencie gdy stanieje o kilkaset złotych lub gdy trafimy na dobrą promocje, realme 9 Pro+ jak najbardziej będzie wart zainteresowania.

realme 9 Pro+ - plusy i minusy
plusy
  • Dobry ekran AMOLED
  • Wygodny rozmiar
  • Głośniki stereo
  • Szybkie ładowanie
  • Dobra bateria
minusy
  • Wysoka cena
  • Średnia wydajność w zestawieniu z ceną
  • Brak jakiejkolwiek normy wodoszczelności
  • Brak ładowania indukcyjnego

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu