Felietony

Radio bez podcastów jest jak telewizja bez VOD

KK
Konrad Kozłowski

Pozytywnie zakręcony gadżeciarz, maniak seriali ro...

6

Oglądanie seriali i filmów online to już codzienność - tu przenoszą się nowości z telewizji i kina. Ale co z audycjami radiowymi? Uważam, że bez podcastów radio dzisiaj nie ma racji bytu.

Jeszcze dość często zdarza mi się słuchać radia. W aucie odbieram je w klasyczny sposób, w domu zazwyczaj przez Internet, również po podaniu odpowiedniej komendy głośnikowi. Dawka nieznanej mi muzyki okraszona pewnym komentarzem, wiadomościami ze świata i ciekawostkami na tematy, których zapewne samodzielnie bym nie zgłębiał. W tej jednostronnej zazwyczaj relacji - prowadzący i słuchacze - jest coś urzekającego. Ta świadomość, że po drugiej stronie znajduje się prawdziwy człowiek, a muzyka nie jest układana wedle algorytmów (choć pewnie czasem jest).

Audycje jako podcasty to konieczność

Od zawsze wartością dodaną radia były też programy, reportaże i wywiady. Największym problemem była jednak ich dostępność: emitowane o konkretnych porach w konkretne dni stawały się często nieuchwytne, a rozbijanie audycji na części pomiędzy kilkoma utworami wydłuża całość, co niekoniecznie musi sprzyjać naszym planom. Często odnalezienie tych programów było niemożliwe, bo nawet jeśli trafiały na stronę www stacji, to rzadko dochodziło do tego w sposób uporządkowany, z odpowiednim opisem i w wygodnym formacie/odtwarzaczu. Wiele lat temu amerykańskie rozgłośnie chętnie dzieliły się swoimi programami w formie podcastów (wtedy zacząłem ich słuchać), a jakiś czas później zaczęło tak dziać się także w Polsce. Dzięki temu w ulubionej aplikacji od podcastów mogłem być na bieżąco także z tymi audycjami. Niestety, taka praktyka nie jest regułą, a co więcej niektóre stacje zaprzestawały dodawania kolejnych odcinków, notowały duże opóźnienia i/lub całkowicie znikały z oferty.

Polskie stacje już w to potrafią

Pomimo rosnącej popularności, wiele rozgłośni nadal pomija taki sposób dystrybucji własnych treści, ale są też przykłady tego, jak to powinno wyglądać. Stosunkowo niedawno uruchomione Radio 357 świeci tutaj przykładem, a w ślady za nim ruszają newonce oraz RMF Classic (choć w tym drugim przypadku to dopiero sam początek). I nie zapominajmy o prekursorze, czyli TOK FM, którzy wcześniej mieli już aplikację i model subskrypcyjny. Z jednej strony liczba abonamentów potrzebnych do opłacenia każdego miesiąca, by móc oglądać, słuchać, grać i czytać staje się nie do zniesienia, ale jeśli właściwie będziemy rotować opłatami i ponosić koszty za to, z czego faktycznie korzystamy, to... dobrze, że mamy tak duży wybór.

Audycje radiowe czy spotkania z ciekawymi gośćmi to często źródło znakomitych historii, ciekawostek, rzetelnych relacji itd. Takie rozmowy, a także programy, są czymś zupełnie innym niż nadawane w telewizji czy realizowane z myślą o VOD seriale lub dokumenty. Wielka szkoda, że duża część z nich ginie w odmętach archiwum, dlatego podcasty to dla starszych i aktualnych materiałów ogromna szansa. Owszem, przywykliśmy, że duża część, a właściwie prawie wszystkie są bezpłatne, ale za odpowiednią jakość byłbym skłonny zapłacić. Kwota musi być oczywiście współmierna do poziomu i ilości treści, ale także i sposób dystrybucji musi być właściwy.

Paywall dla podcastów od Apple - pomysł na porządek i wygodę?

Apple uruchomiło jakiś czas temu możliwość dodawania płatnych materiałów do aplikacji Podcasty i ten program działa już w USA - w jednej aplikacji subskrybujemy konkretne tytuły, więc jest to bardzo, bardzo wygodne. U nas powstają dedykowane aplikacje, które powielają swoje role i są też pod pewnymi względami niedopracowane. Gdy Apple otworzy platformę z płatnymi podcastami chciałbym w ich katalogu zobaczyć także polskie audycje za paywallem, bo to po prostu byłoby znacznie wygodniejsze. Odróżniałoby to też rynek podcastów od branży VOD, gdzie każda z platform ma własny ekosystem aplikacji. W większości sytuacji nie przekłada się to na żadne dodatkowe korzyści dla użytkowników (nie są udostępniane wyjątkowe funkcje czy dodatkowe treści), więc równie dobrze można by używać jednego odtwarzacza do wszystkiego.

Wciąż wiele stacji telewizyjnych bazuje na obecności w ofercie operatorów TV, ale mówimy tu głównie o programach, gdzie ramówkę zapełniają powtórki znanych tytułów. Pozostałe marki, samodzielnie lub wspólnie z innymi, operują w Sieci dzięki platformom VOD i właśnie dzięki temu są rozpoznawalne i popularne. Podobnie jest z radiem, bo obecność online w postaci streama to jedno, a szansa na udostępnienie ciekawego materiału za pomocą linka do danego odcinka to zupełnie coś innego. I oby tych drugich tylko przybywało.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu