Świat

Przez lata zarobił miliony zdejmując blokady ze smartfonów. Teraz grożą mu lata więzienia

Kamil Świtalski
14

25 milionów dolarów w ciągu kilku lat. Tyle miał zarobić na zdejmowaniu blokad operatorskich amerykański "biznesmen", który robił to... całkowicie bezprawnie.

W Polsce od lat problem właściwie nieistniejący, bo smartfony z simlockiem dla danej sieci o ile jeszcze w ogóle istnieją, są w zdecydowanej mniejszości. Nasz rynek to przede wszystkim odblokowane smartfony, z którymi możemy dowolnie migrować między operatorami jak nam się żywnie podoba. W Stanach Zjednoczonych rynek telekomunikacyjny wygląda jednak zupełnie inaczej — i patrząc na tamtejsze oferty naprawdę możemy poczuć się szczęściarzami. Tamtejsi użytkownicy nie mogą skorzystać z oferty konkurencji tak długo, jak ich kontrakt nie wygasł. Niemniej oskarżony o cały proceder Argishti Khudaverdyan nie tylko zamienił zdejmowanie blokad w sposób na niezwykle intratny biznes na którym miał zarobić blisko 25 milionów dolarów, ale przede wszystkim — robił to nielegalnie.

Źródło: Depositphotos

T-Mobile chciało zatrzymać klientów u siebie. On pomagał im uciekać gdzie tylko zechcą

Argishti Khudaverdyan był właścicielem salonu T-Mobile w okolicach Los Angeles. Nie jest żadną tajemnicą że jakiekolwiek ograniczenia nie są dobre — dlatego klienci sprawdzają opcję by w razie potrzeby, móc bez większych kombinacji zmienić operatora komórkowego. Dlatego też blokowane smartfony są im nie najzwyczajniej w świecie nie w smak i jeżeli mogą, to chętnie korzystają z takiej opcji. Jako że w dzisiejszych czasach wszystko można zrobić zdalnie, sprytny biznesmen korzystał z tej opcji — i za dodatkową opłatą pomagał klientom. Największym problemem jednak jest to, że robił to wykorzystując skradzione dane. Jak? Wysyłając phishingowe maile pracownikom T-Mobile i pozyskując w ten sposób dostęp do platformy, która pozwalała mu na cały ten proceder. A później mógł pomagać także smartfonom od innych operatorów.

Według sądu Khudaverdyan w latach 2014-2019 odblokował tysiące urządzeń. Co bardziej oburzające — nie tylko zadowolonym klientom, którzy chcieli zyskać więcej opcji w swoim smartfonie. Pomagał on także w zdejmowaniu blokad w urządzeniach które zostały zgłoszone jako zaginione czy ukradzione. W ogłoszeniach które zamieszczał na wielu popularnych stronach internetowych poświęconych tematowi, sprytny biznesmen twierdził że wszystkie jego usługi są oficjalnymi rozwiązaniami T-Mobile. No i technicznie rzecz biorąc... nawet nie kłamał. Korzystał w końcu z ich oficjalnych usług w tym temacie, a to że robił to nielegalnie - to już zupełnie inna para kaloszy.

Smartphones on shelf in the store. Concept for communications and technology. Buying mobile phone in technology shop.

Korporacja zorientowała się że coś tu nie gra już w 2017 roku — i wtedy zwolniła pracownika. To go jednak nie odstraszyło, a jego biznes działał w najlepsze. Korzystając z tych samyh sztuczek wciąż wyłudzał dane od pracowników. W sumie miałby w ten sposób wejść w posiadanie loginów i haseł ponad 50 osób z załogi telekomu. Jako jednak że w internecie nic nie ginie - odpowiednie służby prześledziły temat i mogły udowodnić wszystkie jego nadużycia. Khudaverdyanowi grożą teraz lata więzienia — został oskarżony m.in. o włamania do komputerów, oszustwa związane z przelewami i pranie pieniędzy.

Źródło, źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu