28

IBM mówi: „praca zdalna jest fajna”. A potem zmusza pracowników do siedzenia w biurach [komentarz]

Przez długi czas IBM uchodził za firmę przyjazną dla pracowników - w szczególności, jeżeli chodzi o pracę zdalną. Od dekady bowiem ta korporacja szczyciła się, że promuje wręcz ten model wykonywania swoich obowiązków. Coś jednak się popsuło i IBM zawezwał tych, którzy pracowali z domu do biur. Jeżeli nie wypełnią oni tego polecenia, mogą liczyć się z utratą posady.

Co ciekawe, na konferencji Society for Industrial Organizational Psychology, firma zachwalała model pracy zdalnej twierdząc, że pracownicy wykonujący swoje obowiązki w domach są bardziej zaangażowani, bardziej produktywni i wykazują większą chęć pozostania „na dłużej”. To zaś nie przeszkodziło IBM w tym, by wydać rozkaz udania się do biur.

IBM

Praca zdalna vs praca w biurze – trzeba brać pod uwagę kilka czynników

W przypadku pracy zdalnej można wskazać wiele zalet: niezależność, możliwość dostosowywania własnego grafiku, unikanie czasochłonnych dojazdów, a także omijanie barier odległościowych. Zauważcie – ja piszę sobie z Rzeszowa, centrala Antyweba jest w Warszawie. Konrad jest w Lublinie, Maciej w Katowicach. Nie mamy obowiązku pojawiać się w biurze co jakiś czas, bo tak naprawdę nie ma po co. Wszystkie obowiązki, jakie nas dotyczą są do wykonania bez naszej obecności w redakcji. Jednak przebywanie w biurze ma swoje zalety – atmosfera, która u nas jest świetna, możliwość szybszej komunikacji między pracownikami w przestrzeni coworkingowej, a także obecność sprzętu do nagrywania materiałów wideo są bardzo ważne. Wszystkie organizacyjne sprawy realizujemy poprzez Slacka, co nam w zupełności wystarcza.

Są jednak takie obszary działania firmy, które nie mogą obyć się bez obecności pracownika w miejscu pracy. IBM jednak wzywa każdego, bez wyjątku podkopując to, czym szczycił się przez ostatnie 10 lat. Osobiście uważam, że praca zdalna – według niektórych gorsza, bo nie odbija się karty co dzień o ósmej/dziewiątej rano jest tak samo ważna, jak ta w biurze i co więcej – powinna być równie szanowana i tak samo wynagradzana przez pracodawców. Nowoczesne metody komunikacji między pracownikami, wszędobylski dostęp do internetu dają nam pewną swobodę. Jeżeli się uprę, to jutro wcale nie będę pracował z domu, lecz z kawiarni, albo z plaży na Cyprze. Wszystko mogę – dopóki dobrze wykonuję swoje obowiązki wobec pracodawcy. Jaka jest intencja firmy IBM w ostatniej dyrektywie? Nie wiem, ale nie wygląda to dobrze.