Felietony

Panie Areczku, praca zdalna to oszustwo, chyba, że chodzi o zarząd

Kamil Pieczonka
Panie Areczku, praca zdalna to oszustwo, chyba, że chodzi o zarząd
48

Praca zdalna już nam raczej spowszedniała, przynajmniej jeśli chodzi o zawody, gdy faktycznie miejsce jej wykonywania nie ma znaczenia. Polskim przedsiębiorcom nadal jest jednak nie w smak, że pracownik pracuje z domu, bo pewnie się tam obija albo co gorsza pracuje dla kogoś innego.

Oszustwo na pracę zdalną

Cezary Kaźmierczak to Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, który czasami pojawia się w mediach komentując ustawy i wydarzenia związane z biznesem w Polsce, a poza tym bardzo aktywnie działa w internecie. Przeglądając jego feed na Twitterze mam wrażenie, że jest tam obecny 24 godziny na dobę ;-). W połowie zeszłego tygodnia opublikował wpis, w którym powiadamia opinię publiczną, że ZPP dostaje zgłoszenia od pracodawców w sprawie nowego oszustwa. Otóż pracownicy żądają pracy zdalnej na etacie, a potem ośmielają się świadczyć pracę również dla innych podmiotów, na przykład w formie działalności gospodarczej. Pan Prezes twierdzi, że to karygodne, bo pracownik na etacie przez 8 godzin powinien należeć do niego. Jak zapewne podejrzewacie wiele osób miało odmienne zdanie i pod wpisem rozgorzała dynamiczna dyskusja.

Polecamy na Geekweek: Wpisz to w Google i... baw się dobrze. Te wyniki wyszukiwania cię zaskoczą

Dlatego Pan Prezes na drugi dzień postanowił rozwinąć swoją myśl, aby wyjaśnić własny punkt widzenia. Na przestrzeni 9 tweetów z pięknym logo Januszex sp. z o.o. wyjaśnił, że praca dla dwóch pracodawców jednocześnie to jak chwalenie się tym co kto ukradł w czasach PRL z zakładu pracy. Przy okazji wspomniał, że pracownik etatowy powinien wykazywać 100% zaangażowania i inicjatywy w swojej pracy, bo inaczej Pan Prezes Januszexa się na nim pozna i przez 15 lat nie da mu żadnej podwyżki i to będzie OK. A poza tym to za takie kombinowanie umrzemy gołodupcami. Przyznam szczerze, że trochę szokujące poglądy, ale okazało się, że to jeszcze nie wszystko.

Ostateczny argument przyszedł dopiero po kilku godzinach, kiedy to w krótkiej wymianie zdań Pan Prezes stwierdził, że on nie jest od pracowania, od pracowania jest dyrektor. W ten sposób Pan Prezes tłumaczył dlaczego on może zajmować kilka stanowisk, za które pobiera wynagrodzenie, a zwykły szary pracownik nie może pracować na więcej niż jednym etacie. Z miejsca przypomina mi się cykl memów z prezesem i Panem Areczkiem w roli głównej, gdzie ten drugi dowiaduje się, że herbata Lipton to jest dla zarządu, a dla pracowników jest Saga ;-). Pan Prezes Kaźmierczak tak samo widzi siebie jako kogoś lepszego, a pracowników ma za niewolników. Jeśli takie same poglądy mają polscy pracodawcy, to nic dziwnego, że rynek pracy wygląda w Polsce tak jak wygląda.

Praca zdalna to nie jest oszustwo

Nie chcę za bardzo upraszczać tego tematu, bo jak dobrze wiemy praca zdalna sprzyja zjawisku "overemploymentu", czyli pracy na dwóch etatach, w dwóch różnych firmach i czasami nawet w tym samym czasie. Trudno mi jednak określić skalę tego zjawiska, bo brakuje w Polsce badań, które by to sprawdziły. Wydaje mi się jednak, że na dłuższą metę trudno taką sytuację utrzymać, choć jak zwykle wszystko zależy od rodzaju pracy. Jako osoba, która pracuje zdalnie od zawsze, czyli w zasadzie od początku XXI w. nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że praca zdalna to oszustwo. I tak, przez te 20 lat zdarzało mi się pracować dla dwóch różnych podmiotów w tym samym czasie, ale żaden z nich nie miał z tym problemów.

Miałem też okazję przez nieco ponad 3 lata pracować na etacie w siedzibie pracodawcy bez możliwości pracy zdalnej i nie wspominam tego czasu zbyt dobrze. Niewielkie polskie firmy trapi wiele problemów i niestety mam wrażenie, że u podstawy wielu z nich leżą właśnie takie pańszczyźniane poglądy jakie prezentuje prezes ZPP. Czegokolwiek by nie mówić o dużych korporacjach, warunki pracy w nich zależą w dużym stopniu od bezpośredniego przełożonego, a tu już dużo łatwiej trafić na kogoś o nowocześniejszych poglądach. Wtedy ani praca zdalna, ani praca dla więcej niż jednego podmiotu nie stanowi większego problemu.

Skoro mamy obiektywne metody oceny jakości pracy pracowników, to nie rozumiem skąd bierze się chęć do piętnowania pracy na dwa etaty. Nie jest to z pewnością zdrowe z punktu widzenia człowieka, sam coś o tym wiem, ale przecież to w zasadzie kwintesencja kapitalizmu. Pracuj więcej i ciężej, a będziesz miał z tego większe profity. W żadnym wypadku nie nazwałbym tego oszustwem, no ale ja nie jestem przedsiębiorcą, więc pewnie się nie znam ;-).

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu