29

Potrzebujemy lidera wśród mikroblogów

Wiele osób w tym jak korzysta z mikro blogów jak z dużej bazy wiedzy i newsów. Przeszukują ją, śledzą nowe trendy, znajdują nowe informacje podawane z pierwszej ręki itp. Całkiem możliwe, że ten właśnie sposób korzystania z mikroblogów będzie o wiele bardziej powszechny niż angażowanie się w dyskusje, pisanie informacji i zbieranie dużego grona „obserwujących”. […]

Wiele osób w tym jak korzysta z mikro blogów jak z dużej bazy wiedzy i newsów. Przeszukują ją, śledzą nowe trendy, znajdują nowe informacje podawane z pierwszej ręki itp. Całkiem możliwe, że ten właśnie sposób korzystania z mikroblogów będzie o wiele bardziej powszechny niż angażowanie się w dyskusje, pisanie informacji i zbieranie dużego grona „obserwujących”.

Do czego zmierzam? Otóż coraz większa ilość nowo powstających mikroblogów w Polsce może spowodować, że treści czy też ciekawe informacje będą na tyle rozproszone iż naturalnym odruchem będzie przejście na Twittera. Zapewne wielu blipopwiczów, flakerowiczów, itp się nie zgodzi ponieważ mają już swoje miejsca w sieci. Umówmy się jednak, że to na razie są „drobne” przyczółki – jeśli Twitter naprawdę się rozpędzi (a może się to stać też dzięki Blipowi i jego ewangelizacji na temat mikroblogów, i również dzięki takim serwisom jak twitt.pl) to sytuacja może zrobić się dość ciekawa.




Powyższy obrazek (mimo iż może być niedokładny) pokazuje, że Twitter i Blip mają podobny trend wzrostowy. Według adplannera w Polsce Twitter osiągnął już 250 tysięcy unikalnych użytkowników, którzy generują 5,5 miliona odsłon.

Mam nadzieję, że uda nam się obronić przed Twitterem i będziemy mieli własnego lokalnego lidera w tej kategorii. Jeśli natomiast nikt nie zdobędzie znaczącej przewagi nad konkurencją (mowa oczywiście o polskim internecie) to może okazać się, że przyjdzie Twitter i jak mówią młodzi „pozamiata”.

W uprzywilejowanej pozycji i najbliżej sukcesu jest Blip. Serwis już prawie dosięga tak zwanego mainstremu (dobra robota GG i Marcina), zdobywając kolejnych celebrytów, gwiazdy telewizji czy polityków. Ma jednak groźnych konkurentów, którzy bądź już wystartowali bądź też właśnie się do startu szykują.

Spinacz dopiero raczkuje i trzeba poczekać jak sytuacja będzie wyglądać po pierwszej większej akcji promocyjnej – na razie aktywność użytkowników można określić jako bardzo przeciętną. Bardzo ciekawy jestem natomiast czy Michał Brański zdecyduje się na przyłączenie do wyścigu. Wiemy, że o2 potrafi być skuteczne i wytrwałe w budowaniu marki kolejnego serwisu. Sam mikroblog bez dodatkowych funkcjonalności mobilnych nie jest moim zdaniem specjalnym wyzwaniem dla developerów z o2.

Jest jeszcze Flaker.pl – który również się rozwija ale nie obserwuję na nim dużego przyrostu nowych aktywnych użytkowników (choć mogę się mylić bo nie znam dokładnych statystyk). Możliwe, że zostanie on niszowym serwisem dla wąskiej grupy osób związanych z branżą IT, internetem itp. Zagraniczny FriendFeed jest w podobnej sytuacji, też się dobrze rozwija ale jest w cieniu Twittera i jego ekspansji na świat.

Nie można też zapomnieć o NK i plotkach na temat planów związanych z uruchomieniem komunikatora czy czegoś na kształt lifestreamingu (nie wiadomo natomiast czym dokładnie to coś będzie i czy naprawdę stanie się to coś konkurencją dla mikro blogów).

Zakładam, że w przeciągu roku sytuacja wśród naszych mikroblogwych serwisów będzie klarowna. Nie twierdze natomiast, że rok 2010 będzie bumem na mikrobloging w Polsce. Wydaje mi się, że w Polsce jesteśmy o krok do tyłu i zatrzymaliśmy się na razie na blogach o których media rozmawiają, starają się je zrozumieć i znaleźć dla nich odpowiednie miejsce w stosunku do tradycyjnej prasy i dziennikarstwa. Jeszcze wczoraj słuchem w TOK FM audycji gdzie ludzi opowiadali o blogach i o tym czym one dla nich są, po co je piszą itp.