Akcja Partnerska

Poszukiwanie nieruchomości stało się łatwiejsze. Aplikacja przeprowadziła mnie przez ten proces krok po kroku

Kamil Świtalski
2

Poszukiwanie nieruchomości do zakupu lub na wynajem? Czasy żmudnego przeglądania ofert w gazetach czy nieustannych wizyt w wyspecjalizowanych biurach już dawno za nami. Dziś wystarczy aplikacja. Nieruchomosci-online.pl jest dobrym przykładem tego, że zarówno orientowanie się, co na rynku piszczy, kompleksowe zbieranie informacji, jak i kontakt z ogłoszeniodawcami, mogą być łatwe i na wyciągnięcie ręki. Przekonałem się o tym na własnej skórze.

Krok 0. Włączam aplikację i widzę...

Ekran główny. Nieprzekombinowany, prosty, czytelny. Z czasem będzie on wzbogacany, ponieważ to właśnie na nim po każdym uruchomieniu aplikacji znajdować się będą nie tylko moje ostatnie wyszukiwania, odnośniki do kilku ulubionych nieruchomości czy historii oglądanych ogłoszeń. To także miejsce, w którym znajdę najciekawsze oferty, które zostały dodane do serwisu danego dnia.

Na dole ekranu głównego widnieje proste, czteroelementowe menu. Pierwsza z zakładek to automatycznie uruchamiana strona główna. Dalej zaś jest wyszukiwarka, zestaw moich ulubionych ogłoszeń oraz sekcja z powiadomieniami, w której mogę ustawić interesujące mnie kryteria i otrzymać powiadomienia, gdy pojawią się nowe ogłoszenia spełniające te oczekiwania.

Żeby korzystać z pełni funkcjonalności w aplikacji, nie trzeba zakładać konta, jednak warto to zrobić. Dzięki temu historia moich poszukiwań, zapisane powiadomienia czy notatki, będą dostępne na każdym urządzeniu, także na laptopie w desktopowej wersji usługi.

Krok 1. Szukam mieszkania. No to zaczynamy!

Jestem zainteresowany długoterminowym wynajmem niewielkiego mieszkania jak najbliżej centrum. Mam dość jasno sprecyzowane oczekiwania, dlatego korzystam z opcji rysowania palcem na mapie, wskazując dokładny obszar, który mnie interesuje. Pozwala mi to objąć nie tylko kilka ulic, ale też osiedli. Jak dla mnie, opcja wskazania nieregularnego obszaru okazała się strzałem w dziesiątkę.

Kiedy już wskazałem lokalizację, przyszedł czas na zawężenie kryteriów. Aplikacja pozwala wskazać m.in. obiekt, który mnie interesuje (mieszkanie, dom, działkę, lokal użytkowy, budynek użytkowy), formę (zakup, najem) oraz doprecyzować całą resztę istotnych elementów, takich jak cena, powierzchnia, opcja prezentacji online, zakup wyłącznie z rynku pierwotnego czy ogłoszenia zamieszczane przez osoby prywatne (nie firmy czy agencje zajmujące się obsługą transakcji związanych z nieruchomościami). Mogę też skorzystać z rozwijanej listy opcji, na której czeka więcej filtrów, m.in. wyszukiwanie fraz w opisach ogłoszeń, piętro, liczba pokoi, oddzielna kuchnia, dostępność balkonu itp. Gotowe? No to szukam!

Krok 2. Widzę listę najlepiej dopasowanych ofert

Po podaniu wszystkich informacji przechodzę do listy ofert spełniających moje oczekiwania. Standardowo lista posegregowana jest od najnowszych, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by jako kryterium rosnące lub malejące wybrać stawkę na wynajem, cenę za mkw. czy powierzchnię.

Dobrym rozwiązaniem jest możliwość podejrzenia mapy, na której zwizualizowane zostały ceny interesujących mnie nieruchomości w terenie. Dzięki temu wyraźnie widzę, że im dalej od centrum, tym bardziej zmieniają się ceny, a powierzchnia rośnie. W podstawowym wyniku wyszukiwania widzę natomiast krótkie informacje o każdym z ogłoszeń, m.in. cenę, ulicę oraz wielkość nieruchomości. Jedno z mieszkań wpadło mi w oko. Czas przyjrzeć się ofercie bliżej.

Krok 3. Znalazłem ogłoszenie, które mnie zainteresowało

Co prawda karuzelę zdjęć mogę przewijać jeszcze na ekranie z wynikami wyszukiwania, ale szczegóły dotyczące ofert dostępne są dopiero po ich wyborze. Po otwarciu ogłoszenia, na górze czeka na mnie galeria, w której poza fotografiami znajduję też filmy oraz wirtualne spacery, jeśli ogłoszeniodawca zadbał o ich dodanie. Niżej ogłoszenie ma wyszczególnioną stawkę za wynajem, wraz z metrażem i kwotą za mkw. Dalej znalazło się miejsce dla zestawu podstawowych informacji, które wypełniają ogłoszeniodawcy (piętro, liczba pokoi, parking itd.). Są one podane w atrakcyjnej wizualnie formie. Dalej czeka na mnie mapka z lokalizacją nieruchomości (możliwość obejrzenia okolicy z widoku satelity i w trybie Street View), a także jej dokładny opis (od typu oferty, przez formę własności i dokładny opis mieszkania, po czynsz i media).

Na końcu ogłoszenia widnieje natomiast zakładka z kontaktem do sprzedawcy, która pozwoliła mi bezpośrednio z aplikacji zatelefonować lub wysłać wiadomość przez formularz. Ten ostatni oferuje też opcję pozostawienia namiaru, aby do mnie oddzwoniono.

Ogłoszenie, które przypadnie mi do gustu, mogę dodać do „Ulubionych”, korzystając z ikony serduszka widocznej w prawym górnym rogu. Szybko przekonałem się, że warto to robić, aby się nie pogubić, kiedy przeglądam kilkanaście czy kilkadziesiąt ofert. Wszystkie polubione przeze mnie ogłoszenia odnajduję w mig pod wspomnianą już ikoną serduszka w menu aplikacji, dostępnym cały czas na dole ekranu głównego. I tu prawdziwy game changer – coś, czego na próżno szukać w konkurencyjnych aplikacjach. Do „Ulubionych” trafia także automatycznie każde ogłoszenie, na które odpowiem telefonem czy wiadomością poprzez formularz, lub które udostępnię znajomym poprzez aplikację. Co więcej, autorzy narzędzia pomyśleli także o opcji dodawania do każdego zaserduszkowanego ogłoszenia własnych notatek.

Krok 4. Mam to, czego szukałem?

Poszukując mieszkania na wynajem z Nieruchomosci-online.pl byłem bardzo pozytywnie zaskoczony łatwością kontaktu oraz takimi elementami jak: automatyczne dodawanie ogłoszeń do „Ulubionych”, łatwy dostęp do historii poszukiwań, powiadomienia dla ogłoszeń spełniających moje kryteria, czy też udostępnianie ofert rodzinie i przyjaciołom za pośrednictwem wiadomości.

Sprawdziła się też opcja dodawania szybkich notatek — po odpowiedziach na kilkanaście ogłoszeń, to właśnie one pozwoliły mi nie pogubić się w natłoku kontaktów i wątków poruszanych z ogłoszeniodawcami. Zapisywałem tam odpowiedzi na pytania, które zadawałem właścicielom i pośrednikom, a umawiając spotkania, dopisywałem też takie informacje jak adresy czy kody wejściowe. Wszystko bez konieczności sięgania po zewnętrzne aplikacje.

Czy się udało? Okaże się za kilka tygodni. Na razie mam kilka umówionych spotkań.

Estetycznie, łatwo, a przede wszystkim wygodnie

Wyszukiwanie nieruchomości z poziomu aplikacji, kontakt z właścicielem łatwiejszy niż kiedykolwiek, estetycznie wykonany program, z którego korzysta się łatwo i płynnie — czego chcieć więcej? Pozytywnym zaskoczeniem okazały się też dodatkowe elementy, z których być może kiedyś skorzystam: wyszukiwarka agentów nieruchomości, kalkulator zdolności kredytowej czy wzory umów (także dotyczące transakcji najmu).

Aplikacja Nieruchomosci-online.pl dostępna jest na obu najpopularniejszych systemach, czyli iOS i Android. Można pobrać ją za darmo.

-

Wpis powstał przy współpracy z nieruchomosci-online.pl

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu