Moje przemyślenia

Ponad połowa Polaków nie kradnie oprogramowania!

Jakub Tepper
40

Dlaczego, w odróżnieniu od innych, widzę pół szklanki pełnej? Ponieważ byłem święcie przekonany, że złodziei internetowych jest w Polsce znacznie więcej. Nie licząc nielicznych grup, najczęściej spotykam się z dokładnie zerowym poszanowaniem własności intelektualnych, a już filmy i "empetrójki" to w...

Dlaczego, w odróżnieniu od innych, widzę pół szklanki pełnej? Ponieważ byłem święcie przekonany, że złodziei internetowych jest w Polsce znacznie więcej. Nie licząc nielicznych grup, najczęściej spotykam się z dokładnie zerowym poszanowaniem własności intelektualnych, a już filmy i "empetrójki" to wręcz przymus - kto ich nie ssie, ten jest dziwolągiem.

Mimo takiego wrażenia, badanie przeprowadzone na zlecenie Business Software Alliance pokazuje, że "jedynie" 48% naszych rodaków "zawsze" lub "zwykle" sięga po pirackie oprogramowanie.

Przebadano 15 tysięcy osób w 32 krajach, które podobno reprezentują 90% światowego rynku programów (kraje, nie ludzie). W Polsce 15% respondentów zawsze piraci, 33% zaś robi to zwykle. Daje nam to 16 miejsce w rankingu - plasujemy się niemal dokładnie na środku.

Na czele znajdują się Chiny, gdzie aż 86% użytkowników komputerów regularnie korzysta z nielegalnego oprogramowania. Interesujący jest drugi koniec tabeli - najbardziej legalne z badanych państw to RPA, gdzie odsetek często łamiących prawo sięga jedynie 20%, dalej są Niemcy z 21% i Francja z 26%.

Z badań wynika, że często użytkownicy są nieświadomi popełnianego czynu. Kupując jedną licencję instalują program na wielu komputerach, co według nich w żaden sposób nie podpada pod paragrafy. Twórcy raportu wskazują edukację właśnie jako jeden z czynników, który może podnieść świadomość dotyczącą piractwa i w dużej mierze mu zapobiec.

Z raportu nie wynika, czy dotyczy on też innych własności intelektualnych jak filmy czy muzyka właśnie. Obawiam się, że niestety nie - stąd nasz "dobry" wynik. Pamiętajmy też, że połowa rodaków kradnących oprogramowanie oznacza miejsce na rozwój rynku i lepszą sprzedaż - poprzez umiejętnie poprowadzone kampanie. Może być już prawie tylko lepiej.

Spytałbym na koniec Was o to, do której grupy się zaliczacie, ale pewnie nie ma to sensu. Trudno chwalić się z faktu bycia złodziejem, a poza tym Antyweb czyta ta uświadomiona grupa, prawda?

Pełen raport dostępny jest pod tym adresem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Polskabadaniapiractwo