Militaria

Polskie technologie rakietowe na MSPO. Czy wojsko będzie zainteresowane?

Krzysztof Kurdyła
0

Jedną z rzeczy, które starałem się sprawdzić na MSPO, był stan prac nad dużymi polskimi projektami rakietowymi. Tak się złożyło, że w Kielcach pojawiły się wszystkie najbardziej zaawansowane w budowie silników i rakiet podmioty. Dwie konstrukcje zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie.

Suborbitalny lot do wojska

Zaznaczmy na początku, że najważniejsze polskie projekty zaczęły swój żywot jako naukowe rakiety suborbitalne. To kierunek, którego osobiście nie jestem fanem, z racji dynamicznie spadających cen wynoszenia na orbitę nie bardzo widzę, jak ktoś miałby na tym w dłuższej perspektywie zarabiać. Jednak same technologie stojące za tymi pracami mogą się naszemu wojsku przydać.

Z najbardziej zaawansowanymi polskimi rakietami, ILR-33 Bursztyn oraz Perun w kontekście wojska był jeden problem. Są to konstrukcje oparte o silniki hybrydowe, wymagające zatankowania przed startem utleniacza w postaci nadtlenku wodoru (Bursztyn) lub podtlenku azotu (Perun). Jak sobie z tym poradziły?

Bursztynowy odrzutowiec

Choć stoisko Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytut Lotnictwa, twórców rakiety Bursztyn, promowało przede wszystkim poduszkowiec PRC-650, który niedługo ma wejść do produkcji seryjnej, to pokazano tam też kilku silników rakietowych. Pokazano silnik pomocniczy dla Bursztyna, silnik na paliwo stałe do deorbitowania dużych satelitów oraz demonstrator silnika hipergolicznego.

Najbardziej interesująca była jednak informacja, że doświadczenia i technologie opracowane na potrzeby jej rakietowych projektów zostały wykorzystane do stworzenia manewrującej amunicji krążącej z silnikiem odrzutowym na paliwo stałe, JET-2 LM.

Bazą dla tego projektu był odrzutowy cel lotniczy używany już przez polską armię. Cały projekt opracowało konsorcjum złożone z Sieci Łukasiewicz, Instytutu Techniczny Wojsk Lotniczych (lider), WITU oraz MSP Inntech i wzbudził ogromne zainteresowanie. Na MSPO otrzymał też nagrodę Defender. Sam Bursztyn raczej nie odejdzie od swoich korzeni i pozostanie rakietą używaną do celów naukowych.

Cichociemny WITU

Na stoisku Instytutu pokazano silnik oraz model projektowanej przez siebie rakiety, jednak zapewne ze względu na wczesny status prac, nie zrobiono wokół niej żadnego szumu. Nie udało mi się też znaleźć nikogo, kto byłby w stanie ze mną na jej temat porozmawiać.

Wydaje się jednak, że tak ze względu na podmiot który ją opracowuje, jak i sposób zasilania, suborbitalny projekt WITU może okazać się za jakiś czas czymś zupełnie innym... Czy w przyszłości na jego bazie powstaną systemy bojowe? Mam taką nadzieję, takie kompetencje są nam po prostu potrzebne.

Perun SRB

Największą niespodzianką, dosłownie i w przenośni, była rakieta Perun SRB, wystawiona na stanowisku Polskiej Agencji Kosmicznej. Jak wskazuje dopisek przy nazwie, firma SpaceForest postanowiła mrugnąć okiem do wojska i zrobiła krótszą wersję swojej hybrydowej rakiety, zmieniając jej zasilanie na paliwo stałe. Miałem okazję zamienić parę słów ze współwłaścicielem firmy, p. Robertem Magierą.

Ten widzi jej „wojskową” rolę na przykład jako zaawansowanego celu treningowego dla naszych nowych systemów OPL. Firma oprócz rakiety stworzyła też system Rasel, pozwalający dokładnie określać jej pozycje w locie, co można wykorzystać na przykład do kontroli pracy i kalibracji radarów. Na pytanie, czy dałoby się stworzyć na jej bazie system stricte bojowy, p. Magiera odpowiedział, że tak, ale nie samodzielnie. Nad częścią systemów wymaganych przez taki produkt jego firma nigdy nie pracowała.

To co na pewno tę rakietę wyróżnia, to autorski układa sterowania wektorem ciągu, który ma dać twórcom znacznie lepszą kontrolę nad trajektorią lotu rakiety. Stworzony przez nich system specjalnych klapek został już pozytywnie zweryfikowany na mniejszych modelach, a niedługo będą wdrożone testy na docelowym silniku.

Wśród wojskowych widać było zainteresowanie tą konstrukcją, ale czy przełoży się to na jakieś konkrety, na razie nie wiadomo. Perun z pewnością jest najbardziej zaawansowanym polskim projektem rakietowym i pozostaje mieć nadzieję, że wojsko dostrzeże jej potencjał.

Rakietowa mgła

Jak więc ocenić stan naszych projektów rakietowych? Cóż, jest to niezwykle trudne pytanie. Wszystkie podmioty mają w portfolio ciekawe technologie, sporo doświadczeń, a „Perun” wygląda coraz dojrzalej. Jednak jak pisałem we wstępie, ze względu na dynamikę „New Space” nie wiem, czy będzie dla nich opłacalne miejsce na rynku cywilnym. Większe skupienie się na ofercie dla wojska wydaje się  perspektywiczne, ale tu problemem może być podejście naszego MON. Jak wiadomo nasze ministerstwo bardzo oszczędnie podchodzi do działań typu R&D.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu