Polska

Polska Ekstraklasa to już nieźle prosperujący biznes - po raz pierwszy łączne przychody klubów Ekstraklasy przekroczyły 0,5 mld zł

GU
Grzegorz Ułan
1

Może i temat trochę odstaje od naszej tematyki, ale czytając otrzymany dziś na email raport "Ekstraklasa Piłkarskiego Biznesu" natknąłem się kilka ciekawych statystyk, które być może zainteresują niektórych naszych Czytelników.

Szczerze powiedziawszy nie miałem wcześniej pojęcia, że już takimi dochodami mogą się pochwalić polskie kluby. Niestety nie wszystkie jeszcze zarabiają, bo tylko 7 z nich zamknęło sezon 2015/2015 zyskiem - Jagiellonia Białystok, Śląsk Wrocław, Piast Gliwice, Pogoń Szczecin, Legia Warszawa i Cracovia osiągnęły zysk netto. Najwyższy – bo aż 5,9 mln zł – wypracował klub z Białegostoku. Łączna strata wszystkich 15 klubów wyniosła 26,7 mln zł, to najmniej w kilkuletniej historii publikowanych raportów.

Tak komentuje to Marcin Opiłowski, Dyrektor w firmie doradczej EY odpowiedzialny za branżę sportową:

Klub piłkarski to specyficzny biznes, ponieważ jego głównym zadaniem nie jest przede wszystkim osiąganie pozytywnego wyniku finansowego, lecz jak najlepszy wynik sportowy. Dlatego też, świetna sytuacja jest już wtedy, gdy wynik sportowy jest bardzo dobry, a finansowy na tyle dobry, aby właściciele do klubu nie dokładali. W Ekstraklasie widać bardzo pozytywny trend. Kluby oszczędzają. Rozumieją już, że nie mogą się zadłużać bez myślenia o konsekwencjach, tak, jak miało to miejsce jeszcze parę lat temu. Koszty wszystkich klubów były w 2015 r. tylko o 11% wyższe od przychodów. Jeszcze w roku 2013 różnica wynosiła 31%. Trzeba chwalić kluby za oszczędności i cieszyć się z rosnących wpływów

Poprawiła się też frekwencja na stadionach. Jeden mecz oglądało średnio 9,1 tys. widzów. Przychody z dnia meczu w 2015 roku wzrosły o 32,5% w porównaniu z 2014 i wyniosły, w skali całej ligi, 73,1 mln zł.

Na sponsoring i reklamę przypadło łącznie ponad 142 mln zł dochodów. Najwięcej otrzymało KGHM Zagłębie Lubin - 24 mln zł, 19 mln otrzymała Legia Warszawa, a 15 mln Lechia Gdańsk.

A tak wygląda model biznesowy i podział zysków w Ekstraklasie:

Aż 85% ogółu przychodów w sezonie 2015/2016 zostało rozdysponowane klubom według następującego klucza:

No i łączne dochody klubów podzielone na źródła zysków:

Raport pokazuje też kilka rankingów, najciekawiej prezentuje się właśnie ranking biznesowy, na który składały się wskaźniki pogrupowane w trzech kategoriach: finansów, marketingu i medialności oraz efektywności sportowej. Każde kryterium otrzymało odpowiednią wagę. Punktacja polegała na przyznaniu szesnastu punków najlepszej drużynie w danej kategorii, podczas gdy najsłabszej przyznawano jeden punkt.

Na koniec spójrzmy jeszcze na nasz rynek transferowy, który nie jest może jeszcze tak obfity jak w zagranicznych ligach, ale przynajmniej wydatki na transfery polskich klubów rosną w imponującym tempie.

Cały raport możecie przejrzeć pod tym linkiem. Liczby przedstawione w nim napawają optymizmem na najbliższe lata, być może za kilka sezonów, Ekstraklasa dołączy do grona czołowych europejskich lig, zaczniemy grać i zarabiać na Lidze Mistrzów, dzięki czemu i u nas będziemy świadkami wielomilionowych transferów.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: