Konsole

Polium One: nowa konsola, która wygląda jak... niesmaczny żart, albo wielkie oszustwo

3

Narzekacie na nudę na rynku konsol? No to dobrze się składa, bo już w 2025 na rynek ma zawitać zupełnie nowy projekt. Ale patrząc na dotychczasowe informacje z nim związane... wolałbym chyba, żeby nigdy do nas nie dotarł.

Konsole do gier cieszą się niesłabnącą popularnością. I choć na szczycie list przebojów są produkty Nintendo, Sony i Microsoftu — to na rynku próbują swoich sił także inni producenci. Analogue Pocket okazał się bardzo fajnym, choć niszowym, projektem. Ouya była ogromnym niewypałem, o którym wszyscy wolelibyśmy chyba już zapomnieć. A patrząc na nowozapowiedziane Polium zastanawiam się... co autorzy mają w ogóle na myśli — i po co ten projekt powstaje?

Nie ukrywam, że póki co jawi mi się jako dziwne ogłoszenie które ma na celu wzbudzić sporo szumu w internecie — a ostatecznie i tak nie trafi do sklepów. Ale kto wie. No ale od początku.

Polium One - konsola oparta na technologii Web 3 z NFT w pakiecie

Oficjalna strona urządzenia wygląda... dość obiecująco. Twórcy rozpisują się tam na temat tego, że ich sprzęt będzie odtwarzał gry w rozdzielczości 8K ze wsparciem technologii Ray-Tracing oraz 120 klatkami na sekundę. Brzmi jak mokry sen każdego nerda — najwyższa jakość i najnowocześniejsze rozwiązania bez konieczności posiadania komputera z kartą graficzną za kilkanaście tysięcy złotych? No przecież że brzmi jak marzenie. Dodajmy do tego jeszcze magiczny kontroler wbudowanym czytnikiem linii papilarnych i portfelem do transakcji krypto (tak, nie żartuję). Ponadto pad ma zaoferować także wibracje haptyczne i... to byłoby na tyle jeżeli chodzi o atrakcje z nim związane. W formie jest podobny do tego co znamy od konkurencji - nic więcej, nic mniej. Ot, klasyczny w swojej formie kontroler do konsoli: dwa analogi, zestaw przycisków. Oby tylko działał długo na jednym ładowaniu... chociaż nie wiem czy to będzie miało jakiekolwiek znaczenie.

Polium One zaprezentowano i powiedziano kilka słów na temat tego czym miałby być ten projekt. Na pierwszy rzut oka - nie ma on nic wspólnego z zamiłowaniem do gier, a bardziej jednak do kryptozabaw, hazardu i zarabiania pieniędzy. Metaverse, NFT, handel przedmiotami w ramach rozmaitych produkcji — na pierwszy rzut oka widać, że to wokół tego ma się kręcić tamtejsza biblioteka. Chociaż fakty są takie, że producent sprzętu pokazał konsolę i zapowiedział odległą datę premiery (2025), ale nie zająknął się ani słowem na temat gier które będą tam dostępne. Nie przeszkodziło mu to jednak chwalić się tym, jak spektakularnie będzie radził sobie z grami. Mam tu na myśli oczywiście tę rozdzielczość, 120 FPS, Ray-Tracing i spółkę.

Może faktycznie da sobie z tym radę, ale raczej nie mam złudzeń, że gracze sięgający po najnowsze odsłony Uncharted, Halo czy Call of Duty raczej nie będą zainteresowani potencjalnymi grami które będzie można uruchomić w takiej jakości.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu