5

Nie ma czasu na przestoje. Jeszcze nie wyszło Pokemon Masters, a już zapowiedziano nową grę ze stworkami

Lata mijają, a Pokemony wciąż pozostają jedną z najmocniejszych marek na rynku gier wideo — że już o producentach gadżetów wszelakich nawet nie wspomnę. Jeszcze tej jesieni na konsolach Nintendo Switch (oraz Nintendo Switch Lite) zadebiutują Pokemon Sword & Shield. Nowa generacja stworków i — tak na dobrą sprawę — pierwsza poważna odsłona kieszonkowych stworków Ninny na ich nowym sprzęcie. Ale nie będą to jedyne gry ze świata Pokemon, których wkrótce się doczekamy. Zapowiedziane kilka tygodni temu Pokemon Masters nabiera kształtów — w minionym tygodniu dostaliśmy nawet trailer z fragmentami rozgrywki. Ale na tym nie koniec — bo wczoraj świat obiegły wieści o kolejnej grze z Pokemonami.

Pokemon Company łączy siły z Tencent

Nikogo chyba nie trzeba specjalnie przekonywać do tego, jak silnym graczem na rynku mobile jest Tencent. Właściwie to jedna z firm, która ma w swoim portfolio najmocniejsze i najbardziej dochodowe marki mobilne… i nie tylko. The Pokemon Company od dłuższego czasu romansuje z chińskimi twórcami (efektem czego było m.in. wydanie w zeszłym roku Pokemon Quest). Tym razem jednak współpracować będą z największymi — najświeższa gra w uniwersum powstanie przy współpracy z Timi studio, twórcami stojącymi m.in. z Arena of Valor, a także nadchodzącym Call of Duty: Mobile. Niestety, jak to zwykle bywa przy tak wczesnych zapowiedziach — nie padły absolutnie żadne konkrety. Jednak sama wieść na temat tego partnerstwa rozbudziła wyobraźnię i dała nadzieję na to, że w nadchodzących miesiącach otrzymamy solidną mobilkę, która nie odepchnie od siebie fatalnym systemem walki i monetyzacji, która nijak ma się do oferowanej zawartości.

Tencent miewa lepsze i gorsze tytuły w swoim bogatym portfolio, ale jednak to partnerstwo to rzecz której… kompletnie się nie spodziewałem. Cieszy mnie jednak to, że The Pokemon Company zaczyna współpracę z największymi w tej branży — i nie mogę się już doczekać jej efektów. Nie ukrywam, że liczę na jakieś solidne RPG, które nareszcie zawita na smartfony i tablety. Oby jednak było czymś więcej, niż tylko kanibalizowaniem głównych gier, czyli tych wydawanych na konsolki Nintendo — co może okazać się najtrudniejszym zadaniem ze wszystkich.