Militaria

Szybko poszło. Jutro w Wesołej podpisanie umowy na 116 czołgów Abrams M1A1

Krzysztof Kurdyła
5

Niecały miesiąc temu agencja DSCA dała zielone światło zakupowi przez Polskę używanych Abramsów, a już jutro zostaną złożone podpisy pod pierwszą z umów. Oznacza to, że w międzyczasie zdążył ją nie tylko „klepnąć” Kongres, ale obie strony znalazły też czas na negocjacje.

Podział i zmiany

Nie wszystkie elementy uwzględnione w decyzji Defense Security Cooperation Agency trafiły do obecnie przygotowanej umowy. Część amunicji będzie podpisywana osobno, wypadł też jeden, budzący spore kontrowersje element (chyba, że MON nie uwzględnił go z jakichś przyczyn w komunikacie).

Polecamy na Geekweek: Przez błoto, bagna i śnieg. Szwedzki "zabytek" od Volvo ratuje żołnierzy w Ukrainie

W obecnej umowie znalazły się więc:

  • 116 czołgów Abrams M1A1 FEP
  • 12 wozów zabezpieczenia technicznego M88A2 HERCULES
  • 8 mostów towarzyszących M1074 Joint Assault Bridge
  • 6 wozów dowodzenia M577
  • 26 warsztatów NG SECM oparatych na HMMWV
  • pakiet szkoleniowy
  • pakiet logistyczny
  • niewymienioną, ale dużą ilość amunicji

W porównaniu do zapytania nie ma tu 26 lekkich taktycznych pojazdów JLTV, które Amerykanie oferowali Polsce w kilku postępowaniach. Wiele osób obawiało się, że jego wprowadzenie tylnymi drzwiami może oznaczać, że zaczniemy go kupować i gdzie indziej, podczas gdy jest to ten rodzaj pojazdu, który powinien być oparty na lokalnych rozwiązaniach.

Według komunikatu MON mamy zamiar zakupić całą amunicję, którą zatwierdził nam Kongres, ale te ogromne dostawy będą rozłożone w czasie i rozbite na kilka osobnych umów. Realizacja jutrzejszej umowy ma się rozpocząć w tym roku i potrwać do końca 2024 r. Jej wartość to 1,4 mld dolarów netto, MON podał, że blisko 200 mln z tej kwoty zapłacą sami Amerykanie ze środków pomocowych przyznanych naszemu państwu.

Warto zauważyć, że już teraz widać jak dużą część kwoty z dokumentu DSCA, przypomnę 3,75 mld dolarów, stanowi koszt nowoczesnej amunicji. Oczywiście ostateczną ocenę tych zakupów będzie można dać dopiero po podpisaniu wszystkich umów, ale ewidentnie burza którą niektórzy komentujący rozpętali w grudniu była bez sensu.

Abrams M1A1 FEP dla 18 DZ

Przeznaczone dla Polski Abramsy M1A1 dotrą do nas, zgodnie z tym, co napisałem w post scriptum do ostatniego artykułu, w wersji FEP, a nie jak początkowo pisano SA. Otrzymamy więc czołgi, które tuż po wyzerowaniu i modernizacji wycofano w związku ze zmianami doktryny z US Marine Corps.

Ta formacja miała nieco ponad 400 takich maszyn, z których 116 przypłynie do nas, a pozostałe US Army zmodernizuje sobie do standardu M1A2 SEPv3. Osobiści żałuję, że nie zawalczyliśmy o „pełną pulę”, oczywiście zakładając ich korzystną cenę. Zdecydowanie wolałbym te wozy jako „łatę”, niż koreańskie K2 Gap Filler.

Na dziś wszystkie Abramsy, również 250 szt. M1A2 SEPv3, mają trafić do wspomnianej  18 Dywizji Zmechanizowanej, na wyposażenie batalionów należących do dwu (1 BPanc i 19 BZ) z trzech jej brygad. Trzeba jednak pamiętać, że jej struktury wciąż są zmieniane.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu