Moje przemyślenia

Po co nam tablet od Google?

GM
Grzegorz Marczak
25

Chodzą plotki o tym, że Google przy współpracy z którymś z producentów planowało wypuścić na rynek własny tablet. Właściwie to będzie pewnie go jedynie firmować tak jak bywało to wcześniej z telefonami. Nie wiem czy w tych doniesieniach jest choćby odrobina prawdy ale wydaje mi się, że taki ruch ze...

Chodzą plotki o tym, że Google przy współpracy z którymś z producentów planowało wypuścić na rynek własny tablet. Właściwie to będzie pewnie go jedynie firmować tak jak bywało to wcześniej z telefonami. Nie wiem czy w tych doniesieniach jest choćby odrobina prawdy ale wydaje mi się, że taki ruch ze strony Google nie ma większego sensu. Zaraz wytłumaczę dlaczego.

Przede wszystkim na rynku mamy już naprawdę sporo tabletów dedykowanych systemowi Android. Mówię tutaj zarówno o świetnych markowych produktach od Samsunga jak również o tańszych urządzeniach dostarczanych przez mniej znanych producentów. Technologicznie tabletom Androida (nazwijmy je tak) nie brakuje niczego co miałoby znaczący wpływ na decyzje klientów.

To czego natomiast brakuje to zdecydowanie system i aplikacje. Tego problemu Google nie rozwiąże swoim nowym tabletem, nawet jeśli sprzętowo będzie on lepszy od najnowszego iPada. Rozumiem, że wizerunkowo tablet Google może mieć sens ale to nie zmieni faktu, że Google w walce na tablety przegrywa z Apple. I nie chodzi mi tutaj jedynie o ilość sprzedanych egzemplarzy ale o budowę zaufania u użytkowników, o ekosystem i jego wydajność oraz o pewne standardy które przemawiają do przeciętnego użytkownika.

Kupując dziś tablet z Androidem dostajemy do rąk naprawdę świetne urządzenie, które nie w pełni jesteśmy w stanie wykorzystać. Google poprzez bałagan w sklepie nie radzi sobie z rekomendacją aplikacji na większy ekran. Można więc przez pomyłkę kupić program na telefon i zainstalować go na tablecie. Rozczarowania nie da się uniknąć. Owszem po części jest to pewnie wina developerów ale przecież użytkownik końcowy nie będzie się nad tym zastanawiał.

To co tak naprawdę doceniają u Apple użytkownicy tabletów to swojego rodzaju konsekwencja w działaniach. Jeśli wdrażają dla przykładu prasę elektroniczną to Apple dba o to aby pojawiło się na ich urządzenie jak najwięcej znanych tytułów. Tak samo jest zresztą z każdym elementem ekosystemu. Moim zdaniem tej dbałości o szczegóły nie widać u Google, które traci kontrole nad Androidem albo właściwie już ją straciło. W takiej sytuacji trudno jest narzucać standardy, czy też przeprowadzać większe porządki, promocje i akcje specjalne. Jak w takich warunkach promować tablety z Androidem skoro ta kategoria w aplikacjach cierpi najbardziej na niedostatek dobrych pozycji?

Tabletom z Androidem nie pomaga też fragmentacja systemy. Użytkownicy mogą mieć słuszne obawy o to czy kupując dzisiaj urządzenie z Androidem mogą liczyć na dostępność nowej wersji na swoim tablecie/telefonie. Jest to problem, którego moim zdaniem użytkownik nigdy nie powinien doświadczać.

Tak więc tablet od Google naprawdę nic nie zmieni. Mając tak niesamowity system z tak olbrzymim potencjałem moim zdaniem warto się teraz skupić na porządkowaniu strategii, wzmacnianiu całego ekosystemu i wsparciu dla developerów. Nowy sprzęt od Google nie będzie oczywiście w tych działaniach przeszkadzał ale nie będzie też miał większego znaczenia.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MobileAndroidiOS