16

Po co Google kupował Aardvark?

Kiedy rok temu Google przejmował serwis Aardvark za 50 mln dolarów, snuliśmy wizję integracji tej usługi z Google Buzz. Nic takiego nie następowało. Serwis funkcjonował jak do tej pory, aż do wczoraj. Na swoim blogu poinformowano użytkowników, iż serwis zostanie zamknięty po 30-tym września. Do tego czasu istnieje możliwość backupu danych. Od października wszystkie te […]

Kiedy rok temu Google przejmował serwis Aardvark za 50 mln dolarów, snuliśmy wizję integracji tej usługi z Google Buzz. Nic takiego nie następowało. Serwis funkcjonował jak do tej pory, aż do wczoraj. Na swoim blogu poinformowano użytkowników, iż serwis zostanie zamknięty po 30-tym września. Do tego czasu istnieje możliwość backupu danych. Od października wszystkie te dane znikną z sieci.

Cały zespół Aardvark będzie nadal pracował przy innych projektach Google. Naturalnym wykorzystaniem ich wiedzy będzie teraz przede wszystkim praca przy rozwoju Google+. Podejrzewam, iż Google pracuje nad wdrożeniem podobnej usługi w Google Plus, jako osobnej gałęzi wśród głównych funkcji G+. Na przykład obok niedawno wprowadzonych gier.
To w jaki sposób wykorzystujemy wyszukiwarkę Google, znakomicie sprawdzi się w takiej usłudze w G+. Większość z nas, uruchamiając wyszukiwarkę, wpisuje poszukiwaną frazę. Często jest to całe zapytanie, czasem informacja o konkretnym produkcie, pomoc w rozwiązaniu problemu. W Google Plus osobna aplikacja z taką funkcją, z możliwością wysłania takiego zapytania publicznego i z natychmiastową odpowiedzią przez społeczność Google Plus, to genialne rozwiązanie.
Powiem więcej, głupotą by było takiej funkcji nie wprowadzić, przy takim potencjale jaki drzemie w tym serwisie.

Nawiązując jeszcze do kwestii zamykania swoich serwisów, dość zastanawiająco wygląda ta tendencja. Zamknięcie projektu Google Desktop, Notebook i kilku innych, o których wcześniej nie słyszałem bądź nie korzystałem, świadczy o dążeniu do ujednolicenia i skupienia wszystkich popularnych usług w jednym miejscu i wycofywania z sieci usług, cieszących się mniejszym zainteresowaniem wśród internautów.

Jak najbardziej rozsądne podejście. Mam nadzieję, iż skupienie się Google na swoich sprawdzonych usługach i ich ciągły rozwój sprawi, iż otrzymamy w finale doskonały i użyteczny produkt.