Windows

Pirackie wersje Windowsa też mają być bezpłatnie zaktualizowane do dziesiątki

82

Windows 10 zbliża się wielkimi krokami. Już wiemy, że wszyscy posiadacze starszych systemów (7, 8 i 8.1) będą mogli liczyć na bezpłatną aktualizację przez rok od premiery. Dotąd właściwie pewnym było, że w trakcie jej instalacji sprawdzana będzie legalność systemu. Tymczasem okazuje się, że nie - Wi...

Windows 10 zbliża się wielkimi krokami. Już wiemy, że wszyscy posiadacze starszych systemów (7, 8 i 8.1) będą mogli liczyć na bezpłatną aktualizację przez rok od premiery. Dotąd właściwie pewnym było, że w trakcie jej instalacji sprawdzana będzie legalność systemu. Tymczasem okazuje się, że nie - Windows 10 otrzymają również posiadacze pirackich kopii systemu. Szaleństwo?

Taka informacja została podana oficjalnie przez Microsoft - a konkretnie przez Terry'ego Myersona. Ruch ten jest konkretnie wymierzony w rynek chiński, gdzie poziom piractwa Windowsów jest rekordowy (mówi się nawet o 3/4 wszystkich aktywnych kopii). Microsoft w ten sposób dokonałby właściwie największej amnestii w dziejach, która byłaby bezprecedensowym scenariuszem w walce z piractwem na globalną skalę. To kolejna, po współpracy z Xiaomi i Lenovo, o których pisałem rano, inwestycja Microsoftu w chiński rynek. Na wczorajszej konferencji w Shenzhen firma zapowiedziała wzmożoną aktywnośc w tym regionie.

Decyzja MS wydaje się wręcz niesamowita i nierealna. Trudno sobie wyobrazić, jak to będzie wyglądało w praktyce. Czy MS chce po prostu w ten sposób nakłonić użytkowników do korzystania ze swoich usług? A może do głosu dojdą tutaj dodatkowe opłaty za np. możliwość wyłączenia integracji systemu z OneDrive i Skype'm? Na pewno jest to ostateczny dowód na zmiany, które zaszły w tej firmie. Rozdawanie właściwie za darmo swojego flagowego produktu, który najmocniej wpływał na wyniki finansowe wydaje się ruchem szalonym. W rzeczywistości jednak Microsoft liczy, że odbije to sobie usługami. Użytkownicy z legalnym Windowsem mieliby korzystać z Onedrive'a i OneNote'a, kupować aplikacje w Windows Store, opłacać Office'a 365 itd. Przy odrobinie szczęścia część z nich zdecyduje się na Xboksa albo smartfona z "kafelkami". Wydaje się to posunięciem bardzo ryzykownym, ale z drugiej strony przecież ci użytkownicy i tak nie kupiliby Windowsa 10. Zatem zamiast tracić na nich, MS daje bezpłatną aktualizację i liczy, że zarobi choć odrobinę na oferowanych w dziesiątce usługach. To sensowne.

Wątpliwości budzi tutaj przede wszystkim to, czy aby aktualizacja pirackich wersji systemu nie będzie ograniczona tylko do rynku chińskiego. W końcu to właśnie tutaj ujawniono tę informację i może się ostatecznie okazać, że właśnie w tym kontekście została podana. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić mechanizmy, które miałyby blokować aktualizację na pirackich wersjach w innych regionach. Scenariusz taki wydaje mi się zatem mało prawdopodobny. Nie można jednak wykluczyć takiej opcji.

Nie poznaję Microsoftu. Trudno mi uwierzyć w to, co właśnie robi ta firma i nie mogę się doczekać rezultatów. Sama informacja o takiej decyzji z pewnością wpłynie na wizerunek. Jeszcze kilka takich i zanim się obejrzymy, będziemy trzymać kciuki za to, żeby Windows 10 okazał się sukcesem.

Aktualizacja

Mamy oficjalne stanowisko Microsoftu, które mówi jednoznacznie - tak, pirackiego Windowsa zaktualizujemy do najnowszej wersji z numerkiem 10 również w Polsce!  Sebastian Pawłowski, dyrektor działu Windows w Microsoft Polska tłumaczy:

Jesteśmy podekscytowani, że premiera Windows 10 odbędzie się tego lata. Wszyscy użytkownicy posiadający odpowiednie urządzenie, a także ci posiadający piracką wersję Windows, będą mogli zaktualizować swój system do Windows 10. Wierzymy, że z czasem nasi klienci przekonają się o korzyściach płynących z używania licencjonowanych wersji systemu Windows, a my chcemy im w tym pomóc.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu