Mobile

Pierwszy Mediatek w high-endzie. Pierwszy high-end z Mediatekiem. Oto Meizu MX4

TP
Tomasz Popielarczyk
17

Chińskie Meizu to firma, która nie może się pochwalić szczególnie rozbudowanym portfolio urządzeń. Jego oferta bazuje tak naprawdę na kilku flagowcach, które na rodzimym rynku robią furorę porównywalną z kolejnymi premierami Xiaomi. Najnowszym z nich jest MX4, którego chyba śmiało można nazwać pierw...

Chińskie Meizu to firma, która nie może się pochwalić szczególnie rozbudowanym portfolio urządzeń. Jego oferta bazuje tak naprawdę na kilku flagowcach, które na rodzimym rynku robią furorę porównywalną z kolejnymi premierami Xiaomi. Najnowszym z nich jest MX4, którego chyba śmiało można nazwać pierwszym topowym urządzeniem opartym na chipie... Mediatek.

Tajwański Mediatek ma ogromne ambicje, które wykraczają daleko poza dolną i średnią półkę cenową, w której do tej pory był aktywny. Firma udowodniła to już niejednokrotnie, szybko przestawiając się na cztero-, a potem ośmiordzeniowe układy. Dotąd jednak nie udało jej się namówić żadnego z gigantów branży mobilnej do użycia tych rozwiązań w swoim flagowcu. Cóż, trudno się dziwić, bo marka kojarzy się dość jednoznacznie.

Powiewem świeżości i początkiem nowego MediaTeka może być Meizu MX4 będący swoistą odpowiedzią na Xiaomi MI4 (cóż za oryginalne nazewnictwo), którego sercem jest właśnie ośmiordzeniowy chip .

Choć sam chip wspiera rozdzielczość .

Meizu MX4 wspiera łączność LTE, a także dysponuje modułami WiFi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.0 oraz GPS, GLONASS, BeiDou (chiński odpowiednik). Wbudowana kamera posiada matrycę 20,7 Mpix z sensorem Sony Exmor RS. Jest to prawdopodobnie to samo rozwiązanie, które zadebiutuje w nadchodzącej Xperii Z3. Ma ono wyróżniać się autofocusem potrzebującym 0,3 sekundy na złapanie ostrości, przysłoną f/2.2 oraz funkcją rejestrowania wideo w rozdzielczości 4K. Za przednią kamerkę 2 Mpix również odpowiada Sony. Za zasilanie odpowiada akumulator 3100 mAh, zaś całość mierzy .

Jednym z atutów Meizu MX4 ma być oprogramowanie. Producent oparł urządzenie na Androidzie 4.4.4 KitKat, ale we własnym wydaniu o nazwie Flyme OS 4.0. Modyfikacja ta może nie jest tak popularna, jak MIUI, ale oferuje równie solidne możliwości oraz nietuzinkowy wygląd. We znaki daje się tutaj szczególnie stylowy minimalizm oraz oszczędność w wodotryskach. Już trzecia odsłona prezentowała się pod tym względem bardzo stylowo. Nowe wydanie ma być jeszcze lepsze.

Co z cenami? Za wersję 16 Gb będzie trzeba zapłacić równowartość 293 dol. Modele 32 GB i 64 GB to natomiast wydatek rzędu 325 dol. oraz 390 dol. Zamówienia przedpremierowe można składać już dziś. Producent ma je realizować po 20 września. Niestety tylko w Chinach. O światowym debiucie póki co nie ma mowy. A szkoda. Nasuwa to jednocześnie pytania dotyczące wejścia Meizu na rynek amerykański, które przecież miało być wielkim wydarzeniem i ostatecznie nie doszło do skutku (w kuluarach mówi się o planach na trzeci kwartał br.). Na pewno nie sprzyja to planom innej firmy - Canonical, które swego czasu dumnie prezentowało Meizu MX3 z mobilnym Ubuntu na pokładzie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu