Wearables

Oto smartwatch, który podziała 30 dni na jednym ładowaniu

PW
Paweł Winiarski
30

Krótki czas pracy na baterii to największa bolączka smartwatchy. I jakkolwiek Apple Watch nie będzie rewolucyjny, póki co nic w tym temacie się nie zmieni. Dlatego nikogo nie powinni dziwić producenci inteligentnych zegarków, którzy za główne hasło reklamowe obierają sobie długi czas pracy na jednym...

Krótki czas pracy na baterii to największa bolączka smartwatchy. I jakkolwiek Apple Watch nie będzie rewolucyjny, póki co nic w tym temacie się nie zmieni. Dlatego nikogo nie powinni dziwić producenci inteligentnych zegarków, którzy za główne hasło reklamowe obierają sobie długi czas pracy na jednym ładowaniu. 30 dni - tyle ma wytrzymać smartwatch od firmy Vector.

Warto jednak od razu zaznaczyć, że nie jest to klasyczny smartwatch z w pełni aktywnym ekranem. Więc i zaskoczenie co do czasu pracy na jednym ładowaniu nie powinno być zbyt duże. Jeśli jednak lubicie czasomierze z cyfrowymi, choć stylizowanymi na analogowe wyświetlaczami, rodzina zegarków od Vectora może przypaść Wam do gustu. Głównie dlatego, że poza 30 dniami pracy na jednym ładowaniu, wyglądają naprawdę fajnie.

Za niski pobór mocy odpowiedzialne są dwie rzeczy. Po pierwsze brak dotykowego ekranu - ten owszem, jest cyfrowy, ale monochromatyczny. Drugą rzeczą jest system operacyjny o niskim poborze energii. Zegarek kontrolowany jest za pomocą fizycznych przycisków. Przygotowano kilka wizualnych wariacji sprzętu - do stalowej koperty można bowiem przyczepić metalową lub skórzaną bransoletę, albo gumowy pasek.

Bardzo podoba mi się wzornictwo - przypomina zegarki z mojej młodości, ładne, eleganckie i nierzucające się specjalnie w oczy. W sumie to miła odmiana po świecących z każdej strony, futurystycznych produktach na przykład Samsunga.

Zegarek będzie potrafił zrozumieć, czy jesteś aktualnie w pracy, spisz, biegasz, czy siedzisz w domu i zaprezentuje Ci te informacje (…) Zegarki Vector wyposażone są w czujniki aktywności, mierniki kroków, odległości, celów, spalanych kalorii i snu.

Tyle szczegółów dotyczących funkcjonalności udało mi się znaleźć na stronie producenta. Tyle samo firma Vector wspomina o klasycznym użyciu zegarka, takim jak mierzenie czasu czy użycie stopera. Sprzęt ma trafić na rynek latem. W kwestii funkcjonalności nie widzę tu niestety nowości, istnieje więc realna obawa, że okrojono ją by uzyskać imponujący czas pracy na jednym ładowaniu.

Nie chcę żeby ktoś któregoś dnia napisał „Winiarski, wykrakałeś!”, ale mam dziwne wrażenie, że jeszcze przez długie lata będziemy musieli iść na kompromisy. Mała funkcjonalność plus słaby ekran = długi czas pracy na baterii, świetny ekran plus bogata funkcjonalność = codzienne ładowanie sprzętu. Wspominałem o tym przy okazji jednego ze swoich felietonów na Antywebie - nie będzie rewolucji bez dodatkowego prądu.

Ile zapłacimy za zegarki od Vectora? W zależności od wersji, zamówienia przedpremierowe wycenione są na 349 dolarów (około 1350 zł) za zegarek z okrągłą kopertą  i 199 dolarów (755 zł) za urządzenie z prostokątną kopertą. Poszczególne modele różnią się też paskami.

grafika: 1, 2, 3

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: