Wearables

A może to jest najlepszy sposób na spopularyzowanie inteligentnych opasek?

PW
Paweł Winiarski
10

Na pewno wiecie kim jest muzyk i producent will.i.am. Na pewno znacie też nazwę Gucci. Mam dziwne wrażenie, że nawet jeśli sprzęt będzie słaby, znane nazwisko i znana marką będą w stanie je sprzedać. Will.i.am, czy raczej William Adams tworzył już tego typu urządzenie - nazywało się Puls i jeszcz...

Na pewno wiecie kim jest muzyk i producent will.i.am. Na pewno znacie też nazwę Gucci. Mam dziwne wrażenie, że nawet jeśli sprzęt będzie słaby, znane nazwisko i znana marką będą w stanie je sprzedać.

Will.i.am, czy raczej William Adams tworzył już tego typu urządzenie - nazywało się Puls i jeszcze nie weszło do sprzedaży. Nie wyglądało też ani specjalnie ładnie, ani specjalnie stylowo.

Nie przeszkodziło to jednak muzykowi w rozpoczęciu prac nad nową opaską. Tu jednak może się udać nie tylko sprzedać produkt, ale także zaprezentować inteligentne opaski grupie osób, które tego typu urządzeniami się nie interesują. Wszystko za sprawą kooperacji z Gucci Timepieces - jednym z oddziałów modowego potentata, którego nikomu przedstawiać nie trzeba.

Gucci i.am+, bo tak nazywać się będzie urządzenie, nie potrzebuje połączenia ze smartfonem - i to w zasadzie tyle szczegółów. Sprzęt wygląda prawie tak samo jak wspomniany wyżej Puls, który muzyk ogłosił w październiku ubiegłego roku. No dobrze, wygląda mniej plastikowo-gumowo, tyle zapewne było tu wkładu Gucci.

Wymyśliłem termin „fashionology”, który łączy świat mody i technologii - i ta kolaboracja idealnie ten termin obrazuje.

Wczoraj pisaliśmy o prześlicznym smartwatchu od jednego z producentów szwajcarskich zegarków. Mam dziwne wrażenie, że dopiero tego typu projekty będą w stanie konkurować z Apple Watchem. Wearables muszą być ładne, oczywiście funkcjonalne, ale przede wszystkim przedstawione szerszej grupie odbiorców. Zarówno smartwatch jak i inteligentna opaska muszą przestać być gadżetami dla miłośników elektroniki, a stać się naturalnym elementem garderoby - takim jak klasyczne zegarki czy bransoletki.

Sam nigdy nie zainteresowałbym się jakimkolwiek produktem firmy Gucci - przede wszystkim ze względu na to, że nie jest na moją kieszeń. Ale sądząc po popularności marki, jest mnóstwo osób, które po pierwsze na to stać, a po drugie zrobią wszystko żeby mieć na sobie urządzenie z logiem tego typu producenta. A jeśli opaska Gucci i.am+, wspierana przez markę i gwiazdy pokroju Adamsa trafi na czerwony dywan czy inne branżowe imprezy związane z muzyką czy filmem, może stać się hitem.

A skoro ciuchy z logiem Gucci padają ofiarą podróbek (były przecież podróbkowe aferty nawet wśród polskich gwiazd), istnieje spora szansa, na chińskie zamienniki, które trudno będzie odróżnić od oryginału.

grafika: 1, 2

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

SmartBand