49

Oto oczekiwania, których nie spełni nowy iPhone

Dzisiejsze plotki zapowiadają premierę iPhone’a już 21 września. Niemal potwierdzone stają się doniesienia o zmniejszonym złączu dock, które posiadać będzie teraz 19 pinów. Istnieją jednak wymagania, których jak na razie iPhone może nie spełnić. Sami zdecydujcie czy słusznie. Zacznijmy od prawdopodobnie dosłownie największego z nich, czyli ekranu, którego przekątna miałaby sięgać 4,5 cala. Aktualny model […]

Dzisiejsze plotki zapowiadają premierę iPhone’a już 21 września. Niemal potwierdzone stają się doniesienia o zmniejszonym złączu dock, które posiadać będzie teraz 19 pinów. Istnieją jednak wymagania, których jak na razie iPhone może nie spełnić. Sami zdecydujcie czy słusznie.

Zacznijmy od prawdopodobnie dosłownie największego z nich, czyli ekranu, którego przekątna miałaby sięgać 4,5 cala. Aktualny model z 3,5 calowym ekranem sprzedaje się bardzo dobrze i jeżeli Apple zdecyduje się na zwiększenie powierzchni ekranu, to myślę, że granica, która zdecydowanie nie zostanie przekroczona wynosić będzie 4 cale. 4,5 to naprawdę spora powierzchnia i byłby to zbyt duży przeskok. Wiązałoby się to również z podniesieniem rozdzielczości ekranu. Powiedzmy… może kiedyś.

Czterordzeniowy procesor A6? Brzmi dość rozsądnie, ale czy rzeczywiście teraz nadszedł już jego czas? Biorąc pod uwagę potencjalne zwiększenie ekranu i obsługę sieci LTE, mogłoby to okazać się zabójcze dla wbudowanej w nowego iPhone’a baterii. Oczywiście na rynku dostępne są już smartfony z takimi procesorami, ale czy są one w pełni wykorzystywane?

Aparat o rozdzielczości 12 lub 16 megapikseli. Zwiększenie matrycy do 10 milionów pikseli byłoby sporym zaskoczeniem, ponieważ obecny w iPhonie 4S 8-megapikselowy aparat robi naprawdę dobre zdjęcia. Czy możemy wymagać, od tego „dodatku” w końcu dla telefonu, jeszcze więcej?

To dopiero ciekawa inicjatywa. Wirtualny-dotykowy przycisk Home pod ekranem iPhone’a byłby jedną z „mega” nowości, ale wszystko wskazuje na to, że nie zagości ona jeszcze w nadchodzącej szóstej generacji smartfonu Apple. Mimo wszystko, jest to pomysł na tyle intrygujący, że czyni mnie niemal pewnym – taka myśl przeszła Johnatanowi Ive przez głowę podczas prac nad następcą 4S. Ale zaraz po tym pomyślał on zapewne – „jeszcze nie teraz” ;)

Opisane wyżej wymagania czy oczekiwania wobec iPhone’a nie są tylko zbiorem czyichś wymysłów, ale listą inicjatyw, z którymi wyszli sami użytkownicy tego telefonu. A gdyby tak choć jedna z nich pojawiła się już tej jesieni?

Źródło, grafiki: 1, 2.