22

Oto aplikacje i gry, które w 2014 roku użytkownicy Androida pobierali najczęściej

Google na swoim oficjalnym blogu pochwalił się aplikacjami, grami, filmami oraz innymi treściami, które w 2014 roku cieszyły się największym powodzeniem wśród użytkowników Androida. Okazuje się, że ci przez minione miesiące pokochali gry ze… słodyczami, a także programy do ćwiczeń i aktywnego stylu życia. Czy są wśród nich Wasze ulubione produkcje? Google podsumowało każdą z […]

Google na swoim oficjalnym blogu pochwalił się aplikacjami, grami, filmami oraz innymi treściami, które w 2014 roku cieszyły się największym powodzeniem wśród użytkowników Androida. Okazuje się, że ci przez minione miesiące pokochali gry ze… słodyczami, a także programy do ćwiczeń i aktywnego stylu życia. Czy są wśród nich Wasze ulubione produkcje?

Google podsumowało każdą z kategorii Google Play: aplikacje, gry, filmy, muzykę, książki oraz czasopisma. Do przygotowania raportu wykorzystano dane z ostatnich 12 miesięcy w skali całego świata. Niemniej warto zwrócić uwagę na fakt, że część usług jest niedostępna w niektórych regionach. Tak czy inaczej widać tutaj pewne trendy, a także gigantów w swoich kategoriach. Ja znalazłem na tej liście przynajmniej kilka tytułów, które mam na swoim urządzeniu, a Wy?

Google Play - End of Year Infographic - 2014 - FINAL

Jeśli chodzi o aplikacje, większych niespodzianek nie było. W kategorii edukacja bryluje Duolingo, a social media zdominował klient Facebooka. Jeśli chodzi o sekcję zdrowie&fitness największą popularnością cieszył się MyFitnessPal. Rozrywka to oczywiście Netflix, a podróże TripAdvisor. W kategorii fotografii powodzeniem cieszył się Flipagram tworzący krótkie wideo/pokazy slajdów ze zdjęć (czyżby nowy trend?). Zaskoczyła sekcja muzyka, gdzie zamiast Spotify zobaczymy Pandorę. Natomiast fani sportu najczęściej interesowali się apką NFL Mobile będącą oficjalną produkcją amerykańskiej ligi futbolowej.

Najpopularniejszą aplikacją w kategorii gry została prosta łamigłówka „z cukierkami” – Candy Crush Saga. Drugie miejsce to znów prosta (w myśl zasady proste jest najlepsze, bo jest proste) logiczna produkcja Don’t Tap The White Tile.

Filmem roku została animacja Pixara „Frozen” (u nas znana jako „Kraina Lodu”), a serialem – „The Walking Dead”. Najlepszy comeback zaliczyła kultowa animacja „Toy Story” (też Pixar). Niestety, w Polsce oba filmy są dostępne tylko w języku angielskim, a fenomenalna seria o żywych trupach nie jest dostępna w ogóle. Nie mieliśmy zatem raczej udziału w tym zwycięstwie.

Album roku to znów „Frozen”, a właściwie soundtrack z tej animacji. Utworem roku został natomiast „Dark Horse” Katy Perry.

Jeśli chodzi o źródła informacji, pierwsza piątka roku wygląda następująco: The New York Times, TMZ, Forbes Now, The Verge, The Huffington Post.

Kategoria ebooków również została zdominowana przez tytuły dostępne wyłącznie w wersjach anglojęzycznych. Znamienne jest to, że są to książki, które już zostały lub lada moment zostaną zekranizowane – ale to chyba dziwić nikogo nie powinno. Tak wygląda Top 5: The Fault in Our Stars, Fifty Shades of Grey, Divergent, Twelve Years a Slave, Insurgent.

Wyniki te dość dobitnie sugerują, że największym rynkiem, jeśli chodzi o dystrybucję cyfrowych treści jest dla Google Play USA. Sugeruje to chociażby popularność Pandory i NFL, ale nie tylko. Nasz udział w tych wynikach jest zapewne znikomy, ale też trzeba wziąć pod uwagę fakt, że oferta sklepu, jeśli chodzi o filmy, książki i czasopisma jest po prostu niedopasowana do naszego rynku. Niech Google się zatem nie dziwi i nie narzeka, że Polacy nie generują mu obrotów.