Oppo

OPPO Find X5 Pro. Drogi, z brakami, ale i tak jest świetny [TEST]

7

Po kilku latach przerwy OPPO w końcu zdecydowało się wprowadzić do Polski swojego pełnoprawnego flagowca. Czy pokaz siły jest dla firmy udany?

Zacznijmy od ceny. 5999 zł czyli – w przeciwieństwie do producenta nie bójmy się napisać tej kwoty – 6 tys. zł. Bez złotówki. Jest drogo i to nawet bardzo. Dla porównania – taniej kupimy Samsunga Galaxy S22 Ultra.

OPPO nigdy nie chciało walczyć o klienta ceną, firma zawsze stawiała na jakość. A że nasz rynek jest nieco inny w porównaniu do zachodniej Europy, czyli jednak na pierwszym miejscu są pieniądze, stąd przez kilka lat proponowała nam jako swój najwyższy model średniopółkowe Reno. Które też do najtańszych w swojej klasie nie należy, ale przynajmniej nie kosztuje tak zawrotnych kwot jak seria Find X.

W tym roku jednak OPPO zmieniło taktykę. Mnie osobiście, jako smartfonowego maniaka,  bardzo to cieszy, bo po latach przerwy w końcu mogę przekonać się o tym na co tak naprawdę stać producenta. A stać na wiele.

OPPO Find X5 Pro nie jest telefonem idealnym. Brakuje mu kliku rzeczy, o czym za chwilę. Ale, zapominając na moment o cenie, całościowo jest to świetne urządzenie. Firma poradziła sobie nawet z problematycznym Snapdragonem 8 Gen 1, na którego po raz pierwszy od dawna nie mogę narzekać.

Jeśli więc ktoś jest ciekawy, jak korzystało mi się z tego telefonu, zapraszam do recenzji.

Specyfikacja

  • Wymiary: 163.7 x 73.9 x 8.8 mm
  • Waga: 218 g
  • Wyświetlacz: 6.7 cala LTPO2 AMOLED, odświeżanie 120Hz, HDR10+, jasność maksymalna 1300 nitów, rozdzielczość QHD+ 1440 x 3216 pikseli, 525 PPI, Corning Gorilla Glass Victus
  • Prcesor: Qualcomm Snapdragon 8 Gen 1, GPU Adreno 730
  • Pamięć: 256GB 8GB RAM, 256GB 12GB RAM, 512GB 12GB RAM, UFS 3.1
  • Aparaty:
  1. główny 50 MP, f/1.7, 25mm, 1/1.56", 1.0µm, PDAF, OIS;
  2. szeroki kąt 50 MP, f/2.2, 15mm, 110˚, 1/1.56", 1.0µm, PDAF;
  3. tele 13 MP, f/2.4, 52mm, 1/3.4", 2x optyczny zoom, PDAF;
  4. selfie 32 MP, f/2.4, 21mm, 1/2.74", 0.8µm.
  • Bateria: 5000 mAh, szybkie ładowanie 80W, 50 proc. w 12 min., ładowanie bezprzewodowe 50W, 100 proc. w 47 min., ładowanie zwrotne 10W.

OPPO Find X5 Pro – budowa

Wykonanie urządzenia jest najwyższej klasy. Tył to ceramika, wystające aparaty są składową częścią urządzenia a nie doklejoną wyspą. Smartfon jest więc bardzo odporny na zarysowania, niestety na ślady palców – już nie. A ponieważ dostępny jest jedynie czarny kolor, widać je niestety cały czas. Do wyboru mamy zatem – albo przecieranie smartfona by wyglądał w miarę estetycznie, albo zapakowanie go w etui z pudełka. Ja skłaniałem się częściej ku temu drugiemu rozwiązaniu, tym bardziej, że telefon jest też śliski i łatwo może nam się wysunąć z ręki. Niestety etui zabiera urządzeniu jakieś 90 proc. wyjątkowości i uroku. Ten dylemat każdy właściciel OPPO Find X5 Pro musi sobie rozwiązać we własnym zakresie.

Rama jest oczywiście Premium, czyli aluminiowa. Na dole mamy tackę na dwie karty SIM, bez możliwości zainstalowania karty pamięci,  USB-C oraz jeden z dwóch głośników (drugi w szczelinie nad ekranem). Grają donośnie, czysto, bez przesterów nawet na maksymalnej głośności, z lekką przewagą dolnego.

Prawy bok to jedynie przycisk do włączania urządzenia, z ładną zieloną wstawką. Przyciski do regulacji głośności umieszczono na boku lewym.

Z tyłu mamy tylko logo marki oraz firmy Hasselblad odpowiedzialnej za dostrojenie optyki urządzenia.

Telefon, mimo sporej wagi, leży w ręce bardzo dobrze dzięki wyprofilowanym pleckom. Oczywiście spełnia normę IP 68, ma również ładowanie indukcyjne.

OPPO Find X5 Pro – wyświetlacz

Znów będą same superlatywy, ale producent zdecydowanie na nie zasłużył. Ekran to AMOLED o rozdzielczości QHD+. Natywnie rozsądnie ustawione jest FHD+ i jeśli ktoś chce ją sobie podnieść, musi to zrobić ręcznie w ustawieniach. Wyświetlacz nie jest płaski a delikatnie zakrzywiony na boki – i to w zasadzie moja jedyna uwaga, bo nie każdemu musi to odpowiadać. Ale kąty widzenia, odwzorowanie i głębia kolorów, jasność maksymalna i minimalna – wszystko jest na najwyższym poziomie. Doskonałe jest też dynamiczne odświeżanie w zakresie do 1 do 120 Hz.

W ustawieniach znajdziemy mnóstwo możliwości. Jest tryb kolorów ekranu (żywy, naturalny, pro z podziałem na kinowy i olśniewający, temperatura kolorów, ulepszanie wyświetlania z filtrami). Jest wyświetlanie naturalnych odcieni, komfort oczu, zwiększanie ostrości obrazu, korektor kolorów wideo, jasny tryb wideo HDR.

Mamy Always on Display z różnymi motywami, wyświetlające też informacje o otrzymaniu powiadomienia z konkretnej aplikacji. Można ustawić wyświetlanie na stałe, w przedziale czasowym bądź po poruszeniu telefonu.

Pod ekranem ukryto czytnik linii papilarnych. Jest szybki, bezbłędny i używa się go doskonale. Również odblokowanie za pomocą twarzy działa świetnie, zwłaszcza że mamy możliwość ustawienia wybudzenia ekranu automatycznie po podniesieniu urządzenia.

Ramki wkoło wyświetlacza są symetryczne. Te na górze i dole mają identyczną grubość, a przez zagięcie ekranu mamy wrażenia bezramkowości. Co bardzo ważne – telefon doskonale wyczuwa nasz dotyk i mi nigdy nie zdarzyło się nacisnąć niechcący czegoś przy krawędzi. Kamerkę do selfie umieszczono w niewielkim otworze w lewym górnym rogu.

Wyświetlacz jest chroniony szkłem Corning Gorilla Glass Victus które ma opinię miękkiego i dość łatwo rysującego się. Ale na moim egzemplarzu, a nie jestem pierwszą osobą która go używa, nie było najmniejszej nawet ryski. Folii ochronnej naklejonej przez producenta brak, chyba że ktoś wcześniej ją zdjął.

OPPO Find X5 Pro – działanie

Serce tego urządzenia to w chwili obecnej najwyższa półka. Mamy Snapdragona 8 Gen 1, 12 GB pamięci operacyjnej (LPDDR5), z możliwością wirtualnego rozszerzenia o maksymalnie 7 GB, oraz 256 GB pamięci na dane (UFS 3.1). To oznacza topową wydajność oraz, niestety, możliwość szybkiego przegrzewania się telefonu – wina oczywiście leży po stronie procesora. Ale ku mojemu zaskoczeniu Find X5 Pro dzielnie znosił wysokie temperatury na zewnątrz (nawet do 35 stopni), duże obciążenia i gry. Nie zauważyłem spadku mocy podczas intensywnej rozgrywki (Asphalt 9). Telefon był cieplejszy w okolicach aparatu, ale nie było to nic co wprowadzałoby jakiś dyskomfort. OPPO bardzo dobrze odrobiło pracę domową i doskonale opanowało przegrzewania się feralnego procesora, nie zmniejszając przy tym jego osiągów. Brawo.

Dla miłośników cyferek mam też wyniki w AnTuTu Benchmark – w tabeli rankingu Find X5 Pro łapie się na 13 miejsce z wynikiem 876597 pkt., mi w upalne dni udało się wykręcić 707369 pkt.

Lokalizacja odbywa się za pomocą A-GPS, GLONASS, BDS, GALILEO, QZSS. Smartfon szybko odnajduje satelity, nie zrywa połączenia i bezproblemowo prowadzi nas z punktu A do punktu B.

Urządzenie obsługuje 5G, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.2 a także NFC, więc nie ma żadnych problemów z płatnościami zbliżeniowymi. Wypada jeszcze wspomnieć o jakości dźwięku na słuchawkach, która również jest bez zarzutu – korektor Dolby Atmos działający oczywiście na słuchawkach bezprzewodowych ma kilka profili oraz ręczne ustawienia.

OPPO Find X5 Pro – oprogramowanie

Mamy Androida 12 z nakładką ColorOS w wersji V12.1. Która w zasadzie w chwili obecnej nie różni się np. od tego, co znajdziemy w urządzeniach realme. Jest mnóstwo możliwości personalizacji wyglądu interfejsu, blokada aplikacji, ich ukrywanie, prywatny sejf albo klonowanie systemu, gdzie aplikacje i dane są odizolowane od systemu głównego.

Znajdziemy również np. ograniczenie dostępu do mikrofonu i aparatu, tak by żadna aplikacja nie mogła z nich korzystać bez naszej wiedzy. Można klonować aplikacje, dzielić ekran. Z kolei w funkcjach specjalnych mamy: elastyczne okna, szybkie uruchamianie funkcji z poziomu blokady ekranu, inteligentny pasek boczny, tryby prosty i dla dzieci. Można również nagrywać ekran wraz z dźwiękiem. Jest też cały obowiązkowy zestaw gestów na włączonym i wygaszonym ekranie, na czele z uderzeniem w celu wybudzenia bądź wygaszenia czy robieniem zrzutów albo wyciszaniem przez odwrócenie.

OPPO Find X5 Pro – zdjęcia, filmy

Zestaw kamer wygląda następująco.

  • obiektyw główny 50 MP Sony IMX766, f/1.7, 25mm, 1/1.56", 1.0µm, PDAF, OIS;
  • szeroki kąt 50 MP Sony IMX766, f/2.2, 15mm, 110˚, 1/1.56", 1.0µm, PDAF;
  • tele 13 MP Samsung ISOCELL S5K3M5, f/2.4, 52mm, 1/3.4", 2x optyczny zoom, PDAF;
  • selfie 32 MP Sony IMX709, f/2.4, 21mm, 1/2.74", 0.8µm.

Za zarządzanie nimi i przetwarzanie zdjęć odpowiada procesor MariSilicon X, co oznacza, że firma nie pozostawiła wszystkiego w rękach Qualcomma ale zdecydowała się wspomóc go własnym rozwiązaniem. Z jednej strony to bardzo dobrze, bo producent w ten sposób ma większą kontrolę nad przetwarzaniem zdjęć i może im nadać indywidualny charakter. Z drugiej układ nie obsługuje np. rozdzielczości 8K w filmach. I stąd różnice, bo tańszy, poniekąd siostrzany OnePlus 10 Pro może nagrywać w 8K, a droższy Find X5 Pro tylko w 4K.

Szkoda również, że w producent nie pokusił się o zastosowanie większego zoomu optycznego – znów w OnePlus 10 Pro to 3.3x, tu jedynie 2x, a maksymalne przybliżenie wynosi ledwie 20x. A w obiektywie do selfie nie mamy AF.

I to w zasadzie byłby koniec moich narzekań. Bo przechodząc do jakości.

Zarówno obiektyw główny jak i szeroki kąt robią imponujące fotografie. Z pięknymi kolorami identycznymi dla obu oczek, doskonałą rozpiętością tonalną i olbrzymią ilością szczegółów. Telefon znakomicie radzi sobie również wieczorem, przy mniejszej ilości świata wciąż nie wchodząc w tryb nocny. Nadal przy takich ujęciach ilość szumów jest niewielka. Mówiąc szczerze – byłem tym mocno zaskoczony. Idąc dalej – tryb nocny, działający dla wszystkich trzech obiektywów, jest dość dyskretny. Zachowuje naturalność obrazu i nie przerabia go w dzień, za to delikatnie wyostrza ujęcia. Znów – takie „wysmakowane” rozwiązanie bardzo mi się podoba. Do dyspozycji jest również tryb statywu z długim naświetlaniem.

Fantastycznie wypada tryb portretowy. Główny obiekt jest dokładnie odseparowany od tła a rozmycie, którego moc można regulować, jest bardzo naturalne i przyjemne dla oka. Można również wybrać czy takie zdjęcie chcemy wykonać głównym obiektywem czy szerokim kątem.

Selfie także wypada świetnie, mimo braku AF nigdy nie miałem problemów z uchwyceniem ostrości. Można je wykonać w węższym albo szerszym kadrze, w trybie portretowym regulowane rozmycie tła jest bardzo ładne.

Zdjęcia przybliżane do 5x są wciąż bardzo dobrej jakości i spokojnie można je publikować w mediach społecznościowych. Ale dalej na wierzch wychodzą już szumy. Świetnie sprawdza się półokrąg z poszczególnymi wartościami przybliżenia wysuwany z dolnej krawędzi. Przy osiągnięciu wartości 0.6, 1, 2, 5, 10 i 20x dostajemy haptyczny sygnał zwrotny, co bardzo ułatwia pracę.

Z dodatkowych możliwości. Jest oczywiście tryb Pro dla zdjęć (z formatem RAW i RAW Plus) i filmów, wysoka rozdzielczość, panorama, zwolnione tempo, film poklatkowy, długa ekspozycja, film z dwóch kamer, naklejki, skaner tekstu oraz XPAN. To ostatnie to po prostu zdjęcia ultra panoramiczne – znak rozpoznawczy Hasselblad.

Wideo nagramy w najwyższej rozdzielczości 4K 60 FPS z tyłu i jedynie FHD z przodu. Mamy AI dedykowaną tylko do filmów oraz ultra stabilizację dostępną przy rozdzielczości FHD, która przycina nieco filmy z szerokiego kąta i obiektywu głównego. Podczas filmowania można stosować retusz oraz filtry.

Do samej jakości video czy zbieranego dźwięku nie mam zastrzeżeń, stabilizacja w każdym trybie działa świetnie.

OPPO Find X5 Pro – bateria

Ogniwo ma pojemność 5000 mAh. Starcza od dnia do półtora (przy rozdzielczości ekranu FHD+), co jak na zastosowanie tego procesora jest bardzo dobrym wynikiem (nieco ponad 5h SOT). W zasadzie jedyne sytuacje w których musiałem podładować telefon wieczorem to intensywny fotograficzno/filmowy dzień. Ale to dziś reguła dla wszystkich topowych urządzeń.

Ładowarka ma moc 80W i jak zapewnia producent naładowanie baterii od 0 do 50 proc. zajmie nam 12 min. Niestety ta dostarczona do testów przez firmę nie miała europejskiej końcówki. Z ciekawości spróbowałem więc naładować Find X5 Pro 80W ładowarką od OnePlus 10 Pro i… ku mojemu zaskoczeniu wszystko działało doskonale. Na telefonie pojawił się komunikat o szybkim ładowaniu, wystarczyło nieco ponad 20 min. by ogniwo było pełne. Jak więc widać coraz bliższa współpraca obu firm ma się dobrze także i na tym polu.

Telefon można naładować bezprzewodowo z mocą 50W, moja ładowarka jest dużo słabsza więc i ten sposób ładowania był wolniejszy. Find X5 Pro obsługuje też ładowanie zwrotne i można za jego pomocą podładować np. słuchawki czy smartwatch.

Podsumowanie

Przyznam się szczerze, że do urządzenia podchodziłem dość sceptycznie. Cena jest bardzo wysoka, a jakichś ekstra możliwości, przynajmniej na papierze, brak. Budowa jest z pewnością Premium, ale jeśli ukryjemy ją w etui – nic nam po niej. Ekran jest doskonały, ale znajdziemy smartfony z jaśniejszym wyświetlaczem.

Zdjęcia. Z jednej strony uwierał mnie brak 3x zoomu optycznego. 2x to za mało, 5x jakie stosują z kolei niektórzy producenci to za dużo, 3x jest dla mnie optymalną wartością, której tu niestety zabrakło. Za to smartfon nadrabia jakością. Plastyka fotografii jest świetna, patrzy się na nie z olbrzymią przyjemnością. I nawet przerzucenie ich z telefonu na komputer i oglądanie na większym ekranie nie psuje tego wrażenia. Szeroki kąt jest świetny, tryb portretowy – również.

Działanie Find X5 Pro stoi na najwyższym poziomie, pozytywnie zaskoczyło mnie ujarzmienie wysokich temperatur Snapdragona 8 Gen 1. Do oprogramowania nie mam najmniejszych zastrzeżeń.

W sumie – smartfon oceniam bardzo pozytywnie, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Używa się go niesłychanie przyjemnie. Czy to jednak tłumaczy jego wysoką cenę? Jak pisałem na początku tego tekstu, dysponujący o wiele większymi możliwościami Samsung Galaxy S22 Ultra w najsłabszej wersji pamięciowej kosztuje niewiele mniej. Mniej kosztuje też OnePlus 10 Pro który oczywiście nie jest wykonany tak Premium, ale generalnie nie mogę napisać, by wiele ustępował Find X5 Pro. Choć zdjęcia z OPPO podobają mi się bardziej. Z kolei jeśli stawiamy głównie na wydajność, znajdziemy sporo tańszych telefonów z tym samym procesorem. Trudno więc powiedzieć o OPPO że jest cenową okazją albo najlepszym smartfonem na rynku. Ale jednocześnie całościowo jest to bardzo udane, dopracowane urządzenie. Gdyby tylko było tańsze…

Za i przeciw
plusy
  • rewelacyjna jakość wykonania;
  • świetny ekran;
  • głośniki stereo;
  • bardzo dobre oprogramowanie;
  • doskonała jakość zdjęć i filmów;
minusy
  • wysoka cena;
  • zoom optyczny jedynie 2x;
  • nagrywanie selfie jedynie FHD;

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Recenzjarecenzje