Moje przemyślenia

Opera Software wystawiona na sprzedaż. A jeszcze w sobotę kupili "Netfliksa do aplikacji "...

TP
Tomasz Popielarczyk
17

Obecność Opery na rynku przeglądarek internetowych jest niemal tak pewna, jak to, że jej udziały nie przekroczą kilku procent. Firma ma jednak spore problemy finansowe - na tyle, by wystawić się na sprzedaż. Twórcy przeglądarki zakładają sprzedaż lub zmiana modelu partnerskiego z inwestorami. Czy lo...

Obecność Opery na rynku przeglądarek internetowych jest niemal tak pewna, jak to, że jej udziały nie przekroczą kilku procent. Firma ma jednak spore problemy finansowe - na tyle, by wystawić się na sprzedaż. Twórcy przeglądarki zakładają sprzedaż lub zmiana modelu partnerskiego z inwestorami. Czy losy programu stoją pod znakiem zapytania?

Jak podaje agencja Reuters, Opera Software notuje drugi kwartał z rzędu rozczarowujące wyniki. Sytuacja jest na tyle niekorzystna, że rada nadzorcza spółki rozważa jej sprzedaż. W ostateczności wchodzi też nawiązanie współpracy na nowych zasadach z inwestorami. Tak czy inaczej losy Opery stoją pod dużym znakiem zapytania. Z ujawnionych informacji wynika, że kupca dla nowerskiej firmy będą szukały banki Morgan Stanley International oraz ABG Sundal Collier. Sytuacja sprawia zatem wrażenie dość poważnej.

Warto przy tym zaznaczyć, że wyniki Opery wcale tragiczne nie są. W drugim kwartale firma zanotowała wzrost przychodów rok do roku o 45 proc. (analitycy spodziewali się 51 proc.), a więc 146 mln dol. Zysk netto wyniósł w tym czasie 29 mln dol. (zakładano 30,1 mln dol.). Tym samym prognozowany przychód za cały rok z 630-650 mln dol. został obniżony do 600-618 mln dol. Opera jest spółką notowaną na giełdzie, a to wymusza na inwestorach oraz jej właścicielach podejmowanie radykalnych decyzji zanim jeszcze przełożą się one na rzeczywisty spadek wartości firmy.

Zmiany nie muszą oczywiście zakończyć się sprzedażą spółki. Rada nadzorcza oraz inwestorzy mogą znaleźć inne sposoby na jej uratowanie. W Opera Software obecnie pracuje ok. 1 tys. osób. Niewykluczona jest restrukturyzacja, w wyniku której część z nich będzie musiała odejść. W rezultacie niemożliwe stanie się wówczas utrzymywanie tak szerokiego portfolio usług i aplikacji. Opera jest bowiem dziś obecna na wielu platformach, a poza przeglądarkami w kilku wersjach oferuje również m.in. takie usługi, jak Opera Max.

Co ciekawe, w minioną sobotę Opera ogłosiła przejęcie latynoamerykańskiej usługi Bemobi. Jest to rozwiązanie nazywane Netfliksem dla aplikacji. Użytkownik opłacając regularnie abonament otrzymuje dostęp do pakietu mobilnych aplikacji premium,  z których może swobodnie korzystać. Transakcja opiewa na kwotę 139,5 mln dol., z czego w gotówce przekazano jedynie 29,5 mln dol. Pozostała suma jest uzależniona od tego, jak biznes będzie się sprawował w przyszłości.

Opera Software obecnie wycenia się na ok. 1,08 mld dol. Kto mógłby ją przejąć? Tutaj możemy jedynie spekulować. Mam tylko nadzieję, że finałem tej całej historii nie będzie zniknięcie przeglądarki, która od 1996 roku jest jednym ze stałych elementów internetowego krajobrazu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: