Microsoft

Microsoft nie zwleka, technologia OpenAI GPT trafi do aplikacji pakietu Office

Kamil Pieczonka
20

Microsoft bardzo szybko rozpoznał potencjał technologii stworzonej przez zespół OpenAI. Gigant zainwestował 1 miliard USD w mały startup jeszcze w 2019 roku i rozpoczął testy takich rozwiązań jak GPT-3 w swoich aplikacjach. Dlatego teraz szybko może rozbudować swoje portfolio produktów.

Microsoft idzie za ciosem

Po wybuchu ogromnej popularności narzędzia Chat GPT-3 pod koniec zeszłego roku, hasło "sztuczna inteligencja" stało się czymś co zaczęło przyciągać użytkowników. Nic więc dziwnego, że kolejne firmy szukają pomysłów na wykorzystanie tego narzędzia do swoich celów. W uprzywilejowanej pozycji jest Microsoft, który już ponad 3 lata temu sporo zainwestował w udziały w OpenAI i dzięki temu na wczesnym etapie miał dostęp do tej technologii. Jednym z pierwszych produktów, który wykorzysta możliwości Chat GPT będzie wyszukiwarka Bing, a dalej rozwiązanie to ma poprawić możliwości systemów Windows.

Polecamy na Geekweek: BeReal najszybciej rozwijającą się aplikacją w 2022 roku

To jednak tylko początek, bo według ostatnich informacji, Microsoft już od dłuższego czasu testuje technologię GPT w swoich sztandarowych produktach należących do pakietu Office. Prezentowana jakiś czas temu funkcja autouzupełniania treści w aplikacji Word bazuje właśnie na nieokreślonej wersji Chat GPT, a plany są takie aby podobne rozwiązanie pojawiło się również w Outlooku oraz aplikacji do prezentacji - PowerPoint. GPT ma nie tylko pomóc usprawnić wyszukiwarkę Outlooka, która będzie przeszukiwała treść wiadomości email nie tylko na podstawie słów kluczowych, ale również kontekstu, ale przede wszystkim pomóc w tworzeniu nowych wiadomości.

Sztuczna inteligencja uprości nam życie?

Marzeniem Microsoftu jest aby asystent podobny do Chat GPT-3 był w stanie stworzyć odpowiedź na email na podstawie zaprezentowanej treści i komentarza użytkownika. Chat GPT-3 z takimi zadaniami radzi sobie doskonale. Wystarczy poprosić model o wygenerowanie informacji dla współpracowników o chorobie i nieobecności w pracy, a po kilku sekundach dostaniemy gotową treść, którą możemy ewentualnie delikatnie zmodyfikować. Nie muszę też chyba wspominać, że sztuczna inteligencja przy okazji poprawi składnie gramatyczną i ewentualne błędy ortograficzne. W zasadzie największym zmartwieniem Microsoftu jest w tej chwili upewnienie się, że taki asystent będzie podawał prawdziwe informacje i nie będzie przetwarzał prywatnych informacji użytkownika w chmurze. Wiele korporacji z pewnością nie zgodzi się na to, aby sztuczna inteligencja analizowała bez przeszkód maile ich pracowników poza firmowymi serwerami.

Kwestia zachowania prywatności danych jest podobno jednym z głównych problemów, nad którymi skupia się zespół OpenAI przy pracach nad technologią GPT-4 i efekty podobno są zadowalające. Co ciekawe, Microsoft ma zamiar połączyć GPT ze sztuczną inteligencją tworzącą obrazki - Dall-E 2 i w tej sposób np. zaoferować narzędzie, które podsumuje spotkania na Teams w postaci krótkiej prezentacji w aplikacji PowerPoint. Takie narzędzie bez wątpienia zaoszczędziłoby mnóstwo pracy wielu osobom w korporacjach. Możliwości są jednak ograniczone tylko naszą wyobraźnią i wkrótce może się okazać, że trudno będzie odróżnić od siebie treści tworzone przez człowieka i przez maszynę. Czy to dobra, czy zła wiadomość, w tej chwili trudno ocenić.

źródło: The Verge

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu