Startups

Onewheel deskorolka niemal z „Powrotu do przyszłości”

TK
Tomasz Krela
18

Chyba każdy marzył o antygrawitacyjnej deskorolce Marty’ego McFly’a z „Powrotu do przyszłości”. No cóż, na taki gadżet ciągle musimy czekać, ale powstała deskorolka, która ma nam dać namiastkę poruszania się jak Marty w kultowym filmie. Mowa o urządzeniu o nazwie Onewheel, które idzie jak burza zbie...

Chyba każdy marzył o antygrawitacyjnej deskorolce Marty’ego McFly’a z „Powrotu do przyszłości”. No cóż, na taki gadżet ciągle musimy czekać, ale powstała deskorolka, która ma nam dać namiastkę poruszania się jak Marty w kultowym filmie. Mowa o urządzeniu o nazwie Onewheel, które idzie jak burza zbierając finansowanie na Kickstarterze. Tylko czy cena nie zabije tego projektu?

Onewheel, czyli samobalansująca się deskorolka z jednym kołem została zaprezentowana, między innymi, na targach CES w Las Vegas. Niestety wydaje mi się, że nikt z polskich blogerów, czy też dziennikarzy nie zwrócił uwagi na ten gadżet – wielka szkoda. Postaramy się teraz nadrobić te braki, bo urządzenie zapowiada się bardzo ciekawie.

Stworzone w Palo Alto w Kalifornii urządzenie, prezentuje się jak środek transportu rodem z przyszłości. Nie wiem jednak, czy będzie to hit na miarę Segwaya, przynajmniej jeśli chodzi o rozwiązanie, a nie o jego popularność wśród zwykłych zjadaczy chleba. Do rzeczy - koncepcja jest bardzo prosta. Stajemy na deskorolce obydwiema nogami, po środku znajduje się duże koło. W zależności od tego, jak bardzo się wychylimy, tak szybko pojedziemy. Rozwiązanie znajome z wcześniej wspomnianego Segwaya z tą różnicą, że stoi się bokiem do kierunku jazdy i nie mamy żadnego punktu oparcia dla rąk.

Poruszanie się na Onewheel przypomina bardziej jazdę na desce snowboardowej lub surfingowej, niż na tradycyjnej deskorolce. Podróżowanie przy pomocy tej deskorolki przyszłości, przynajmniej sądząc z materiałów wideo, musi być niezłą frajdą. Niestety, jak w przypadku wielu takich projektów, sięgających swoimi aspiracjami do przyszłości, a nie bazujących na dotychczasowych rozwiązaniach, cierpi on na chorobę wieku młodzieńczego.

Onewheel pozwala poruszać się z prędkością do 20 km/h. Zasięg wynosi od 6-9 km w zależności od ukształtowania terenu, w jakim będziemy się poruszać, a także od stylu jazdy. Tą ważącą 11 kg deskorolkę naładujemy w trybie szybkim w 20 minut, jednak standardowe ładowanie trwa aż 2 godziny.

Mimo tych wad jestem zachwycony koncepcją tego urządzenia i chętnie zakupiłbym tę deskorolkę. Jednak cena raczej nie pozwoli mi na takie szaleństwo. W przedsprzedaży Onewheel kosztuje aż 1399 dolarów (w wersji z szybką ładowarką pozwalającą na ładowanie urządzenia w 20 minut). W zasadzie cena na obecnym etapie produkcji powoduje, że będzie to droga zabawka dla nielicznych. Niestety, bo pomysł jest świetny i pozostaje jedynie czekać na to, aż koszt jej zakupu znacząco się obniży lub pojawią się bardzo podobne projekty, oferujące znacznie bardziej przystępną cenę.

Strach pomyśleć, jaką cenę miałaby filmowa antygrawitacyjna deskorolka Marty’ego McFly’a!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu