Internet

Oficjalnie Starlink staje się usługą mobilną. I to bardziej niż myślicie

4

Sieć Starlink osiągnęła kolejny etap, zasługujący wręcz na nazwę kamienia milowego. Federalna Komisja Łączności przyznała firmie zezwolenie na prowadzenie mobilnych wersji swojej usługi na terenie Stanów Zjednoczonych. Chodzi o coś więcej, niż tylo wożenie terminala na wakacje.

Kosmiczny internet

Sieci Starlink nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Kosmiczny internet Elona Muska od lat przykuwa uwagę tak mediów, jak i fanów technologii, a ostatnie wydarzenia na Ukrainie dowiodły jej wysokiej użyteczności. Choć budowa tak dużej konstelacji budzi równocześnie spore kontrowersje, choćby w kontekście zaśmiecania wizualnego nieba, wydaje się, że ta inicjatywa jest już nie do zatrzymania.

W bardzo poważnym wzmocnieniu rynkowej pozycji tej sieci pomoże ostatnia decyzja amerykańskiej Federalnej Komisja Łączności, która zezwoliła na świadczenia usług Starlink w formie mobilnej na terenie całych Stanów Zjednoczonych, a nawet i poza. Co ważne, zezwolenie obejmuje zarówno działalność na rynku konsumenckim, jak i korporacyjnym.

Korporacyjny klucz

Ta druga część oznacza, że Starlink będzie w stanie oferować korporacjom integrowanie terminali Starlink w ich pojazdach, takich jak samochody, samoloty, czy statki. Szerokopasmowy internet dostępny z każdego miejsca powinien pozwolić takim firmom rozwinąć własne usługi sieciowe na znacznie większa skalę niż dziś, a dla Starlinka oznacza to wielu dużych i bogatych potencjalnych klientów.

Naturalnymi beneficjentami tego modelu powinny być choćby firmy lotnicze i transport morski, pierwsze kontrakty tego typu zostały zresztą już podpisane. W sieć Starlink zostać mają wyposażone samoloty linii Hawaiian Airlines oraz Delta. Warto dodać, że licencja FCC w zakresie lotnictwa i statków zezwala na użytkowanie sieci nie tylko na terenie Stanów, ale także na terenach mających status międzynarodowych.

Nowa antena

SpaceX przygotowuje dla zastosowań mobilnych nową, znacznie bardziej wytrzymałą na warunki atmosferyczne antenę swojego mobilnego terminala. W porównaniu do stacjonarnej, nowa konstrukcja ma charakteryzować się  większym wzmocnieniem sygnału, przy niższej mocy nadawania. Obecnie oferowana wersja ma być dość duża i jak powiedział Elon Musk jest przeznaczona dla większych pojazdów.

Można się jednak spodziewać, że w przypadku klientów korporacyjnych SpaceX będzie też oferować usługę integracji terminala z konkretnymi modelami pojazdów. Tej samej drogi można spodziewać się w przypadku samochodów Tesli, samochody osobowe z pewnością nie będą jeździć z talerzem, ale będą wykorzystywać do zbierania sygnału np. powierzchnię dachu.

Łyżka dziegciu

Niejako na boku tego postępowania pojawiła się też decyzja dla SpaceX nieco mniej korzystna, a dotycząca opisywanego przeze mnie całkiem niedawno tematu pasma 12 GHz. SpaceX chciało zablokować starania naziemnych sieci 5G o możliwość współużytkowania tego pasma, argumentując, że  zakłóci to bardzo skutecznie działanie Starlinka.

FCC na dziś przyjęło, że Starlink brak ochrony w tym zakresie musi zaakceptować i informować o takich zagrożeniach swoich klientów. Wygląda na to, że agencja nie chce sobie na razie zamykać żadnej drogi w temacie tej częstotliwości. Nie jest jednocześnie wykluczone, że szczegółowe badania w tym zakresie, jeśli potwierdzą obawy SpaceX taką blokadą mogą się skończyć. Kluczem może być też to, kto w tym paśmie jako pierwszy zajmie dominującą pozycję. SpaceX, dzięki ostatniej decyzji i możliwości jakie daje im oferowanie Starlinka klientom korporacyjnym wydaje się być na nieco lepszej pozycji.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu