82

Nadajniki 4G przywołują pioruny, a 5G będą wywoływać raka? Nie, skąd się biorą takie teorie?

Po tym jak się dowiedziałem, że Play ma problemy z postawieniem swojego nadajnika w Opatowie, którego mieszkańcy protestowali przeciwko tej inwestycji twierdząc, że wysoki maszt będzie przywoływał pioruny pomyślałem, że już mnie nic nie zdziwi w tej materii. Myliłem się.

O problemach Play informowałem Was w tym wpisie – Mieszkańcy Opatowa nie chcą nowego nadajnika Play, bo będzie przyciągał… pioruny, teraz Gazeta Wyborcza donosi o problemach naszego operatora Plus, tym razem w Częstochowie w dzielnicy Zawodzie. Na stronie profilu rady tej dzielnicy na Facebooku, pojawił się kilka dni temu dramatyczne ogłoszenie: Chcą nam na Zawodziu zainstalować 5G czyli powolną śmierć.

W pobliżu naszych posesji (ul. Legionów 94, obok stacji benzynowej) planowana jest budowa 52-u metrowego masztu telefonii komórkowej. Lokalizacja masztu w tym miejscu stworzy zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Stacje tego typu emitują szkodliwe promieniowanie, które może wpływać niekorzystanie na rozwój płodu, może wpływać negatywnie na rozwój dzieci, może powodować dekoncentracje i nadpobudliwość u dzieci. Sąsiedztwo stacji może zaburzać pracę rozruszników serca i innych urządzeń wszczepionych w nasz organizm. Promieniowanie może powodować RAKA. Może być przyczyną bólu głowy, bezsenności, kołatania serca, zmęczenia i nudności. NA WARTOŚCI STRACĄ NASZE POSESJE!!!!!!! W związku z tym w najbliższym czasie będą zbierane podpisy przeciwko tej szkodliwej inwestycj. Proszę o zaangażowanie. Państwa zaangażowanie jest bezcenne.

Tak więc mamy problem, porażający jest nie tylko brak wiedzy na temat, w którym się ta pani wypowiada, ale też to, że wprowadza w błąd innych ludzi (zebrała 500 podpisów) i straszy szkodliwym działaniem technologii, która jeszcze nie została nawet wdrożona w naszym kraju. Aktualnie jedynie w pojedynczych lokalizacjach testowych uświadczymy nadajniki 5G, jak nadajnik Orange w Gliwicach czy T-Mobile w Warszawie.

Zastanawiające jest to, z jaką starannością wymieniła ta pani wszystkie zagrożenia, musiała chyba gdzieś o tym wyczytać, tak więc ta nieświadomość społeczeństwa skądś jest zasilana i trwa o długiego czasu, przy stawianiu nadajników obecnie przez naszych operatorów i będzie trwała po wdrożeniu 5G.

Dzieję się tak w Polsce mimo, że mamy jedne z najwyższych norm promieniowania elektromagnetycznego w Europie, jeśli nie najwyższe, aż strach pomyśleć, co się stanie jak zostaną obniżone wraz z wdrożeniem 5G.

Nie wiem też czy pomoże edukowanie społeczeństwa, skoro do tej pory się nie udało, mimo niezliczonych badań, świadczących o braku zagrożenia ze strony takiego promieniowania.

Zenon Sienkiewicz z Międzynarodowej Komisji ds. Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym (ICNIRP), tak wypowiada się w tej kwestii dla Newserii:

Ludzi martwi ból głowy, bezpłodność, rak. Jeśli jednak przyjrzymy się dowodom, to nie widać tutaj spójnego obrazu, na podstawie którego badacze z ICNIRP i ogół społeczeństwa mogliby nakreślić wytyczne i ograniczenia dot. ekspozycji na pole elektromagnetyczne. Z naukowego punktu widzenia nie ma dowodów wskazujących na związek ekspozycji na częstotliwości radiowe z rakiem mózgu, chorobami serca lub innych narządów, pod warunkiem że utrzymujemy poziom ekspozycji w rozsądnych granicach.

Mam jednak cały czas nadzieję, że z czasem jednak świadomość społeczeństwa w temacie braku zagrożeń ze strony nadajników będzie bardziej powszechna i nie będzie w istotny sposób wpływać na wdrożenie i rozwój nowej technologi w naszym kraju. A ta, zbliża się już dużymi krokami, gdyż UKE ogłosił już wstępne założenia przetargu na nowe częstotliwości pod 5G.

Photo: Gutzemberg/Depositphotos.
Źródło: SpeedTest via Gazeta Wyborcza