83

Mieszkańcy Opatowa nie chcą nowego nadajnika Play, bo będzie przyciągał… pioruny

Brak wystarczającego zasięgu nadajników własnych Play to jedno, a problemy ze stawianiem nowych nadajników to drugie. Co jakiś czas z lokalnych mediów dochodzą nas sygnały o kolejnych protestach mieszkańców w lokalizacjach, gdzie Play planuje stawiać własne nadajniki.

Najnowszy sygnał dociera do nas z Opatowa, gdzie Play na prywatnej działce przy ulicy Ćmielowskiej, chce postawić w przeciągu roku nowy maszt. Mieszkańcy ulicy oprotestowują te plany, argumentując to między innymi obawą o podwyższenie poziomu promieniowania elektromagnetycznego.

Obawy te próbuje rozwiać Witold Tomaszewski z Play:

Jeżeli chodzi o kwestie zdrowotne, to normalne, że ludzie się boją tego, co nieznane. Ważne jednak, żeby posłuchali oni głosu niezależnych ekspertów. Możemy przedstawić szereg dokumentów pochodzących od takich instytucji, jak Ministerstwo Cyfryzacji, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, Światowa Organizacja Zdrowia. Mówią one o tym, do dziś nie stwierdzono żadnego negatywnego wpływu promieniowania radiowego na zdrowie ludzi i zwierząt.

Drugim argumentem, jaki wysuwają mieszkańcy, to obawa przed spadkiem wartości okolicznych działek, uważają przy tym, że nikt nie chciałby budować domu w sąsiedztwie tak wysokiej wieży (60 metrów), przedstawiciel Play odpowiedział na to pytaniem, że kto chciałby budować dom w miejscu bez zasięgu?

Ostatni argument mieszkańców jest dość kuriozalny, z uwagi na wysokość masztu, który miałby być najwyższym obiektem w okolicy, będzie on przyciągał pioruny.

Witold Tomaszewski, Play:

Projekt będzie robiony zgodnie ze sztuką, wyposażony w instalację odgromową, więc nie ma mowy o żadnym „przyciąganiu piorunów”. Jeżeli już, to raczej będzie „odciągał pioruny”, bo zgodnie z zasadami fizyki piorun uderza w najwyższy punkt w okolicy, czyli naszą wieżę.

Jak widać Play nie ma łatwo, gdzie się nie pojawią ze swoimi nadajnikami, przyciągają protesty. Przypomnę tylko, że do końca roku zamierzają pochwalić się nadajnikiem numer 7 tysięcy, są tego pewni, że im się uda, więc z chwilą składania tej obietnicy za pewne mieli pozwolenie na wszystkie.

Photo: Gutzemberg/Depositphotos.

Źródło: Echo Dnia.