39

Nowy Microsoft to przebojowy Microsoft

Nie sądziłem, że z własnej woli pobiorę, zainstaluję i będę chciał sprawdzić aplikację dedykowaną zdjęciom typu "selfie", ale takiego sukcesu Microsoftu przemilczeć nie wolno. Produkt Microsoftu w pewnym stopniu dubluje funkcji oferowanej przez aplikację systemową, lecz nie przeszkodziło to jej w osiągnięciu naprawdę niezłego rezultatu - pół miliona pobrań w niecały miesiąc.

A przecież Androidowcy także doczekali się ciekawej propozycji, jednak z nieco innej kategorii. „Irytujący” budzik, jak niektórzy go nazywają, nie doczekał się podobnego zainteresowania ze strony użytkowników smartfonów z Androidem, co aplikacja Selfie ze strony posiadaczy iPhone’ów, jednak jest to kolejny, wyraźny znak w czym firma z Redmond upatruje swoich szans. Wraca do korzeni, dostarcza (najlepsze) oprogramowanie na najpopularniejsze platformy. Zaniedbując niestety przy tym własny system, ale to już temat na zupełnie odrębny tekst.

ms.selfie.2

Dopóki nie poznałem wyniku z App Store, jaki udało się osiągnąć aplikacji Selfie, nie byłem nią zainteresowany. Nie wykonuję tego typu zdjęć, więc przyjąłem jedynie do wiadomości fakt o jej istnieniu. W takich okolicznościach czuję sie jednak zobligowany zweryfikować to, co został docenione przez tak dużą grupę ludzi. Można stwierdzić, że liczba pobrań ma się nijak do liczby użytkowników, ale jak wiemy najlepiej działający system rekomendacji z ust do ust znajduje zastosowanie tylko wtedy, gdy coś faktycznie jest godne polecenia. Najwyraźniej Microsoft Selfie należy do tego grona aplikacji.

Od razu po jej uruchomieniu zrozumiałem dobre opinie i zachwyty nad produktem Microsoftu. W aplikacji nie znajdziemy żadnych (zbędnych) dodatków, ustawień, opcji – naszym zadaniem jest po prostu wykonanie zdjęcia. Wszystkim innym zajmą się algorytmy potrafiące rozpoznać zawartość kadru i scenerię na tyle, że automatycznie dobrane zostaną najlepsze filtry poprawiające jakość zdjęcia. Dla osób robiących dużo zdjęć selfie w przeróżnych warunkach jest to naprawdę ciekawa propozycja, tym bardziej że wymagający samodzielności użytkownicy również dysponują możliwością „dopieszczenia” ujęcia. Jeszcze przed wykonaniem fotki u dołu ekranu wyświetlany jest komunikat o zastosowanych poprawkach, z których ewentualnie możemy zrezygnować, co także zasługuje na pochwałę.

Nietypowy budzik

Clipboard

Nie mógłbym nie powrócić do tematu budzika Microsoftu dostępnego w Google Play. Podobnie jak kilka innych aplikacji, ta również jest projektem „garażowym” Microsoftu. Firma z Redmond wpadła na pomysł ułatwienia porannej pobudki poprzez… utrudnienie tej czynności. Zamiast typowego tapnięcia w ekran w celu wyciszenia alarmu, bądź odłożenia go w czasie, od użytkowników wymagane jest rozwiązanie łamigłówki, odpowiedzenie na pytanie, wyjście z łóżka lub… uśmiechnięcie się do przedniej kamery. Wtedy wzrasta prawdopodobieństwo faktycznego rozbudzenia się i rozpoczęcia dnia.

Kierunek – mobile

Wygląda na to, że mobilnym działaniom Microsoftu należy przyglądać się z jeszcze większą uwagą. Firma jest niezwykle zdeterminowna, co potwierdzają regularnie udostępniane aplikacje, a przecież już dziś wiemy, że jeden z ważniejszych debiutów dopiero przed nami. Mam na myśli naturalnie klawiaturę dla iOS rodem z Windows Phone/Mobile, lecz z kilkoma atrakcyjnymi dodatkami. Do niedawna takie działania można było odebrać jako badanie rynku i własnych możliwości – obecnie bez cienia wątpliwości Microsoft widzi w tym sporą szansę na sukces, do którego przybliżają go właśnie takie mobilne projekty, jak te o których wspomniałem.