18

Nowy menedżer zakładek od teraz wbudowany w Chrome. Jest świetnie!

Google Stars – tak początkowo miał się nazywać nowy menedżer zakładek w Chrome. Ostatecznie zadebiutował bez żadnej nowej nazwy jako dodatek w Chrome Web Store. Teraz, wraz z wersją beta oznaczoną numerkiem 39 trafia do przeglądarki na stałe jako jej natywna funkcja. I trudno się temu dziwić, bo jest to pomysł zrealizowany po mistrzowsku. O […]

Google Stars – tak początkowo miał się nazywać nowy menedżer zakładek w Chrome. Ostatecznie zadebiutował bez żadnej nowej nazwy jako dodatek w Chrome Web Store. Teraz, wraz z wersją beta oznaczoną numerkiem 39 trafia do przeglądarki na stałe jako jej natywna funkcja. I trudno się temu dziwić, bo jest to pomysł zrealizowany po mistrzowsku.

O Google Stars lub po prostu nowym menedżerze zakładek pisaliśmy już dwukrotnie. Najpierw Konrad przyglądał się wczesnej wersji testowej, a potem Grzegorz informował o pojawieniu się rozszerzenia wprowadzającego nowe funkcje w Chrome Web Store. Dziś rano pisałem o nowej stabilnej wersji Chrome. Równocześnie zadebiutowała tez kolejna wersja beta i to właśnie tutaj nowy mechanizm zarządzania zakładkami został wprowadzony jako natywna funkcja. Równolegle pojawiła się tez oficjalna informacja na blogu Google’a.

Nie zaobserwowałem jakichkolwiek większych zmian w porównaniu z dotychczasowymi odsłonami. Całość ciągle jest w języku angielskim, czym może odstraszać niektórych użytkowników. Ci, którzy korzystają z wersji beta nie mają jednak już raczej wyjścia i muszą przyzwyczaić się do nowego mechanizmu. A jest do czego, bo na wielu polach odbiega on od przyjętych standardów. Nie mam tutaj na myśli tylko sposobu wyświetlania poszczególnych stron, ale również zarządzanie nimi.

2014-11-19_210950

Menedżer posiada zintegrowaną wyszukiwarkę wykorzystującą google’owskie algorytmy. Przeszukuje ona nie tylko tytuł i opis strony, ale również treść znajdującą się pod linkiem. Dodatkowo zaimplementowano tutaj funkcję automatycznego tworzenia folderów, w których zbierane są zakładki dotyczące jednej kategorii. W moim przypadku są to m.in. „Android” czy „On play.google.com”. Wprowadzono również mechanizm udostępniania, dzięki czemu możemy dzielić się zakładkami z naszymi znajomymi. Całość jest oczywiście synchronizowana między wszystkimi naszymi urządzeniami.

png;base64ce96440ee12bc32f

Nowe zakładki stały się już inspiracją dla innych. W bardzo podobnej formie wprowadzono to w Operze w wersji 25, o czym pisałem jakiś czas temu. Google jednak działa według określonego planu, jeśli chodzi o aspekt wizualny. W nowym menedżerze widać bowiem już zalążki Material Design – można tylko się domyślać, czy z czasem będzie ich tutaj jeszcze więcej. W przeciwieństwie do Opery zakładki w Chrome są zatem bardzo spójne i dostosowane do innych usług, a to też swego rodzaju atut.

Pozostaje tylko się cieszyć, bo odnosiłem wrażenie, że zakładki w przeglądarkach internetowych umierają. Przejechali się na tym twórcy Opery, którzy po przejściu na silnik Blink całkowicie zrezygnowali z tej funkcji. Okazuje się, że użytkownicy z nich ciągle korzystają. Czy nowa forma się przyjmie? Myślę, że zdecydowanie przypadnie większości użytkowników do gustu. Nie jest to bowiem wywrócenie tego modelu do góry nogami, a dość mocne i odważne rozwinięcie pewnych aspektów. Ja to kupuję.