Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

Microsoft idzie w chmurę i uczenie maszynowe

JS
Jakub Szczęsny
13

Jeśli uważnie mnie czytacie, pewnie czytaliście jeden z moich pierwszych wpisów tutaj, dotyczący uczenia maszynowego, chmury Azure oraz predykcji. Wskazywałem tam na bardzo kontrowersyjny przypadek - usługi HealthVault w połączeniu z mocą obliczeniową i aplikacjami Azure, zdolnymi dokonać analizy ze...

Jeśli uważnie mnie czytacie, pewnie czytaliście jeden z moich pierwszych wpisów tutaj, dotyczący uczenia maszynowego, chmury Azure oraz predykcji. Wskazywałem tam na bardzo kontrowersyjny przypadek - usługi HealthVault w połączeniu z mocą obliczeniową i aplikacjami Azure, zdolnymi dokonać analizy zebranych danych i ocenić, jakie jest ryzyko zachorowania na daną chorobę. Nie znaczyłoby to zbyt wiele, gdyby nie uczenie maszynowe - dzięki któremu komputer będzie zdolny sam zastosować mechanizmy uczenia się na dotychczas poznanych przypadkach.

Na wczorajszej konferencji Microsoft Expert Summit miałem niewątpliwą przyjemność uciąć sobie pogawędkę z Radosławem Ochotnym - ekspertem w polskim Microsofcie, zajmującym się chmurą.

Problemem w moim tekście o HealthVault i uczeniu maszynowym nie było wcale to, że trudno by było zebrać takie dane od użytkowników. Szczególnie w naszym kraju, gdzie do niedawna kolejki do lekarzy były administrowane w zwykłych zeszytach. Do tej pory brakowało platformy, aby uzupełnić te wszystkie informacje. Cóż warte są nasze okresowe wyniki badań bez takich danych, które stają się nieaktualne za kilka minut? Informacje na temat całej naszej aktywności, naszych parametrów życiowych to także bardzo ważny element dla hipotetycznych na razie usług "prohealth" od Microsoftu. Pewne jest jednak to, że jesteśmy bliżej, niż dalej.

W trakcie dosyć krótkiej rozmowy, Pan Radosław Ochotny wskazał na bardzo ważną rzecz - opaska, na temat której zeszliśmy to tylko platforma. Oznacza to, że informacje w chmurze mogą pochodzić nie tylko z opaski Microsoftu, ale także i każdej innej - tak będą traktowane wszystkie urządzenia przez giganta. Z tym, że owa opaska to także i "aż" platforma, bo zapewnia aplikacji w Azure ciągły dostęp do informacji na temat naszych podstawowych funkcji życiowych, aktywności, itp. Predykcja, szczególnie w wypadku zdrowia wymaga dostępu do informacji "tu i teraz".

Takie rozwiązania są bliżej, niż myślimy. Microsoft posiada już Binga, który potrafi się "uczyć" i przewidywać pewne trendy, oczywiście dzięki chmurze Azure. Tak daleko posunięta działalność chmury nie jest zatem pieśnią przyszłości, lecz pukającą do naszych drzwi rzeczywistością, gdzie dotychczas mieliśmy do czynienia z nadrzędną wartością informacji. To zacznie odchodzić w niepamięć - człowiek stał się tak "pazerny" na informację aż uznał, że równie dobrze, to może mieć ją jeszcze szybciej - nim ta w ogóle się pojawi i stanie się namacalnym elementem tego, co nas otacza.

Microsoft mocno szkoli swoich pracowników... właśnie z uczenia maszynowego i predykcji

To, że Microsoft stoi chmurą nikogo już nie dziwi - jest to fakt nie do zaprzeczenia. Skoro chmura Microsoftu jest taka mocna, można by było ją jeszcze lepiej wykorzystać. Nad tym pracuje się w firmie także i podczas szkoleń. Wydarzenie Practice of Machine Learning Conference, gdzie 1700 pracowników Microsoftu z całego świata bierze udział w rozłożonych na 2 dni 60 prelekcjach dotykających tematu nowych algorytmów dla aplikacji używających uczenia maszynowego. Ponadto, wiele mówi się o wykrywaniu anomalii, a także i predykcji maszynowej w chmurze Azure. Microsoft zdaje sobie sprawę ze swojej siły i raczej zamierza ją wykorzystać.

Grafika: 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu