Świat

Nowe XC90 i plan 2020 - już nikt nigdy w naszym samochodzie nie zginie

GM
Grzegorz Marczak
44

Miałem przyjemność pierwszy raz w życiu uczestniczyć w premierze samochodu. Okazja ku temu była dość szczególna ponieważ chodzi o Volvo XC90, samochód na którego nową wersję producent kazał wszystkim czekać 12 lat! Samochód na polskim rynku zadebiutuje dopiero w przyszłym roku, ale już teraz przy...

Miałem przyjemność pierwszy raz w życiu uczestniczyć w premierze samochodu. Okazja ku temu była dość szczególna ponieważ chodzi o Volvo XC90, samochód na którego nową wersję producent kazał wszystkim czekać 12 lat!

Samochód na polskim rynku zadebiutuje dopiero w przyszłym roku, ale już teraz przyjmowane są zamówienia. Szczególnie warto zwrócić uwagę na limitowaną serię, która rozeszła się w Polsce jak świeże bułeczki, a samochód tani nie jest. Cena wyjściowa to ok 230k PLN, natomiast edycja limitowa to ponad 400k PLN.

Kolejną ciekawostką związaną z XC90 jest fakt, że będzie to model produkowany w Szwecji, w fabryce w Torslandii obok Goteborga. Szwedzi stworzyli osobną, nowoczesną linie produkcyjną, głownie pod ten model.

Jak wygląda nowe Volvo możecie zobaczyć na zdjęciach. Osobie takiej jak ja, która na co dzień nie obcuje z samochodami za blisko pół miliona złotych, w tym samochodzie wszystko się podobało. Z zewnątrz wprawdzie samochód nie przeszedł rewolucyjnych zmian - ale umówmy się to Szwedzi, oni nie będą ryzykować tylko dlatego aby się wyróżnić. Ich klienci mają inne oczekiwania.

Wewnątrz natomiast XC90 to już zupełnie inna bajka. Wsiadając do XC90 można się poczuć jak w samochodzie z 22 wieku. Duże cyfrowe wyświetlacze, praktycznie brak przycisków i przełączników. W centralnym miejscu bardzo duży komputer pokładowy, dzięki któremu możemy ustawić i skonfigurować dosłownie wszystko w samochodzie.

Oczywiście wersje, które oglądałem były pokazane w wersji z najdroższym wyposażeniem, mieliśmy więc skóry, super system audio Bowers & Wilkins z 19 głośnikami o mocy 1400W, drewniane motywy na desce rozdzielczej i w drzwiach oraz wszystkie możliwe udogodnienia i systemy bezpieczeństwa.

Bezpieczeństwo to dla Szwedów cały czas jeden z priorytetów. Ich plan nazwany 2020 zakłada, że nikt w samochodach tej marki nie zginie ani też nie zostanie poważnie ranny. Inwestują więc bardzo dużo w systemy bezpieczeństwa, co widać w nowym XC90.

Mamy tutaj na przykład system zabezpieczający nas przed zjechaniem z drogi. W momencie kiedy samochód wykryje taką sytuację, automatycznie napnie pasy bezpieczeństwa. Mamy tu też automatyczne hamowanie w przypadku kiedy samochód zidentyfikuje niebezpieczeństwo na drodze (zarówno jeśli chodzi o inny samochód jak również o pieszego), automatyczne dostosowanie się do prędkości w korkach i podążanie za poprzedzającym samochodem, nowe fotele, których konstrukcja absorbuje ok 30% siły uderzenia w przypadku wypadku, laminowaną szybę czołową itp.

Jeśli chodzi o silniki to będziemy mieli w podstawowym wariancie D4 o mocy 190KM i 400Nm, D5 twin-turbo diesel o mocy 225 KM i momencie obrotowym 470 Nm oraz dla fanów benzynowych silników T5 generujący 254 KM i 350 Nm oraz T6 o mocy 320 KM i momencie obrotowym 400 Nm. Jeśli więc kogoś stać to może z XC90 zrobić naprawdę szybki samochód.

Co do systemów obsługujących samochód to ponoć nowe XC90 ma się pojawić w wersji zarówno z iOS jak również z Androidem. Dzięki Android Car system samochodowy zyska takie usługi jak Google Search, Google Maps, Google Play Music oraz zewnętrzne usługi takie jak na przykład Spotify. Niestety podczas pokazu system samochodowy i cały komputer pokładowy to była jedynie wersja demo, więc nie mogłem za bardzo poklikać:).

Volvo ma wśród polskich kierowców skrajnie różne opinie. Jedni, tak jak ja (od kilku lat jestem klientem tej marki), bardzo chwalą sobie komfort i bezpieczeństwo tych samochodów, inni krytykują je za bardzo stonowany design, który wydaje się być porównując do konkurencji mało dynamiczny, mało drapieżny itp. (stąd też wzięło się określenie "samochód dla listonosza").

Patrząc na nowe XC90 nie sądzę aby ten model cokolwiek zmienił jeśli chodzi o postrzeganie marki, zarówno wśród krytyków jak również wśród fanów. Dla mnie jest to świetny samochód rodzinny (siedmioosobowy dokładnie) z nowoczesną technologią nastawiany na komfort i bezpieczeństwo. Może jestem już stary, ale właśnie takich rzeczy oczekuję od samochodu. Czerwone Ferrari to po prostu nie mój styl:).

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: