69

Nie ignorujcie Edge. Już teraz jest dobry jak Chrome, a wkrótce będzie jeszcze lepszy

Kilka dni temu rozmawiałem z kolegą o tym, jak wielkim wyzwaniem było dostosowanie stron internetowych do starego Internet Explorera. To jak fatalnym produktem IE się stał, sprawia, że tym mocniej doceniam progres, jaki Microsoft zrobił w zakresie ich nowego dziecka, jakim jest Edge, które stanowi moją drugą ulubioną przeglądarkę.

Co kluczowe w tej historii, Edge jest rozwijany w sposób bardzo przemyślany. Być może nie tak szybko, jak wielu z nas by sobie tego życzyło, ale widać, że twórcy podążają za z góry określonym planem i równocześnie starają się odpowiadać na realne potrzeby użytkowników.
Na przestrzeni ostatnich kilku tygodni pojawiło się parę ulepszeń, co do których ma się ochotę powiedzieć „no nareszcie” i które realnie poprawiają jakość tego produktu.

Lepszy czytnik PDF

Takim „no nareszcie” jest właśnie obszar PDF. Lubię, kiedy przeglądarka jest moim podstawowy czytnikiem dokumentów, bo to zawsze prostsze i bardziej intuicyjne, ale przeglądam tego tyle, że Edge często był po prostu zbyt ułomny.

Niedawno dodano jednak kilka rzeczy, które mogą ten stanu rzeczy zmienić. Po pierwsze jest to tabela treści, a konkretnie zakładki po lewej stronie. W końcu będzie można wygodnie nawigować po dużych plikach PDF.

Poprawiono obsługę na urządzeniach mobilnych. Wszystkie funkcje związane z plikami PDF będą dostępne również na małych urządzeniach oraz poprawione zostaną możliwości scrollowania na wszystkich urządzeniach, co ma poprawić komfort użytkowania.

Coś, co dla mnie jest ogromną zaletą (ale dla wielu pewnie nie), to podkreślanie treści za pomocą rysika. Przez lata korzystałem z urządzeń 2-in-1 z rodziny Surface Pro i taka możliwość była dla mnie genialną sprawą – opcja oznaczania treści analogicznie jak się robi to markerem na papierze. Problem w tym, że Edge tego nie wspierał, co było moim powodem do smutku. Teraz się to nareszcie zmieni!

Nowy Edge 86 sprawdzi, czy Wasze hasła nie wyciekły do Sieci. Dziwna i skrajna taktyka Microsoftu

NARESZCIE SYNCHRONIZACJA!

Microsoft powinien się wstydzić, za to ile nam kazał na to czekać, ale w końcu to jest. Solidny update dotyczący historii oraz obsługi zakładek.
Przede wszystkim w końcu będzie działać pełna synchronizacja historii oraz otwartych kart pomiędzy urządzeniami, na którymi mamy zainstalowaną przeglądarkę Edge!

Kolejna duża zmiana w zakresie historii to sposób działania i interakcji. Mają one na celu uproszczenie nam dotarcia do materiałów oraz stron, które odwiedzaliśmy wcześniej. W trakcie jak my przeglądamy listę, wskazane przez nas strony ładują się w tle, co ma być szczególnie pomocne, gdy nie do końca wiemy której strony szukamy.

Otrzymamy nie tylko całościową historię, ale też wgląd do listy ostatnio zamkniętych kart. Każdy, kto ma nawyk masowego ich zamykania, na pewno to doceni. Edge będzie pamiętało do 25 kart niezależnie od sesji, w której je przeglądaliśmy (do tej pory zapamiętywane były tylko z ostatniej).

Sam dostęp do historii możemy mieć teraz z poziomu paska narzędziowego, chociaż to akurat nie odbieram jako game changer.

Źródła: Windows Central, MSPoweruser