28

Nowe Lumie chętnie popatrzą Wam prosto w oczy

Nie Apple, nie Samsung, a właśnie Microsoft będzie starał się wprowadzić w swoich telefonach rewolucję w temacie odblokowywania urządzeń. Czy powinniśmy już powoli zapominać o skanerach odcisków palców na rzecz sprawdzania naszych tęczówek? Było Vivo X5 Pro, był V55 od firmy ViewSonic. Oba urządzenia posiadały skanery tęczówki, jednak spopularyzowanie się nowej dla smartfonów technologii nie […]

Nie Apple, nie Samsung, a właśnie Microsoft będzie starał się wprowadzić w swoich telefonach rewolucję w temacie odblokowywania urządzeń. Czy powinniśmy już powoli zapominać o skanerach odcisków palców na rzecz sprawdzania naszych tęczówek?

Było Vivo X5 Pro, był V55 od firmy ViewSonic. Oba urządzenia posiadały skanery tęczówki, jednak spopularyzowanie się nowej dla smartfonów technologii nie będzie mieć miejsca, jeśli nie zainteresują się nią więksi producenci sprzętu. Mówiąc szczerze obstawiałem albo Appla, albo Samsunga. A tymczasem nasze źrenice mają być skanowane w nowych telefonach z serii Lumia.

Chodzi o dwa modele – Lumia Talkman i Lumia Cityman. Mówi się, że pod tymi nazwami kryją się odpowiednio Lumia 940 i Lumia 940 XL. Lumie nie radzą sobie na rynku jakoś specjalnie dobrze, podobnie jak mobilny Windows Phone, który od stycznia do kwietnia tego roku stracił około 21 % swojego udziału w rynku.

Czy skaner tęczówki, konkurujący przecież ze skanerami odcisków palców w telefonach innych producentów, to szansa Microsoftu na polepszenie swojej pozycji na rynku urządzeń mobilnych? Nie sądzę. Z jednej strony mam już dość zapamiętywania PIN-ów. To jedna karta, to druga karta, kod do odblokowania telefonu, tabletu. Do tego mieszają mi w głowie kody do domofonów. Mam wrażenie, że któregoś dnia wszystko mi się pomyli, poblokuję telefony, karty i wreszcie nie wejdę do domu albo do biura.

Lumia 940 XL

W idealnym świecie filmów science-fiction ten problem rozwiązywały właśnie skanery odcisków palców czy skanery oczu. W naszym świecie próbującym dogonić filmowe wizje przyszłości nie wszystko jednak działa idealnie. Faktycznie, kradzież naszych indywidualnych danych zapisanych w dłoniach czy oku jest prawie niemożliwa, ale często niemożliwe jest też odblokowanie urządzenia, bo czujnik akurat coś sobie ubzdurał i nie chce dopuścić nas do sprzętu. Albo mechanizm działa powiedzmy 3 razy na 5 prób. Ale trzymam kciuki, bo skanowanie oka to ciekawy temat i może faktycznie sporo namieszać. Choć wątpię, żeby z tego właśnie powodu ludzie biegli do sklepów po nowe Lumie.

Tak czy inaczej czekam na oficjalne ogłoszenie dotyczące skanerów w telefonach Microsoftu, bo póki co informacje nie są jeszcze potwierdzone.

grafika: 1, 2

Źródło