8

Nowe Call of Duty i Dawn of War III. Przez długi weekend trochę się w świecie gier wydarzyło

Majówka, odpoczynek, ładowanie baterii. W świecie gier nie ma takiego święta i kiedy większość z nas relaksowała się w domu lub na wyjeździe, producenci i wydawcy postanowili zapowiedzieć kilka dużych rzeczy - zobaczcie, co Was ominęło przez ostatnich kilka dni.

Call of Duty

Największa zapowiedź ostatnich miesięcy, choć tak naprawdę przez plotki doskonale wiedzieliśmy, co się święci. Tak, pokazano pierwszy zwiastun nowego Call of Duty i tak – zgodnie z przewidywaniami będzie dziać się w kosmosie. Ciężko powiedzieć w jak dalekiej przyszłości osadzona będzie nowa odsłona serii, ale sporo tu kosmosu, są pierścienie Saturna i jakaś nieokreślona planeta, która nie jest ziemią (Mars?). Innymi słowy – marzenia o powrocie do II Wojny Światowej trzeba znów odłożyć. Infinite Warfare, bo tak nazywa się będzie nowe Call of Duty na pierwszy rzut oka nie zachwyca niczym nowym, już sam zwiastun pokazuje schematy znane od lat, więc może umiejscowienie akcji w przyszłości będzie powiewem świeżości. Ja łykam te opowieści co roku i to praktycznie zawsze fajna przygoda, choć oczywiście zawsze mam nadzieję na jakiś przełom. Jeśli wierzyć twórcom, Infinite Warfare ma pokazać ciężar dowództwa i związanej z nim odpowiedzialności – zupełnie nowy sposób narracji? Szczerze wątpię, ale jeśli seria ma zamiar poruszyć poważniejsze tematy, jestem na tak. Dla Polaków niezwykle ważną informacją jest zapowiedź cdp.pl – gra, pierwszy raz w historii, będzie w pełni spolonizowana. Zagramy 4 listopada. Końcówka zwiastuna zdradziła natomiast…

Odświeżone Modern Warfare

Najlepsza odsłona Call of Duty? Pierwsze Modern Warfare i chyba nie ma tu nikogo, kto by się ze mną nie zgodził – jest więc powód do radości. Ale niestety mam również złą informację. Otóż Call of Duty: Modern Warfare Rematered (tak, bez czwórki w tytule) nie będzie można kupić oddzielnie i nie mówię tu tylko o wersji pudełkowej, ale również cyfrowej. Kupicie ją tylko w zestawie o nazwie Legacy Edition, które ma kosztować w wersji PC-towej 219 zł, a w wersji konsolowej 319 zł. Odświeżone Modern Warfare nie ma być jedynie paczką tekstur w FullHD, ale grą zmienioną, chociażby pod względem otoczenia. Oczywiście nie oczekuję rematera na miarę recenzowanego przeze mnie niedawno Ratchet & Clank, ale apetyt mam zaostrzony i bardzo chcę przypomnieć sobie tę wciągającą opowieść odzianą w nowe szaty.

W piątek zobaczymy natomiast odpowiedź największego konkurenta CoDa – mamy zobaczyć zwiastun nowego Battlefielda, choć po średnim Hardline za bardzo bym się nie nastawiał.

Warhammer 40,000: Dawn of War III

Fani spadli z krzeseł, w sieci pojawił się bowiem oficjalny zwiastun Warhammer 40,000: Dawn of War III. Za grę ma być odpowiedzialne studio Relic Entertainment, a wydawcą…SEGA. Przy okazji tej drugiej firmy trochę bym się o ten tytuł obawiał, SEGA ma bowiem talent do psucia gier. No, ale bądźmy dobrej myśli, ma być brutalnie, ale klimatycznie – Eldarzy i orkowie jeszcze bardziej zanurzą się w mroku niekończącej się wojny. Wielka szkoda, że otrzymaliśmy jedynie animowany zwiastun, który nie pokazuje faktycznej rozgrywki i nie zdradza daty premiery. To duże ogłoszenie, od 7 lat nie dostaliśmy bowiem nowej odsłony serii, trójka natomiast ma łączyć najlepsze elementy swoich poprzedniczek.

Było też kilka mniejszych informacji, które warto poznać. Dishonored 2 doczekało się daty premiery – zagramy w listopadzie tego roku. Natomiast wszystkie mapy i dodatki do trybów sieciowych Uncharted 4 mają być darmowe. Wszelkie odblokowania będziemy nabywać korzystając z waluty zebranej w samej grze. To świetna wiadomość, szczególnie w czasach, gdy producenci i wydawcy na każdym praktycznie kroku wyciągają od nas dodatkowe pieniądze mimo tego, że zapłaciliśmy przecież już kilka stówek za podstawową wersję gry.