Nokia

Na ten telefon od Nokii czekałem bardzo długo. Jest z nim jeden problem

JS
Jakub Szczęsny
25

Nokia 9 PureView - dla fanów "nowej Nokii" wręcz technologiczny Święty Graal i obietnica powrotu legendarnej marki do grona producentów sprzętu mobilnego, który robi naprawdę dobre zdjęcia. O możliwościach fotograficznych skądinąd bardzo osobliwego modelu jakim jest 9 PureView dowiemy się za jakiś czas (gdy tylko sample trafią do Polski), aczkolwiek już teraz widzę pewien problem.

Nokia w trakcie poprzednich targów MWC (rok 2018) dosłownie błyszczała. Odbyło się 5 istotnych premier, a w tym 8 Sirocco - właściwie kontynuacja "ósemki", która w swoim czasie była przede wszystkim "poprawnym" telefonem komórkowym. Jego problemem okazał się być przede wszystkim słaby aparat fotograficzny, który zawiódł wielu fanów marki - ci przecież doskonale pamiętają Nokię z przede wszystkich doskonałych jednostek foto. Oliwy do ognia dolało posiłkowanie się marką ZEISS - mimo umieszczenia tego logo na obudowie chociażby "ósemki", jakość produkowanych zdjęć znacznie odbiegała od reszty stawki.

Poprzednie wyczyny Nokii w trakcie istotnych konferencji branżowych zaowocowały tym, że o duecie: Nokia oraz HMD Global mówiło się dużo i... głośno. W trakcie obecnych targów MWC 2019 tego powiedzieć nie mogę, a przecież obydwie firmy wyruszyły do Barcelony i zorganizowały start jednego z ważniejszych modeli w portfolio - Nokia 9 PureView, który nie dość, że wraca do znanej wcześniej marki fotograficznej, to w dodatku korzysta z bardzo osobliwego podejścia ZEISS-a do "wieloobiektywowych" konstrukcji. Aż 5 jednostek foto z tyłu ma zapewnić naprawdę wysoką jakość zdjęć.

Nokia 9 PureView trafiła jednak w bardzo zły moment dla rynku smartfonów

Nie da się ukryć, że rynek smartfonowy w ostatnim czasie okrył się bardzo irytującą stagnacją, przeszywaną głównie pomniejszymi "innowacjami". Był notch, który jakoś szczególnie nie porwał rynku, ale spowodował ekspansję tego podejścia wśród producentów. Samsung jeszcze przez MWC 2019 rozprawił się z notchem na swój sposób i umieścił moduły przedniego frontu w "dziurze w ekranie", która ostatecznie spodobała się ekspertom. Co gorsza, postanowił rozpocząć "nowe rozdanie" wdrażając pierwszy w historii własny "składany telefon". Samsung Galaxy Fold zelektryzował światek technologiczny nie tylko designem, ale również ceną. Huawei oraz Xiaomi zrobiły podobnie - wyczuły trend zapoczątkowany przez Samsunga i zaprezentowały własne propozycje. To właśnie one zgarnęły najwięcej zainteresowania w najgorętszym okresie technologicznego roku.

Co do Nokii 9 PureView - chcę być z Wami w stu procentach "w porządku". Nie jest to telefon z kategorii tych "wow", który powoduje opad szczęki i jednoczesną, przemożną chęć kupienia go. Idea 5 aparatów fotograficznych z tyłu (trzy monochromy, dwa RGB) nie porwała tłumów, bo te właśnie patrzą na Samsunga, Huawei i Xiaomi. Specyfikacja najnowszej produkcji Nokii wskazuje na flagowca: Snapdragon 845, 6 GB pamięci RAM, 128 GB przestrzeni na dane to zdecydowanie te cechy, które można przypisać najlepszym modelom w każdym portfolio. Ale poza osobliwym układem aparatów nie ma tutaj niczego, co przebiłoby "składane smartfony" od reszty stawki.

"Złoty okres" smartfonów może być problemem dla telefonu Nokia 9 PureView

Prawdopodobnie nawet Nokia nie spodziewała się takiego problemu. Pojawienie się Samsunga Galaxy Fold oraz innych, podobnych propozycji zabrało fińskiemu duetowi możliwość wypromowania własnego, bardzo istotnego urządzenia. Takiego, które miało udowodnić, że w dalszym ciągu Nokia jest w stanie produkować telefony dobre i jednocześnie robiące dobrej jakości zdjęcia. Tyle, że w takim tłoku trudno będzie zainteresować sprzętem szerszą publiczność - szczególnie, że ta już ma naprawdę mocne tematy do "obgadywania". Ten rok zdecydowanie należy do Samsunga, który zapoczątkował trend na wyginane ekrany. I oczywiście do tych firm, które właśnie dołączają do wyścigu na jednocześnie drogie, ale i najprawdopodobniej najistotniejsze konstrukcje ostatnich lat.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: