Google

No i jest kolejny Chromebook - efekt współpracy HP z Google. Wygląda świetnie!

KK
Konrad Kozłowski
52

Wychodzi na to, że lista Chromebooków wcale nie zamknie się tak szybko przed okresem świątecznym. Po poprzednich prezenacjach, swój ruch wykonało HP przedstawiając Chromebooka 11, powstałego przy współpracy z firmą Google. Najciekawsze cechy? Nietuzinkowy wygląd, kolorowe obudowy i... mała niespodzi...

Wychodzi na to, że lista Chromebooków wcale nie zamknie się tak szybko przed okresem świątecznym. Po poprzednich prezenacjach, swój ruch wykonało HP przedstawiając Chromebooka 11, powstałego przy współpracy z firmą Google. Najciekawsze cechy? Nietuzinkowy wygląd, kolorowe obudowy i... mała niespodzianka.

Rodzina komputerów z systemem Chrome OS rozrasta się w tempie o jakim mało kto by pomyślał. Niedawne pojawienie się aż trzech nowych urządzeń mogło zostać odebrane jako ostatnie zagranie, by zaciekawić klientów propozycją Google i partnerów. HP nie zamierza jednak niepewnie próbować swoich sił w tym biznesie - nowy Chromebook nazwany po prostu "11" łączy w sobie nie tylko znane tej serii urządzeń cechy, ale wprowadza także kilka ciekawych nowości, które mogą okazać się skutecznymi "haczykami".

Specyfikacja komputera raczej nie powali na kolana - procesor ARM - Exynos 5250, 2 gigabajty pamięci RAM i 16 gigabajtów pamięci wbudowanej, ekran IPS o rozdzielczości 1366 na 768 pikseli i przekątnej 11,6 cala (jego kąty widzenia to aż 176 stopni), dwa porty USB 2.0, slot microSIM. Łączność bezprzewodową zapewni moduł Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, Bluetooth 4.0 i modem LTE w sieci Verizon. Wszystko to zamknięto w schludnej, nie zdradzającej położenia śrubek, otworów wentylacyjnych i nawet głośników magnezowej obudowie - podobnej do tej z tabletu Surface. Waga komputera to niewiele ponad kilogram.

Umyślnie nie wspomniałem do tej pory o złączu zasilania tego komputera. Zapytacie: "co w nim takiego niezwykłeg?". HP zdecydowało się na zastosowanie standardu microUSB, jako złącza do ładowania baterii Chromebooka, dzięki czemu (o ile nasz smartfon również posiada to złącze) w podróż zabierać będziemy mogli tylko jedną ładowarkę. Pomijając fakt, że jednocześnie naładujemy wtedy jedynie jedno urządzenie, sam pomysł wydaje się ciekawy. W tym miejscu należy także wspomnieć o przewidywanym czasie pracy Chromebooka na baterii - wynosi on 6 godzin, co w świetle ostatnich propozycji nie jest najlepszym wynikiem, lecz również pozwoli na spokojną pracę w terenie.

Uwagę zwraca na siebie także wygląd zewnętrzny nowego Chromebooka. Do wyboru jest pięć wersji kolorystycznych. Cztery z nich oparte są o barwę białą z różnobarwnymi dodatkami: niebieskim, zielony, zółtym lub czerwonym. Ostatni wartiant to Chromebook w kolorze czarnym i szczerze mówiąc nie prezentuje się dużo gorzej od pozostałych. Na pokrywie znajdziemy znany z Chromebooka Pixel "lightbar", czyli podświetlany pasek w kolorystyce marki Chrome.

Cena nowego Chromebooka od HP to 279 dolarów - oczywiśćie o dostępności w naszym kraju nie ma co na razie myśleć, choć patrząc na ofensywę tej kategorii komputerów można by pokusić się o skrajny optymizm i zacząć liczyć na oficjalną dystrybucję tych laptopów nad Wisłą.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu