82

No dobra, to powiedzcie ile potrzebujecie miejsca na dane w smartfonie?

prywatność danych
Miejsce w smartfonie - rzecz istotna. Nie tęsknię za czasami gdy 16 GB w iPhone ciągle się zapychało, ale też jestem z użytkowników którzy nie potrzebują 128, 256 czy 512 GB. Jestem dość mało wymagający w tym temacie, a Wy?

Po premierze smartfonów Apple rozgorzała dyskusja na temat (bardzo) drogich pamięci. Bo do kolejnego „rozmiaru” trzeba dorzucić co najmniej kilkaset złotych. Sam należę do grona użytkowników, którym 64 GB w zupełności wystarczą. To zabawne w kontekście tego, że od blisko dwóch lat korzystam z iPhone’a X z 256 GB pamięci na dokumenty i aplikacje. Jeszcze zabawniejsze, kiedy okazuje się, że zajętych mam 75 GB — z czego 30 to materiały wideo z Apple TV+. Pozostałych 10 to dane z Wiadomości i Telegrama — czyli w gruncie rzeczy 40 GB mogę opróżnić bez mrugnięcia okiem, tu i teraz. Ale jako że nie muszę przejmować się miejscem, to co jakiś czas dodaję album do aplikacji Muzyka, która teraz waży blisko 5 GB, bo przez te dwa lata się nazbierało. I tak — aktualnie przekraczam wspomniane 64 GB, ale tylko z uwagi na jeden z weekendów który spędzałem w miejscu ze słabym internetem, gdzie streamowanie nie wchodziło w grę. A standardowej jakości odcinki z ATV+ ważą nieprzyzwoicie dużo. Więc na zaś ściągnąłem hurtem kilka sezonów — nie obejrzałem nic, ale sobie leżą, może kiedyś się przydadzą ;).

Dlatego też zastanawia mnie jaka dla Was jest optymalna ilość miejsca na danych w smartfonie? Wiadomo że zdjęcia i filmiki swoje ważą, ale to też kolejna rzecz. Regularnie, co miesiąc, zrzucam je i robię kopię zapasową na kilku dyskach — nie potrzebuję gromadzić ich na telefonie, bo i po co. Nie mówiąc już o tym, że traktowanie ich jako jedynej kopii jest dla mnie po prostu śmieszne. Do multimediów dochodzą jeszcze gry — te też zajmują po kilka GB, więc przywykłem że około 10 GB muszę na nie zawsze przeznaczyć. Ale wciąż nie mam pojęcia czym (bez złośliwego pobierania największych gier i robienia kopii zapasowej Netflixa) miałbym zająć 256 GB, o 512 nie wspominając. Na iPadzie miejsce mi często (czasowo) ubywa — bo tam edytuję pliki RAW, które swoje ważą, a Lightroom automatycznie czyści cache raz na kilka(naście) dni — więc nie dziwi mnie widok LR ważącego 60 GB.

Ale wiem, że wszystko zależy od użytkownika. I skoro takie urządzenia są na rynku to znak, że jest na nie popyt. Stąd pytanie do Czytelników AntyWeb: ile Wy potrzebujecie miejsca na dane? Kupujecie większe warianty by mieć poczucie bezpieczeństwa, że nigdy Wam miejsca nie zabraknie, czy stawiacie na minimum? A może po prostu macie zajętych ponad 100 GB i jedynym logicznym wyborem są większe warianty?