2

Niszowe, nieopłacalne projekty, które całe szczęście istnieją i zmieniają życie wielu ludzi na lepsze

Bardzo dużo mówi się i pisze o Google, Microsofcie, Facebooku i nie ma w tym nic dziwnego – to najpopularniejsze firmy, z których produktów korzystają setki milionów użytkowników. Ludzie chcą o tym czytać, my zwykle chcemy pisać o tym, o czym Wy chcecie czytać. Czasem jednak warto poruszyć tematy niszowe, dotyczące niewielkiej grupy użytkowników, które […]

Bardzo dużo mówi się i pisze o Google, Microsofcie, Facebooku i nie ma w tym nic dziwnego – to najpopularniejsze firmy, z których produktów korzystają setki milionów użytkowników. Ludzie chcą o tym czytać, my zwykle chcemy pisać o tym, o czym Wy chcecie czytać. Czasem jednak warto poruszyć tematy niszowe, dotyczące niewielkiej grupy użytkowników, które jednak mają fundamentalne znacznie, bo całkowicie zmieniają komfort ich życia. W końcu kto nie chciałby gadżetu, który odmieni jego codzienność bardziej niż smartfon, tablet i komputer razem wzięte?

QuadStick – w pełni funkcjonalny pad do konsoli i komputera obsługiwany ustami

Gry na co dzień dostarczają nam rozrywki, pozwalają zabić nudę, zrelaksować się. Wszyscy o tym wiemy. Nie zdajemy sobie jednak sprawy jak istotne mogą być gry dla osób mających poważne problemy zdrowotne. Z przemówień TED można dowiedzieć się, że granie w gry on-line działało często lepiej na osoby cierpiące na lęk i depresję, niż leki. Gry odgrywają jeszcze większą rolę dla osób cierpiących na teraplegię, czyli paraliż czterokończynowy, spowodowany najczęściej urazem kręgosłupa w odcinku szyjnym. Ciężko jest sobie nawet wyobrazić jak trudne musi być życie mając możliwość poruszania tylko ustami. Można jednak dość łatwo dojść do wniosku, że możliwość grania zapewnia takim osobom nie tylko rozrywkę, ale również możliwość uczestniczenia w czynnościach wspólnie z innymi graczami, zarówno niepełnosprawnymi, jak i zdrowymi. Coś na co nie mają szans w inny sposób. Tylko jak grać na konsoli lub komputerze, mając sparaliżowane ręce i nogi?

2c587159511f1e8c6616c04a0c7a5c2b_large

Problem postanowił rozwiązać Fred Davison, który posiada 30 letnie doświadczenie w budowaniu zintegrowanych systemów elektronicznych, gdy dowiedział się, że niedaleko niego mieszka człowiek, który budował joysticki dla osób z tetraplegią od lat 80 ubiegłego wieku, ale zaprzestaje swojej działalności z powodów zdrowotnych. Fred zaprojektował kontroler, który jest w stanie w pełni symulować wszystkie funkcje dzisiejszego pada do gier, za pomocą czujników dmuchania i zasysania powietrza oraz joysticka sterowanego ustami. Okazało się, że ukończenie tak rozbudowanej gry jak GTA V przez osobę z paraliżem wszystkich kończyn nie stawi już problemu, podobnie jak rywalizacja z innymi graczami za pomocą sieci. Użytkownik może przełączać tryby pracy QuadSticka, który może również spełniać rolę myszki i klawiatury.

Kiedy projekt startował na Kickstarterze, miałem obawy, że uzbieranie 10 000 dolarów na wyprodukowanie pierwszych 25 sztuk urządzenia może przedstawiać pewien problem. Nie raz projekty skierowane do znacznie liczniejszego grona odbiorców miały problem, żeby uzbierać środki. Całe szczęście tak się nie stało – 336 osób wsparło zbiórkę, przekazując w sumie prawie trzykrotność wymaganej kwoty. Ktoś wpłacił 5 tysięcy dolarów, sprzedały się również 21 z 25 QuadSticków w cenie 399 dolarów. Celem projektu nie był oczywiście komercyjny sukces. Rynek na to jest (całe szczęście?) zbyt mały. Jak mówi sam autor QuadSticka:

Some things just need to exist

Pierwszych pięć QuadSticków zostało już ukończonych. Cały proces jest powolny, ponieważ celem nie było uruchomienie produkcji masowej. Fred ręcznie składa każde urządzenie i wrzuca aktualizacje dotyczące postępów swojej pracy na Kickstartera.

Seeing Assistant – Polacy nie gęsi, swój projekt pomagający osobom niewidomym i słabowidzącym mają

Na konferencji Generation Mobile 2014 zaprezentowany został również polski projekt, którego zadaniem jest wspieranie osób niewidomych i słabowidzących w dążeniu do samodzielności. Jest wiele przyrządów pozwalających wspomagać osoby niewidome, ale często są bardzo kosztowne. Przyrząd do rozpoznawania kolorów, który ułatwia między innymi wstawienie prania tak, aby nie pofarbować jasnych i białych elementów garderoby może kosztować 800 euro, podczas gdy telefon z aparatem również może pomóc rozwiązać ten problem, chociaż rozpoznawanie kolorów nie będzie stało na aż tak wysokim poziomie, z powodu różnych warunków oświetleniowych.

Podobna sytuacja ma miejsce podczas robienia zakupów. Odczytanie kodu kreskowego i poinformowanie o rodzaju produktu trzymanego w ręku może być bardzo pomocne. To samo tyczy się nawigacji. Taką funkcję posiada niemal każdy telefon, jednak musiała ona zostać dostosowana do potrzeb osób niewidomych, przez dodanie rozpoznawania poleceń głosowych, każdorazowe nagrywanie trasy, aby umożliwić powrót po własnych śladach, czy wreszcie możliwość wczytywania bazy punktów POI odpowiadającej potrzebom osób niewidomych. Pomoc dotyczy z resztą nie tylko osób, które całkowicie straciły wzrok, ale również niedowidzących, których jest znacznie więcej. Skorzystanie z cyfrowej lupy, która powiększy obraz widziany przez kamerę, podbije kontrast lub dokona inwersji kolorów może okazać się bardzo praktyczne.

IMG_6187

Wszystkie te funkcje i wiele innych zawierają aplikacje z serii Seeing Assistant, których autorem jest polska firma Transition Technologies. Aplikacje znajdują się w App Store [1], [2], [3], ponieważ system iOS od dawna dostosowany jest do obsługi przez osoby niewidome. Android zyskał taką funkcję stosunkowo niedawno.

Cieszy mnie bardzo, że takie projekty powstają, mimo, że nie mają dużych szans na generowanie zysku czy przejęcie przez Facebooka za 19 miliardów dolarów jak WhatsApp czy „chociaż” za 2 miliardy jak Oculus Rift. Ciesze się również, że takie projekty trafiają na Kickstartera i inne strony działające na podobnej zasadzie i udaje się je sfinansować. Nie mam wątpliwości, że dla osób korzystających z QuadSticka taki produkt znaczy więcej, niż Facebook ze swoimi miliardami do wydania na różne projekty, mimo, że za QuadStickiem nie stoi żadna potężna firma.