46

Nintendo Switch z oficjalną ceną i …płatnym trybem sieciowym

Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy. Konferencja Nintendo już za nami, znamy konkrety dotyczące nowej konsoli - Nintendo Switch. Znamy też cenę, zestaw gier premierowych i szczegóły dotyczące usługi sieciowej.

Cena Nintendo Switch

Konsola pojawi się na rynku 3 marca (Japonia, USA, Kanada i europejskie kraje – czy w Polsce, tego nie wiemy). Sprzęt wyceniono na 299 dolarów, choć nas bardziej interesuje cena w europejskiej walucie, a tę ustalono na 300 euro. Ile to będzie w złotówkach? Trudno jednoznacznie ocenić – do 1310 zł, które wychodzą po prostym przeliczeniu przy aktualnym kursie euro doliczyłbym przynajmniej 10, może 15 procent. Osobiście celowałbym więc w 1500 złotych. 

Mówimy oczywiście o podstawowej wersji konsoli z 32 gigabajtami pamięci wewnętrznej. W zestawie otrzymamy konsolę, dwa kontrolery Joy-Con (czyli w sumie jeden kontroler), Joy-Con Grip, stację dokującą, dwa paski na nadgarstek, przewód HDMI i zasilacz. Kolorystyczne wersje mają być dwie – jedna z kontrolerami szarymi, jedna z kolorowymi.

Gry na premierę Nintendo Switch

Podobno na Nintendo Switch powstaje aktualnie ponad 80 gier. Pełny premierowy zestaw nie został jednak ogłoszony, trudno więc stwierdzić w co w zasadzie będziemy mogli zagrać 3 marca. Najważniejsza oczywiście jest The Legend of Zelda: Breath of the Wild, która na pewno trafi do sklepów wraz z premierą sprzętu. Uff!

A reszta gier?

1 2 Switch to zestaw minigier robiących użytek z właściwości kontolerów Joy-Con. Data premiery nie jest znana.

ARMS to bijatyka bazująca na sterowaniu ruchowym. Zagramy wiosną 2017 roku.

Splatoon 2 – kontynuacja ogromnego sieciowego hitu. Premiera – lato 2017.

Mario Kart 8 Deluxe – niestety nie jest to nowe Mario Kart, a jedynie wzbogacona o nową zawartość odsłona z Wii U. Premiera – 28 kwietnia 2017 roku.

Super Mario Odyssey. Nowe Mario! Wygląda świetnie, ale jednocześnie nienaturalnie kiedy wąsaty hydraulik biega po normalnym mieście między normalnymi ludźmi. Tytuł ma być produkcją z otwartym światem. Premiera niestety dopiero zimą 2017 roku.

Xenoblade Chronicles 2. Niestety bez daty premiery, za to z problemami wydajności podczas konferencji.

FIFA, która wraca na platformy Nintendo. Premiera – 2017 rok.

NBA 2K18 – najlepsza dostępna na rynku koszykówka. Premiera 2017 rok.

The Elder Scrolls V: Skyrim, czyli produkcja, która jeszcze na zwiastunach promowała konsolę. Premiera? Niestety bez dokładnej daty, wskazano jedynie 2017 rok.

LEGO City: Undercover. Premiera – 2017 rok.

Pokazano również zwiastun Fire Emblem Warriors.

Sprzęt

Wątpię by kontroler Joy-Con powtórzył sukces WiiRemote. Warto jednak wspomnieć o jego możliwościach sprzętowych. Oba kontrolery (czyli prawy i lewy) wyposażono w akcelerometr i żyroskop. Będzie też czujnik wychwytujący i interpretujący gesty wykonywane przed nim dłonią. Nowy mechanizm wibracyjny ma być natomiast na tyle dokładny, że zasymuluje nawet najdrobniejsze czynności pojawiające się na ekranie.

Ekran konsoli jest dotykowy i ma 6,2 cala – wyświetli obraz w rozdzielczości HD. Konsola w trybie przenośnym ma wytrzymać na jednym ładowaniu od 3 do 6 godzin – w zależności od wykorzystania. 3 godziny pracy na baterii? Słabo, naprawdę słabo. Nie obejdzie się więc bez powerbanka, sprzęt naładujecie natomiast przez złącze USB-C.

Konsola nie będzie miała blokady regionalnej.

Płatna zabawa w sieci

Chyba największą niespodzianką, a zarazem rozczarowaniem było ogłoszenie płatnej usługi sieciowej. Z jednej strony zdziwienia być nie powinno, w końcu konkurencja każe płacić za granie w sieci już od dawna. Z drugiej jednak wszyscy doskonale wiemy jak wygląda online w wykonaniu Nintendo. Kosmicznie niewygodne friend cody, trochę archaiczny sklep – japoński koncern zawsze był w tyle za konkurencją, kompletnie nie czuł sieci i obawiam się, że mimo pobierania opłat niewiele się w tym temacie zmieni. Pocieszenia są jednak dwa – po pierwsze online będzie darmowy do jesieni tego roku, a to oznacza, że będziemy mogli spokojnie i bez opłat sprawdzić infrastrukturę. Druga to „darmowe” gry – każdy abonent otrzyma co miesiąc jeden tytuł. Fajnie, prawda? No, niekoniecznie – będzie to jedna produkcja z NES-a lub SNES-a miesięcznie, do „darmoszek” z PlayStation czy Xboksa nie ma więc startu.

Rozczarowanie?

Choć cały czas jestem Nintendo Switch zauroczony, to sama konferencja, czy raczej to, co na niej pokazano, było rozczarowujące. 3 godziny pracy na baterii również rozczarowuje, problemy z działaniem niektórych pokazywanych tytułów, kiepski line-up premierowy, płatne usługi sieciowe, Mario dopiero pod koniec roku. Może za bardzo dałem się porwać fali hype-u na nowy sprzęt Nintendo, ale te minusy są niepokojące. Z drugiej strony Zelda na premierę – super. Tylko żeby wsparcie firm trzecich nie powtórzyło historii znanej z Wii U, bo już po samej konferencji mam obawy co do zaangażowania zewnętrznych developerów.

A jak Wasze wrażenia po poznaniu tych informacji? Planujecie w marcu konsolowe zakupy?