23

Nie chcesz by inni widzieli, że odczytałeś wiadomość na Facebooku? Jest na to sposób

Na ogół dość sceptycznie podchodzę do takich rewelacji i traktuję je na równi z tymi wszystkimi wyłudzającymi prywatne dane aplikacjami typu „sprawdź kto odwiedzał Twój profil”. Tym razem jednak jest inaczej, a rozwiązanie, które znalazłem w Chrome Web Store naprawdę działa! Sposób nosi nazwę Facebook Chat Privacy i jest dostępny do zainstalowania w Chrome Web […]

Na ogół dość sceptycznie podchodzę do takich rewelacji i traktuję je na równi z tymi wszystkimi wyłudzającymi prywatne dane aplikacjami typu „sprawdź kto odwiedzał Twój profil”. Tym razem jednak jest inaczej, a rozwiązanie, które znalazłem w Chrome Web Store naprawdę działa!

Sposób nosi nazwę Facebook Chat Privacy i jest dostępny do zainstalowania w Chrome Web Store jako dodatek do przeglądarki. Mogą z niego skorzystać nie tylko użytkownicy Chrome, ale też posiadacze nowej Opery działającej w oparciu o ten sam silnik. Testowałem wtyczkę z kilkunastoma osobami i mogę z czystym sumieniem napisać – to działa. Informacje o tym, że wyświetliłem wiadomość oraz o tym, że właśnie piszę odpowiedź nie wyświetlały się w okienku chatu innych użytkowników.

2013-08-16_115857

Trudno mi powiedzieć w jaki sposób. Zapewne odbywa się to na zasadzie blokowania skryptu odpowiadającego za wysyłanie do serwera informacji o tym, że wyświetliliśmy wiadomość. Dodatek jest widoczny przy prawej krawędzi paska adresu, gdzie możemy go tymczasowo wyłączyć lub ocenić pozytywnie w Google i na Facebooku. Trzeba zauważyć, że nie jest to rozwiązanie nowe. Sami twórcy przywołują dodatek FB Not-Seen, który ma dawać podobny rezultat. Na jego temat się jednak nie wypowiem, bo nie sprawdzałem czy jest skuteczny.

2013-08-16_122454

Sam proces instalacji wtyczki jest banalnie prosty, więc nie będę się nad nim rozwodził. Warto jednak zwrócić uwagę na uprawnienia, które otrzymuje. Są one zaskakująco duże. Z jednej strony może to być konieczność, bo pełniona przez dodatek funkcja jest dość dużą ingerencją w kod witryny, z drugiej strony udostępnianie historii przeglądania nie napawa zbytnim optymizmem. Polecam pod rozwagę.

Pozostaje też inna wątpliwość – czy Facebook przypadkiem nie zablokuje w najbliższej przyszłości tego rozwiązania. Póki co wydaje się ono nieszkodliwe, ale chyba żaden serwis nie lubi, kiedy nieautoryzowane narzędzie grzebią w jego kodzie, dostarczając użytkownikom inne niż pierwotnie zaplanowano doświadczenia.

Tak czy inaczej, blokada póki co działa i jestem przekonany, że będzie ona stanowić wielką ulgę dla pewnej liczby użytkowników, którzy „odkładają” odpisywanie na wiadomości na później czy miewają nieco zbyt nadgorliwych znajomych…