Mobile

Nexus P3 - ten projekt przebija smartfony modułowe

MS
Maciej Sikorski
35

Jakiś czas temu w branży pojawiła się pogłoska, wedle której Google miałoby zrezygnować z linii Nexus. Trudno stwierdzić, czy gigant z Mountain View faktycznie zdecyduje się na taki krok – może firma sama ma problem z podjęciem ostatecznie decyzji. Ewentualne rozważania szefów korporacji nie przeszk...

Jakiś czas temu w branży pojawiła się pogłoska, wedle której Google miałoby zrezygnować z linii Nexus. Trudno stwierdzić, czy gigant z Mountain View faktycznie zdecyduje się na taki krok – może firma sama ma problem z podjęciem ostatecznie decyzji. Ewentualne rozważania szefów korporacji nie przeszkadzają designerom w tworzeniu projektów kolejnych urządzeń z przywołanej serii. Ciekawą propozycją jest pomysł Nexus P3, który mógłby przypaść do gustu wielu fanom nowych technologii.

Ostatnie miesiące obfitowały m.in. w dyskusję na temat smartfonów modułowych. Nie ominęła ona AW i dało się zauważyć, że wśród naszych Czytelników nie brakuje zwolenników projektów typu Motorola Ara, Phonebloks czy ZTE Eco-Mobius. Osobiście uważam tę koncepcję za chybioną, ale jednocześnie jestem ciekaw, w jakim kierunku się ona rozwinie. O ile w ogóle się rozwinie. Wracam do tego zagadnienia nie bez przyczyny – wspomniany we wstępie projekt Nexus P3 w pewnym stopniu też wpisuje się w pomysł modułowego sprzętu. Jest to jednak rozwiązanie kompromisowe i zdecydowanie warto poświęcić mu wpis.

Projekt nowego Nexusa to dzieło włoskich designerów. Nie poświęcili oni zbyt wiele uwagi specyfikacji produktu (i słusznie) czy przedniemu panelowi urządzenia, który nawiązuje do modelu Nexus 5 – twórcy skupili się przede wszystkim na wymianie kilku komponentów. To nie dotyczy jednak procesora czy aparatu – te są stałymi podzespołami. Wymienny miałby być element znajdujący się pod ekranem smartfonu. W tym momencie należy doprecyzować, iż P3 byłby sliderem. Bez rozsuwania jest to zwyczajny model z ekranem dotykowym – produkt, jakich na rynku nie brakuje i to w każdym przedziale cenowym. Znacznie większe możliwości pojawiają się po rozsunięciu telefonu.

Użytkownik mógłby po rozsunięciu urządzenia umieścić pod ekranem jeden z trzech elementów: klawiaturę QWERTY, kontroler do gier albo dodatkową baterię o pojemności 4700 mAh. Wspomniane trzy komponenty dają już całkiem spory wybór i czynią sprzęt atrakcyjnym z punktu widzenia licznej rzeszy odbiorców. Przy tym nie muszą się oni dobrze znać na budowie smartfonu, współpracy poszczególnych podzespołów oraz ich wydajności. To nie jest produkt składany od podstaw w domowym zaciszu i wywołujący wątpliwości czy wszystko zadziała po odpaleniu. Pod ekranem umieszcza się jedną z trzech listw, których zdanie jest jasno określone i wszystko powinno działać bez zastrzeżeń.

Czy realizacja projektu P3 jest możliwa? Z pewnością stanowi on mniejsze wyzwanie dla twórców niż smartfon Ara. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że takie rozwiązanie mogłoby doczekać się wprowadzenia w życie w ciągu kilku kwartałów, a nie lat. Do przeskoczenia jest kilka barier, ale są one w zasięgu producentów. Zapewne nie byłby to najcieńszy smartfon świata, bez dodatkowej baterii odznaczałby się też krótkim czasem pracy na jednym ładowaniu, lecz nie od dzisiaj wiadomo, że w życiu nie można mieć wszystkiego – sprzęt idealny nie istnieje i nie powstanie. Póki co urzeczywistnienie tej wizji wydaje się mało prawdopodobne, ale nie można jej od razu przekreślać – a nuż któryś producent postanowi przyjrzeć się bliżej przywołanej idei.

Źródło informacji: phonearena.com
Źródło grafik: hi-tech.mail.ru

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu