2

Netflix myśli o ekspansji. Będziemy tam streamować nie tylko filmy i seriale, ale także gry?

Możliwe że niebawem na Netflixa zaglądać będziemy nie tylko po filmy i seriale, ale także gry wideo!

Netflix rośnie jak na drożdżach, a pandemia była mu wyjątkowo na rękę. Kilka ostatnich kwartałów prawdopodobnie wywołało ogromny uśmiech na twarzach inwestorów. Ale powoli dochodzi do ściany, konkurencja nie śpi, więc zaczyna myśleć o kolejnych poletkach, na których mógłby co nieco podziałać. I najwyraźniej teraz platforma zaczyna interesować się bardziej interaktywnymi elementami, które mogłyby zasilić ich katalog. Z raportu The Information wynika, że streamingowy gigant poszukuje wyjadaczy z branży gier wideo, którzy będą odpowiedzialni za nowe elementy w ich katalogu.

Z dotychczasowych informacji wynika, jakoby firma wybrała się na polowanie i chciała do siebie ściągnąć osoby mające doświadczenie na tym poletku — i mam tu na myśli stanowiska kierownicze w branży gier. Na tę chwilę wciąż jednak nie zdecydowano co tak naprawdę będą robić: własne gry, a może po prostu kupowane/wypożyczane licencje? Patrząc na katalog filmów i seriali, nie zdziwiłbym się gdyby i tutaj postawili po prostu na wymiksowanie wszystkiego, by największymi wygranymi byli użytkownicy którzy otrzymają dostęp do solidnej bazy.

Netflix oficjalnie mówi wyłącznie o bardziej interaktywnych treściach, które miałyby trafić na ich platformę. To zostawia spore pole do interpretacji, bo choć gry wydają się tutaj pasować idealnie, to warto też pamiętać o eksperymentalnym podejściu do seriali typu „wybierz swoją przygodę”. A Black Mirror: Bandersnatch jest idealnym przykładem na to, że platforma potrafi to zrobić — i to z całkiem niezłym skutkiem. Patrząc jednak na ludzi których Netflix chce do siebie ściągnąć, dość mało prawdopodobnymi wydają się takie transfery ze względu na chęć tworzenia interaktywnych filmów i seriali. Gry wideo mają tutaj o znacznie więcej sensu. No i byłby solidny powód, by wprowadzić nowe abonamenty!