Polska

Nazwa.pl złożyła pozew do sądu i doniesienie do prokuratury na CEO home.pl - Marcina Kuśmierza. Zapytaliśmy go, o co chodzi

GU
Grzegorz Ułan
19

Wczoraj biuro prasowe Nazwa.pl poinformowało o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przez Marcina Kuśmierza, prezesa home.pl przestępstwa, polegającego na pomówieniu spółki nazwa.pl sp. z o.o. Miałby być on on odpowiedzialny za rozpowszechnianie nieprawdziwych i wprowadzających w błąd wiadomości pod adresem spółki nazwa.pl sp. z o.o. Ponadto nazwa.pl złożyła pozew w sądzie o naruszenie jej dóbr osobistych przez Marcina Kuśmierza.

Łukasz Matusik z nazwa.pl tak komentuje ten fakt::

Spółka nazwa.pl sp. z o.o. z całą stanowczością będzie dochodzić swoich praw i bronić swojego dobrego imienia. We wskazanych powyżej postępowaniach nazwa.pl sp. z o.o. reprezentowana jest przez pełnomocnika, adwokata Jerzego Stachowicza, z Kancelarii Stachowicz Ptak Adwokaci i Radcowie Prawni SP z siedzibą w Krakowie.

Po więcej szczegółów odsyła do wymienionej kancelarii, my postanowiliśmy więc zapytać samego zainteresowanego Marcina Kuśmierza, o co chodzi z tymi oskarżeniami.

Antyweb: Zapytam wprost: Co się stało? Dwie największe firmy hostingowe w kraju na wojennej ścieżce…? O co dokładnie nazwa.pl Pana oskarża?

Marcin Kuśmierz:

Patrząc na historię sporu to zaczął się on od wywiadu ze mną o tym jak nazwa.pl potraktowała klientów sklepów internetowych, który opublikowaliśmy na naszym fanpage’u. Kilka tygodni później otrzymaliśmy od kancelarii prawnej nazwa.pl wezwanie do usunięcia wywiadu i opublikowania przeprosin, bo rzekomo zawierał on nieprawdziwe informacje. Poprosiliśmy więc o ich wskazanie, ale niestety do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi. W lipcu, z komunikatu prasowego nazwa.pl, dowiedzieliśmy się o pozwie przeciwko home.pl.

Patrząc na wartość całego rynku i wyniki finansowe obu firm, które są publicznie dostępne w KRS, można powiedzieć, że obie firmy dzieli ocean, który nazwa.pl od lat próbuje bez sukcesu przepłynąć i co gorsza nie ma dobrego pomysłu jak to zrobić. Stosuje za to sztuczki marketingowe, które mają na celu pokazanie tej firmy jako większej niż w rzeczywistości jest. Faktów jednak nie da się oszukać - w ubiegłym roku grupa home.pl miała ponad 120 mln złotych przychodów a nazwa.pl 50 mln złotych mniej. Ta firma od ponad 20 lat próbuje bezskutecznie dogonić grupę home.pl.

Pozywanie i wchodzenie w spory z innymi firmami i osobami to częsta metoda wykorzystywana przez nazwa.pl. Tylko w ostatnich miesiącach publikowała krytyczne komunikaty prasowe o Consulting Service czy NASK. W internecie jest też sporo wpisów prywatnych osób, które otrzymały pisma z kancelarii reprezentującej nazwa.pl o groźbie pozwania ich, jeśli nie spełnią ich żądań. Powstały nawet specjalne artykuły o tym jak nazwa.pl walczy z internetem. Zarzuty są prawie zawsze podobne do tych które otrzymaliśmy tj. usunięcia treści i opinii dotyczących nazwa.pl. Moja firma nie jest na wojnie z żadnym z konkurentów – z większością żyjemy w profesjonalnych a czasem wręcz przyjacielskich relacjach, bo zależy nam na rozwoju i wzroście wartości rynku. Jest na nim miejsce dla wielu graczy.

Pozew przeciw home.pl i mojej skromnej osobie wygląda jak element strategii marketingowej nazwa.pl a nie rzeczywista próba ochrony jej wizerunku.

Antyweb: W Pana odczuciu to jest przestępstwo, czy tylko wyrażenie opinii? Co Pan w pierwszej chwili pomyślał, kiedy dowiedział się o tych oskarżeniach ze strony nazwa.pl?

Marcin Kuśmierz:

Gdyby wyrażanie opinii o tym co się nam nie podoba i z czym się nie zgadzamy, nawet w stosunku do konkurentów, było traktowane jako przestępstwo to popełnialibyśmy je dziesiątki razy każdego dnia. Na tym przecież polega wolność słowa, która jest dla internetu fundamentem jego funkcjonowania. Raz na jakiś czas widzę, jak blogerzy i dziennikarze dają prztyczka w nos swojej konkurencji a ona zwykle odpowiada tym samym. Powinniśmy zakazać możliwości krytykowania i prowadzenia polemik?

W pierwszej chwili, kiedy dowiedziałem się o pozwie, pomyślałem, że współczuję nazwa.pl. Ta firma chyba nie radzi sobie z frustracją i złymi emocjami wynikającymi z walki konkurencją. Nie może dogonić home.pl pod względem przychodów i zysku to przynajmniej spróbuje mu dokopać w sądzie i wysłać kilka komunikatów prasowych o tym jaki home.pl i jego prezes są źli. Zabrzmi to może dziwnie, ale te pozwy pod pewnymi względami mnie cieszą, bo nadarzy się doskonała okazja, aby publicznie pokazać, jak działa nasza konkurencja, jaka jest jej rzeczywista pozycja rynkowa i opinie jej klientów np. o stabilności platformy hostingowej. Zarówno pozwy jak i nasze odpowiedzi na pewno opublikujemy w internecie.

Antyweb: Tak między Bogiem a prawdą, czy prezesowi dużej firmy przystoją takie publiczne przytyki na Facebooku w stosunku do konkurencyjnej firmy?

Marcin Kuśmierz:

Zanim odpowiem na pytanie przytoczę ciekawy fakt z historii naszych relacji z nazwa.pl. W 2015 roku, kiedy home.pl ogłosił pozyskanie nowego inwestora i tylko czekał na zgodę UOKiK na finalizację transakcji, nazwa.pl wynajęła jedną z największych kancelarii prawnych, aby ta ją zablokowała. Stworzone przez kancelarię i nazwa.pl dokumenty, wysyłane do urzędów, w metaforycznym sensie, wieszczyły koniec świata hostingowego w Polsce. Oczywiście nazwa.pl doskonale wiedziała, że nie jest to prawdą, bo kilka miesięcy wcześniej rozmawiała z nami o potencjalnym połączeniu. Wiedziała też, że nowy inwestor w home.pl nie zaburzy rynkowej konkurencji. Ówczesny zarząd nazwa.pl próbował też budować rynkową koalicję wśród firm hostingowych, żeby wywrzeć presję na UOKiK, aby home.pl nie uzyskał zgody na sprzedaż do nowego inwestora. Ta historia pokazuje prawdziwe DNA nazwa.pl - ta firma dużą część swojej aktywności poświęca na utrudnianie życia konkurencji.

Odpowiadając na pytanie. Moją rolą jako szefa największej grupy hostingowej i domenowej w Polsce, jest również dbanie o zaufanie jakim klienci obdarzają nas i inne firmy hostingowe oraz dobry wizerunek branży, w której działamy. Polecam przyjrzenie się działaniom nazwa.pl z kwietnia tego roku oraz finansowym i operacyjnym „atrakcjom”, które zafundowała klientom swoich sklepów internetowych. Google i fraza “nazwa.pl afera” mówi na ten temat chyba wszystko. Jeśli jeden z większych graczy zaczyna działać tak niekonwencjonalnie i nieetycznie to moim obowiązkiem jest działanie na rzecz ochrony klientów a nawet konkurentów, bo działamy na jednym rynku. W internecie są setki krytycznych komentarzy i artykułów na ten temat. Czy w takim razie nazwa.pl powinna pozwać wszystkich?

My też, jak każda firma, popełniamy błędy, które spotykają się z krytyką zarówno ze strony konkurentów jak i klientów – czasami bardzo niewybredną. Różnica jest taka, że jeśli błąd popełnimy to posypujemy głowę popiołem i możliwie szybko go naprawiamy. Nigdy nie staramy się jednak zamknąć ust krytykom, bo wychodzimy z założenia, że mają rację.

Antyweb: Ok, dziękuję za rozmowę i wyjaśnienia.

--

Dla zachowania równowagi w temacie, pomijając już samo oświadczenie Nazwa.pl, które cytujemy na początku artykułu, wystosowałem dodatkowe zapytanie do Nazwa.pl z prośbą o wypowiedź w tym temacie:

Antyweb: W związku z przesłanym oświadczeniem planujemy publikację artykułu, którym chcielibyśmy przybliżyć naszym Czytelnikom ten konflikt. Mamy już wypowiedź w tej sprawie bezpośrednio od jednej strony, czyli od home.pl, piszę z prośbą o przesłanie komentarza od nazwa.pl, odpowiadającego na pytanie związane z powodem wystosowania przez nazwa.pl pozwu przeciwko CEO home.pl.

Nazwa.pl: Dziękuję za wiadomość, rozumiem zainteresowanie tematem, jednak dopóki postępowanie się nie zakończy, nie będziemy komentować całej sprawy. Jeżeli pojawią się nowe fakty będę Pana informował w powyższym temacie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu