21

Najważniejsza jest prywatność – taka idea przyświeca komunikatorowi Projektu Tor

Jeśli mówimy o czymkolwiek związanym z Tor-em, to od razu na myśl przychodzą nam takie pojęcia, jak prywatność, bezpieczeństwo. Członkowie projektu od lat rozwijają technologie, które pozwalają na ukrycie swojej tożsamości w Internecie. Do sieci oraz przeglądarki dołączył również komunikator – jednak w tym momencie nie można powiedzieć, by oferował on najwyższy poziom bezpieczeństwa. Powyższe […]

Jeśli mówimy o czymkolwiek związanym z Tor-em, to od razu na myśl przychodzą nam takie pojęcia, jak prywatność, bezpieczeństwo. Członkowie projektu od lat rozwijają technologie, które pozwalają na ukrycie swojej tożsamości w Internecie. Do sieci oraz przeglądarki dołączył również komunikator – jednak w tym momencie nie można powiedzieć, by oferował on najwyższy poziom bezpieczeństwa.

Powyższe potwierdzają sami twórcy. Komunikator Projektu Tor znajduje się obecnie w fazie beta i użyte w nim mechanizmy mogą nie działać w sposób, jakiego oczekiwaliby użytkownicy. Zatem, jeżeli ktoś planuje zrobić coś nielegalnego przez ten komunikator – zdecydowanie jest to odradzane.

Aplikacja jest typowym multikomunikatorem, którego głównym przeznaczeniem jest prowadzenie rozmów internetowych w sieci TOR. Jednak możliwe jest również wykorzystanie protokołów innych komunikatorów – do wyboru są między innymi Google Talk, Twitter, a także Facebook Messenger.

tor

Jednak nie sama anonimizacja jest tutaj ważna. O ile niemożliwe jest ustalenie lokalizacji, z której prowadzono rozmowę dzięki TOR, to w dodatku wykorzystywany jest protokół OTR, który zapewnia dodatkowe szyfrowanie i tym samym utrudnia ustalenie personaliów rozmówców. Nic zatem dziwnego, że osoby szukające prawdziwej prywatności w Internecie są niezwykle zainteresowane takim komunikatorem.

Sam komunikator jest niesamowicie prosty i oferuje bardzo minimalistyczny interfejs użytkownika. Program nadaje się właściwie tylko do wymiany informacji – nie uświadczymy w nim takiego nawału funkcji, jak w przypadku innych tego typu propozycji. Ale nie o to przecież chodzi – TOR to przede wszystkim bezpieczeństwo i tutaj największą uwagę przykłada się nie do tego, jak wiele funkcji zostało zaimplementowane, tylko do ryzyka ujawnienia tożsamości użytkownika. Jak zapewniają twórcy – z wersji na wersję sytuacja z bezpieczeństwem programu będzie się poprawiać. Jak wspomniałem wyżej – dopóki program nie wyjdzie z wersji beta, nie jest polecany jako komunikator dla osób, które lubują się w rzeczach „nieco mniej legalnych”.

Komunikator oparto na innym znanym rozwiązaniu – Instantbird. W dobie rosnącej popularności podobnych klientów „off-the-record”, wypuszczenie przez Projekt TOR komunikatora oferującego choć odrobinę większą prywatność było kwestią czasu. Warto jednak wspomnieć, że nawet TOR nie oferuje absolutnego bezpieczeństwa i między członkami przedsięwzięcia, a organami ścigania panuje cały czas walka – i ta prawdopodobnie nigdy się nie skończy. Użytkownicy już teraz żądają stworzenia klienta sieci Torrent w sieci TOR i innych narzędzi – jednak w przypadku TOR dużą barierą jest prędkość sieci. Nie wiadomo co z wersją komunikatora dla urządzeń mobilnych – mówi się, że z powodu ich apetytu na informacje o użytkowniku, członkowie Projektu TOR na razie sobie akurat tę kwestię odpuszczą.

Grafika: 1, 2