19

Najlepsza aplikacja do czytania ebooków na tablet? Według mnie nowe Aldiko

Jeżeli czytacie ebooki na urządzeniach mobilnych, to zapewne dobrze znacie problem znalezienia dobrej aplikacji, która łączyłaby w sobie użyteczne funkcje ze znośnym dla oka designem. Wystarczy zajrzeć do Google Play, aby zostać zalanym dziesiątkami propozycji, od aplikacji serwowanych przez e-księgarnie, po niezależne, darmowe i płatne produkcje. Dzisiaj chcę Wam zaproponować aplikację, którą uważam za jedną z najlepszych na rynku, szczególnie po niedawnym odświeżeniu.

Mówię oczywiście tutaj o Aldiko Book Readerze, którą to aplikację czytający posiadacze urządzeń z Androidem zapewne znają. Aplikacja ta świetnie sprawdza się na smartfonie, ale do niedawna korzystanie z niej na tablecie nie należało do najprzyjemniejszych. Ostatnia aktualizacja zmienia ten stan rzeczy diametralnie.

W nowej odsłonie Aldiko zostało w końcu dostosowane do dużych ekranów. Nie mówię tutaj jednak tylko o zwykłym przeskalowaniu aplikacji, ale o jej daleko idącej przebudowie i poprawie niektórych funkcji. Przede wszystkim zmianie uległ ekran początkowy, na którym dostajemy wirtualną półkę z naszymi ostatnio czytanymi ebookami, jak również z polecanymi przez samą aplikację tytułami, w które możemy zaopatrzyć się w sklepie, ale o tym za chwile. Wyciągnięcie na pierwszy plan ostatnio czytanych książek to świetny ruch, dzięki któremu od razu możemy zlokalizować w naszych zbiorach ebooki, które obecnie zaprzątają naszą uwagę.

Usprawnieniu uległ również widok listy, który ma obecnie bardziej czytelny układ. Kategorie zostały przeniesione do lewej części ekranu, zaś po prawej mamy listę ebooków. Oprócz tego mamy także dostępne rozbudowane filtry wyszukiwania. Dzięki temu możemy bardzo szybko przeglądać nasze zbiory i wyszukiwać interesujące nas pozycje.

Możemy to robić również z poziomu naszej wirtualnej biblioteki, której wygląd nie uległ żadnym zmianom. Dalej mamy układ półek, na których leżą nasze ebooki. Ta części nie zmieniła się ani pod względem funkcji ani designu. Za to lepiej prezentuje się teraz sklep, który ma taki sam układ jak widok listy – po prawej księgarnie, po lewej ebooki. Sklep niestety nie jest szczególnie zasobny, ale podłączone są do niego strony z darmowymi ebookami, więc można zaopatrzyć się w klasyki gatunku czy prace self-publisherów.

Sam panel kontrolny to jedno, ale poprawiono również funkcje edycji tekstu, które teraz dużo prościej się obsługuje. Nie nastąpiły tutaj bardzo radykalne zmiany – dalej mamy tryb nocny, regulację czcionki i jasności, wybór orientacji, wyszukiwarkę czy możliwość dodawania zakładek. Nie zmienił się również mechanizm zaznaczania i kopiowania oraz dzielenia się fragmentami treści – wciąż musimy „wstrzelić” się w dane słowo a potem palcem zaznaczać wersy. Działa to jednak dużo lepiej niż na poprzedniej wersji. Niestety Aldiko nie obsługuje tak oczywistego gestu, jak skalowanie za pomocą palców, ale to jedna z nielicznych wad tego programu.

Warto jeszcze dodać, że ostatnie wersje Aldiko są dużo stabilniejsze, niż jej poprzedniczki. Oprócz tego wprowadzono integrację Aldiko z niektórymi aplikacjami, na przykład z Dropboxem, Gmailem czy po prostu z managerem pobrań. Od teraz po zaznaczeniu lub pobraniu pliku możemy od razu importować lub wyświetlić go w Aldiko. Aplikacja obsługuje książki zarówno w formatach EPUB jak i PDF. Nie zabrakło też obsługi Adobe DRM.

Według mnie Aldiko Book Reader to jedna z najlepszych tego typu aplikacji dostępnych na rynku i do tego za darmo. Dzięki niej można wygodnie stworzyć swoją wirtualną bibliotekę i nią zarządzać. Szczególnie polecam ją posiadaczom tabletów z Androidem, gdyż w tej wersji naprawdę świetnie się prezentuje, do tej pory nie znalazłem nic lepszego. Doceniają to zresztą też użytkownicy, bo dotąd program pobrano już ponad 30 mln razy.